Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Kreml kreuje niechęć do Ukrainy, a polscy politycy nie powinni płynąć na tej fali – stwierdził premier Donald Tusk. „To test na patriotyzm i dojrzałość całej klasy politycznej”
„Narasta fala prorosyjskich nastrojów i niechęci do walczącej Ukrainy” – napisał 14 września premier Donald Tusk na platformie X. Wskazał, że za zmianę nastrojów odpowiedzialny jest Kreml. A działa na bazie „autentycznych lęków i emocji”.
„Rolą polityków jest zatrzymanie tej fali, nie płynięcie na niej. To test na patriotyzm i dojrzałość całej polskiej klasy politycznej” – wskazał szef polskiego rządu.
W nocy z 10 na 11 sierpnia polska przestrzeń powietrzna została naruszona przez rosyjskie drony. Po tym incydencie w sieci pojawiło się tysiące komentarzy obwiniających Ukrainę za obecność bezzałogowców po polskiej stronie granicy.
Jak pisała w OKO.press Anna Mierzyńska, te narracje były niezgodne z faktami. Wskazywały, że drony to ukraińska prowokacja, reakcja Ukrainy na deklarację prezydenta Nawrockiego, iż nie wyśle on polskich wojsk do Ukrainy. Sugerowano też, że drony nie były rosyjskie, a nawet jeśli były, to na pewno wystrzeliły je wojska ukraińskie. Podkreślano, że Rosja nie miałaby żadnego interesu w atakowaniu Polski dronami, za to Ukraina – i owszem.
„Nie będziemy wrażliwi na manipulacje i dezinformacje ze strony Rosji. Polska ma pewność co do źródeł, miejsca startu i intencjonalności tego działania” – mówił w piątek 12 września premier Donald Tusk.
Zaapelował również do Polaków o ostrożność i kierowanie się w swoich ocenach i komentarzach wyłącznie informacjami pochodzącymi bądź potwierdzonymi przez polskie instytucje – przede wszystkim wojsko, inne służby oraz media publiczne.
Przeczytaj także: