Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Zbigniew Bogucki odpowiada, że jest wrogiem, ale proputinowskiej Rosji. „Żeby jednak to zrozumieć, niektórzy na Ukrainie musieliby stanąć w prawdzie historycznej oraz w prawdzie bieżących wydarzeń i wyleczyć się z antypolonizmu”
Ukraińska organizacja pozarządowa Centrum Myrotworeć uznała, że wypowiedzi szefa kancelarii prezydenta RP zagrażają suwerenności i integralności Ukrainy. Chodzi o komentarz Zbigniewa Boguckiego do projektu ustawy, na podstawie której ma powstać panteon ukraińskich bohaterów narodowych. „To jest ustawodawstwo państwa ukraińskiego, mają suwerenność i swobodę decyzji. W mojej ocenie, a przede wszystkim w ocenie pana prezydenta, ale myślę, że i olbrzymiej większości Polaków, sławienie Bandery, sławienie zbrodniarzy, którzy dopuścili się nieludzkich zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, to nie jest kierunek do świata Zachodu, do świata cywilizacji, wspólnych wartości europejskich czy transatlantyckich” – ocenił Bogucki.
Dla ukraińskiej organizacji słowa o „Małopolsce Wschodniej” na opisanie dzisiejszych terenów ukraińskich było podstawą do uznania Boguckiego za „wroga państwa”.
„Nadal będę robił to, co dobre i słuszne, po prostu to, co ludzkie. Będę wspierał ludzi, którzy cierpią na Ukrainie przez ruskie hordy realizujące neoimperialistyczną politykę Putina. Jednocześnie będę nadal nazywał po imieniu ukraińskich szowinistów z UPA i OUN zbrodniarzami, którzy dokonali bestialskiego ludobójstwa na ludności cywilnej: dzieciach, kobietach i osobach starszych na Wołyniu oraz w Małopolsce Wschodniej” – skomentował tę decyzję Bogucki na platformie X. Dodał, że ziemie, o których mówi, są dziś „integralną częścią Ukrainy”.
Bogucki przypomniał, że jako wojewoda koordynował pomoc dla ukraińskich uchodźców na Pomorzu Zachodnim, a tuż po wybuchu wojny pojechał ze znajomymi do Ukrainy z transportem pomocy humanitarnej. Szef kancelarii prezydenta dodał, że jest wrogiem, ale proputinowskiej Rosji. „Żeby jednak to zrozumieć, niektórzy na Ukrainie musieliby stanąć w prawdzie historycznej oraz w prawdzie bieżących wydarzeń i wyleczyć się z antypolonizmu” – ocenił Bogucki.
Ukraińska organizacja potraktowała słowa o Małopolsce Wschodniej analogicznie do kremlowskich zapędów, by Ukrainę nazywać Małorosją. Małopolska Wschodnia to jednak tylko termin historyczny, używany w dwudziestoleciu międzywojennym w odniesieniu do regionu obejmującego województwa lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie. Nikt w Polsce powszechnie nie używa tego określenia, żeby podważyć suwerenność Ukrainy. Widać jednak wyraźnie, że spór o historię i ukraiński nacjonalizm, coraz bardziej eskaluje.
Warto zaznaczyć, że „lista wrogów” Ukrainy, tworzona od 2014 roku przez Centrum Myrotworeć, to kontrowersyjna inicjatywa także w samej Ukrainie. Za publikowanie danych osobowych w takiej formule krytykowały go organizacje działające na rzecz praw człowieka. Pod każdym wpisem znajduje się bowiem następująca deklaracja: „Centrum Myrotworeć zwraca się do organów ścigania z prośbą o potraktowanie niniejszej publikacji na stronie internetowej jako oświadczenia, że obywatel ten dopuścił się umyślnego czynu godzącego w bezpieczeństwo narodowe Ukrainy, pokój, bezpieczeństwo ludzkości i międzynarodowy porządek prawny, a także innych przestępstw”.
Przeczytaj także: