Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Zainicjowałam rozmowy z ministerstwem sprawiedliwości. Rozważamy, analizujemy, zastanawiamy się czy nie powinniśmy iść w kierunku nieprzedawniania spraw dotyczących wykorzystywania seksualnego” – ogłosiła pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula na antenie TOK FM
Niewykluczone, że przestępstwa seksualne w Polsce nie będą ulegać przedawnieniu i niezależnie od tego, czy wydarzyły się 20, 30 czy 40 lat temu będą mogły być ścigane przez prokuraturę i sąd, a ich sprawcy – skazywani.
Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. równości ogłosiła we wtorek 21 kwietnia w TOK FM, że zainicjowała rozmowy z ministerstwem sprawiedliwości, a dokładniej wiceministrem Arkadiuszem Myrchą dotyczące zniesienia instytucji przedawnienia przestępstwa w tym zakresie. „Rozważamy, analizujemy, zastanawiamy się czy nie powinniśmy iść w kierunku nieprzedawniania tych spraw” – powiedziała. „Sprawdzamy, jak prawo funkcjonuje w innych państwach” – dodała ministra.
Koncepcja, by przestępstwa seksualne były ścigane bez względu na upływ czasu od przestępstwa, zrodziła się z trzech pobudek:
„Po tym, jak opowiedziałam swoją historię otrzymałam setki podobnych wiadomości” – wyznała we wtorek w radiu TOK FM Katarzyna Kotula. „Blizna po takim doświadczeniu nie ma daty, pozostaje w nas na zawsze” – dodała ministra wskazując, że ewentualne prace są na początkowym etapie. „Bardzo bym chciała, by prawo szło w tym kierunku” – ogłosiła.
Obecnie w Polsce przestępstwa seksualne wobec małoletnich poniżej 15 roku życia przedawniają się, kiedy ofiara skończy 30 lat. Oznacza to, że jeśli ktoś był molestowany w dzieciństwie, to jego oprawca może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej tylko do 30. urodzin pokrzywdzonego. W praktyce większość skrzywdzonych w dzieciństwie o swoim doświadczeniu mówi po wielu latach – co uniemożliwia prawne ściganie pedofila.
„My, ofiary, żyjemy z tą traumą do końca życia, ale to, kiedy jesteśmy w stanie o tym opowiadać, jest bardzo indywidualne. Ja zaczęłam o tym mówić w wieku 42 lat” – mówiła OKO.press Agata Baraniecka-Kłos, szefowa Fundacji Stop Przedawnieniu, która sama była w dzieciństwie molestowana. Katarzyna Kotula Jackowi Harłukowiczowi i Januszowi Schwertnerowi swoją historię opowiedziała po 30 latach. Prokuratura jednoznacznie stwierdziła do przestępstwa doszło – ale z uwagi na przedawnienie i wiek Kotuli nie mogła skazać Skrzypczyńskiego. Ten pozwał ją o zniesławienie, ale sprawę przegrał.
Obecnie w Sądzie Rejonowym w Tarnowie toczy się fundamentalny dla polskiego kościoła proces, w którym na ławie oskarżonych siedzi biskup Andrzej Jeż oskarżony o to, że zwlekał z powiadomieniem organów ścigania o wykorzystywaniu seksualnym dzieci i młodzieży z diecezji przez dwóch księży. Jak wyjaśniał OKO.press prokurator Marcin Stępień, zwłoka ta doprowadziła do przedawnienia się nawet 23 z nawet setki spraw.
Przeczytaj także: