Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Trump przekonuje, że koniec wojny w Ukrainie jest bliżej, niż się wydaje, i chce rozmawiać z Zełenskim podczas szczytu NATO. Ale europejscy sojusznicy nie widzą przełomu i szykują plan wieloletniego wsparcia Kijowa – bez zaangażowania USA.
Prezydent Donald Trump znowu twierdzi, że koniec wojny w Ukrainie jest „bliżej niż wielu sądzi”. Według niego ma o tym przesądzać to, że Putin „czuje presję” i, podobnie jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, ma chcieć zakończenia wojny. Sprawa ma być omawiana przez Trumpa z Zełenskim w środę 8 lipca podczas szczytu NATO w Ankarze.
„Myślę, że jesteśmy o wiele bliżej rozwiązania, niż ludzie sobie wyobrażają. Prezydent Putin chce, żeby to [wojna] się skończyło. Mówię to z całą stanowczością. Prezydent Zełenski także chce, żeby to się skończyło już teraz (…) Prowadzimy rozmowy, zobaczymy, czy uda się to zakończyć” – powiedział Trump podczas konferencji prasowej w poniedziałek 6 lipca w Białym Domu.
O tym, że podczas szczytu NATO w Ankarze prezydent Donald Trump chce podjąć kolejną próbę przyspieszenia rozmów w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie, w niedzielę poinformowała agencja Reutera. Wysoki rangą przedstawiciel administracji USA, który rozmawiał z dziennikarzami anonimowo, przekazał, że zdaniem amerykańskiego prezydenta teraz jest dobry moment na rozmowy o tym, jak zakończyć tę wojnę.
„Linia frontu w ostatnich miesiącach wyraźnie się ustabilizowała, żadna ze stron nie robi dużych postępów. Prezydent bardzo chce spróbować to zatrzymać” – mówił przedstawiciel administracji USA.
Trump regularnie prowadzi też rozmowy z Władimirem Putinem. Ostatnia odbyła się w sobotę 4 lipca.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował w poniedziałek 6 lipca, że przywódcy umówili się na kolejną „w najbliższym czasie”, sugerując, że do kolejnego kontaktu może dojść jeszcze w trakcie lub bezpośrednio po szczycie NATO.
Rozmowy pokojowe w sprawie wojny w Ukrainie prowadzone pod auspicjami Stanów Zjednoczonych nie przyniosły dotąd przełomu. Moskwa i Kijów pozostają daleko od porozumienia w sprawie warunków zawieszenia broni. Rosja, pod pozorem rozmów pokojowych, wciąż domaga się pełnej kapitulacji Ukrainy i jej politycznego podporządkowania Moskwie oraz dąży do aneksji wschodu Ukrainy, w tym tych części, których nie zdobyła wojskowo.
Deklaracje Trumpa o tym, że Putin chce zakończenia wojny, stoją także w sprzeczności z intensywnością rosyjskich ataków na Ukrainę. W nocy z 5 na 6 lipca Rosja przeprowadziła jeden z największych w ostatnim czasie zmasowanych ataków rakietowo-dronowych. Według ukraińskich władz Rosjanie wystrzelili 68 rakiet oraz 351 dronów. Zginęło 28 osób, a ponad 80 zostało rannych. Najmocniej ucierpiał Kijów, gdzie rosyjskie pociski uderzyły m.in. w budynki mieszkalne.
Był to kolejny tak duży atak w ciągu kilku dni. Wcześniejsze rosyjskie uderzenie na Kijów z 2 lipca było najkrwawszym atakiem na ukraińską stolicę w tym roku – zginęło w nim 31 osób, a ponad 100 osób zostało rannych. Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzega, że liczba ofiar cywilnych rosyjskich ataków rośnie wraz z coraz częstszym użyciem przez Moskwę rakiet dalekiego zasięgu i dronów.
Mimo deklaracji Trumpa, że zakończenie wojny jest coraz bliżej, europejscy członkowie NATO przygotowują się raczej na scenariusz długotrwałego wspierania Ukrainy. Podczas rozpoczynającego się we wtorek 7 lipca szczytu w Ankarze chcą wysłać sygnał, że pomoc dla Kijowa będzie kontynuowana niezależnie od prób negocjacji z Moskwą.
Sojusznicy mają zobowiązać się do przekazania Ukrainie w 2026 roku 70 mld euro w postaci sprzętu wojskowego, szkoleń i innego wsparcia oraz utrzymania co najmniej podobnego poziomu pomocy także w 2027 roku. Część pieniędzy ma pochodzić z już ogłoszonych zobowiązań poszczególnych państw oraz unijnego mechanizmu pożyczkowego przeznaczonego na inwestycje w ukraiński przemysł obronny i zakupy uzbrojenia. Stany Zjednoczone nie będą uczestniczyć w finansowaniu tego pakietu.
Jednocześnie – jak informował brytyjski dziennik „The Telegraph” – sama obecność Wołodymyra Zełenskiego podczas szczytu ma być mniej eksponowana niż w poprzednich latach. Ukraiński prezydent ma uczestniczyć w spotkaniu jako gość, ale w oficjalnej agendzie nie przewidziano jego przemówienia przed przywódcami państw NATO. Według „The Telegraph” ograniczenie roli Zełenskiego ma być próbą uniknięcia napięć z Trumpem.
Szczyt NATO relacjonujemy prosto z Ankary. Więcej relacji OKO.press:
Przeczytaj także: