0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:54 12-04-2025

Prawa autorskie: Fot. Brendan SMIALOWSKI / AFPFot. Brendan SMIALOW...

Trump spuszcza z tonu ws. ceł. Nowe produkty na liście wyjątków

Rekordowe cła na import do USA nałożone przez administrację Donalda Trumpa mają nie dotyczyć m.in. smartfonów, komputerów i czipów. Amerykańscy producenci ostrzegali przed gwałtownym wzrostem cen elektroniki

Co się wydarzyło?

Oświadczenie o nowych wytycznych dotyczących produktów objętych cłami wystosowała w piątkowy wieczór (czasu amerykańskiego) Służba Celna i Graniczna USA. Z komunikatu wynika, że rekordowe cła, które administracja Trumpa wdrożyła na początku kwietnia, nie będą dotyczyć szeregu urządzeń elektronicznych i ich części.

Na listę wyjątków trafiły m.in. smartfony, komputery, karty pamięci, płaskoekranowe telewizory, pendrive'y, półprzewodniki i ogniwa słoneczne. Produkty te będzie można sprowadzać do USA ze wszystkich krajów (w tym z wojujących z USA gospodarczo Chin) po dotychczas obowiązujących stawkach ceł. Po decyzji Trumpa cła na import wyrobów z Chin wynoszą obecnie 145 proc.

Decyzja jest najpewniej reakcją na presję ze strony amerykańskich producentów elektroniki takich jak Apple. To oni mieli najbardziej ucierpieć przez nowe cła. Spodziewano się np. gwałtownego wzrostu cen iPhone'ów – najpopularniejszego w USA modelu smartfona. Z analizy firmy badawczej Counterpoint Research wynika, że nawet 80 proc. iPhone'ów produkowanych na amerykański rynek powstaje w Chinach. Pozostałe 20 proc. – w Indiach.

Jak podaje BBC, Apple, podobnie jak inni producenci smartfonów, np. Samsung, w ostatnich latach próbowało nieco zdywersyfikować swoją produkcję, by nie polegać wyłącznie na Chinach. Coraz więcej tego typu urządzeń powstaje właśnie w Indiach, a także w Wietnamie.

Jaki jest kontekst?

Urzędujący prezydent USA Donald Trump z ceł uczynił jedno z głównych narzędzi swojej zagranicznej polityki handlowej.

2 kwietnia ogłosił, że USA nałożą „cła wzajemne” na szereg państw i regionów, które rzekomo „wykorzystują” Stany Zjednoczone. Jak pisaliśmy w OKO.press, sposób ich wyliczenia był absurdalny, a decyzja o tym, kogo miałyby dotyczyć całkowicie arbitralna. Ogromne cła nałożone zostały m.in. na kraje ubogie, żyjące z eksportu, ale w żaden sposób niezagrażające gospodarczo USA.

Już po tygodniu Trump uznał jednak, że cła zawiesza, bo większość krajów postanowiła z nim negocjować. Niewykluczone, że w decyzji pomogły amerykańskiemu prezydentowi niepokojące turbulencje na giełdzie i ryzyko światowej recesji. Trump utrzymał zarazem cła na Chiny, a wręcz je podwyższył – do 145 proc. Bo Chińczycy odpowiedzieli Stanom własnymi cłami, zamiast, jak chciał Trump, ukorzyć się i prosić, by zmienił zdanie.

Wyłączenie elektroniki z listy produktów podlegających „wzajemnym cłom” to w trwającej amerykańsko-chińskiej wojnie handlowej znaczący krok wstecz po stronie USA.

Przeczytaj także: