0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:36 26-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.plFot. Patryk Ogorzałe...

Ujawnienie aneksu WSI. „Putin otworzy szampana”

Prezydent Nawrocki zamierza odtajnić aneks do raportu WSI przygotowanego przez Antoniego Macierewicza dwie dekady temu. Sam raport został ujawniony w 2007 r., ale aneksu nie odważył się opublikować żaden prezydent. Lech Kaczyński uważał wręcz, że jest w nim więcej publicystyki niż informacji. Decyzja Karola Nawrockiego od kilku dni wywołuje ogromne emocje

Co się wydarzyło?

W czwartek 23 kwietnia rzecznik prasowy prezydenta, Rafał Leśkiewicz, poinformował, że Karol Nawrocki przeszedł do formalno-prawnego etapu bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.

Według nieoficjalnych informacji i licznych plotek aneks ma zawierać informacje na temat genezy polskiej mafii, w której rolę mieli odegrać tajni współpracownicy wojskowych służb specjalnych z okresu PRL. Aneks ma dotyczyć również tworzenia się w Polsce wolnych mediów. Dodatkowo mają być w nim informacje na temat handlu bronią w Polsce oraz inwigilacji polityków i Kościoła przez wojskowe służby specjalne.

Zapowiedź odtajnienia aneksu do raportu o WSI wywołała falę oburzenia polityków, która od kilku dni nie opada.

W piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział na antenie TVN24:

„Jeżeli w Moskwie teraz siedzą, to zacierają ręce. Mówią: znowu mamy pożytecznych idiotów.”

Zdaniem ministra sprawiedliwości „nie ma nic gorszego niż tego typu polityczne hucpy”, które kończą się „fatalnie”.

W sobotę Roman Giertych napisał na platformie X:

„Czytałem aneks do raportu WSI. Grafomania połączona z ujawnieniem naszych aktywów personalnych. Za ujawnienie powinna spotkać decydenta i podżegaczy jedną kara: dożywocie.”

Z kolei Robert Biedroń, europoseł Lewicy w sobotnim programie Gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM powiedział:

„(…) pan prezydent Nawrocki w tej sprawie popełni ogromny błąd. Przypomnę żaden prezydent – nawet Lech Kaczyński czy Andrzej Duda nie zdecydowali się ujawnić tej notatki. Lech Kaczyński mówił o tym otwarcie – że jest tam więcej publicystyki niż informacji, a może narazić nasz kontrwywiad na poważne perturbacje. Myślę, że jeżeli ktoś się z tego cieszy, to jest Putin. On pewnie pierwszy otworzy szampana, czytając, co jest w tej notatce.”

Według europosła prezydent Karol Nawrocki, wracając do tak kontrowersyjnej sprawy, próbuje odwrócić uwagę od afery Zondacrypto.

„Szuka desperacko odwrócenia uwagi. Ale naprawdę, jeżeli dojdzie do ujawnienia tej notatki, to będzie to nierozsądne, głupie, niemądre, a Lech Kaczyński będzie się w grobie przewracał, bo przypomnę, że to był jakiś konsensus polityczny. Są pewne sprawy, jak służby specjalne, którymi politycy nie grają. Prezydent przełamie to i narazi Polskę na poważne perturbacje – powiedział Robert Biedroń w sobotę RMF FM.

Płk Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu na łamach „Faktu” komentował te wydarzenia tak:

„Nie potrafię dostrzec merytorycznego uzasadnienia dla publikacji tego aneksu z perspektywy obecnej sytuacji. Myślę, że nie chodzi tu o nazwiska. Opisane w nim sprawy mają dziś przede wszystkim wymiar historyczny. Raczej mówimy o pewnej legendzie, która narosła wokół tej kwestii.”

Prezydent w ramach rozpoczęcia formalno-prawnej procedury odtajnienia aneksu przekazał go do zaopiniowania marszałkom Sejmu i Senatu. Ich opinie nie muszą mieć jednak wpływu na decyzję prezydenta o odtajnieniu aneksu, ponieważ nie mają charakteru wiążącego.

Jaki jest kontekst?

Wojskowe Służby Informacyjne powstały w 1991 roku, jednak zostały rozwiązane w 2006 roku przez rząd PiS z powodu zarzutów o szpiegostwo na rzecz Rosji, handel bronią, inwigilację mediów, polityków i Kościoła, a nawet udział w aferze FOZZ.

W 2007 roku Prezydent Lech Kaczyński opublikował raport dotyczący likwidacji WSI przygotowany przez zespół Antoniego Macierewicza.

W 2008 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że samo ujawnienie raportu przez prezydenta Kaczyńskiego było legalne. Jednak sprzeczne z konstytucją było to, że osoby wymienione w raporcie zostały pozbawione prawa do wysłuchania przez komisję weryfikacyjną WSI. Przed publikacją nie dano im również prawa do dostępu do akt i odwołania się do sądu od decyzji, by ich nazwiska w raporcie umieścić.

Po tym wyroku TK prezydent Lech Kaczyński nie zdecydował się już upublicznić aneksu do raportu. Twierdził, że "zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami”. Po nim nie zrobił tego również żaden inny kolejny prezydent Polski.

Przeczytaj także: