Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
We wtorek rząd Litwy wprowadził stan wyjątkowy. Przyczyną są balony wysyłane z Białorusi przez przemytników papierosów.
Litwa oskarża Białoruś o zezwalanie przemytnikom na używanie balonów meteorologicznych do transportu przemycanych papierosów przez granicę, co wielokrotnie zakłócało ruch lotniczy na lotnisku w Wilnie.
„Oczywiste jest, że ten stan wyjątkowy został ogłoszony nie tylko z powodu zakłóceń w lotnictwie cywilnym, ale także ze względu na obawy o bezpieczeństwo narodowe i potrzebę ściślejszej koordynacji między instytucjami” – stwierdził na posiedzeniu rządu Władysław Kondratowicz, minister spraw wewnętrznych, który został mianowany krajowym dyrektorem operacyjnym ds. sytuacji nadzwyczajnej.
Z danych litewskiego MSW wynika, że w tym roku w przestrzeń powietrzną kraju wtargnęło około 600 balonów przemytniczych i 200 dronów. Incydenty te zakłóciły ponad 300 lotów, dotknęły 47 000 pasażerów i spowodowały zamknięcie lotnisk na około 60 godzin.
Rząd we wtorek zatwierdził również środek przyznający wojsku dodatkowe uprawnienia w czasie stanu wyjątkowego. Armia będzie wspierać organy ścigania w reagowaniu na sytuację kryzysową i łagodzeniu jej skutków.
To nie pierwszy raz w ostatnich latach, gdy Litwa wprowadza stan wyjątkowy. Podobne środki rząd podjął w 2021 roku, gdy rozpoczął się kryzys migracyjny na granicy litewsko-białoruskiej, a także rok później – po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Problem balonów dotyka też Polski. Tylko w tym roku służby odnotowały ponad sto przypadków przemytu z ich użyciem. Przed tygodniem pakunek z kontrabandą spadł na pole przy zabudowaniach gospodarczych w powiecie łosickim. Pod koniec września w powiecie ostrowskim zatrzymano dwóch Białorusinów, którzy próbowali przemycić do Polski 30 tys. nielegalnych papierosów.
Marcin Kierwiński, szef MSWiA, powiedział we wtorek w rozmowie z Radiem Zet, że Polska nie ma zamiaru wprowadzać z tego powodu stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią.
„Nic nie będzie się zmieniać w stosunku do tego, co jest teraz. Ostatnie tygodnie to jest lepsza sytuacja na polsko-białoruskiej granicy. Zmalała presja migracyjna” – stwierdził Kierwiński.
Przeczytaj także: