0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:31 17-01-2025

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Wyrok za zabójstwo Lizy. Dorian S. dostał dożywocie

Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Doriana S. na dożywocie w systemie terapeutycznym. Do brutalnego gwałtu i zabójstwa 25-letniej kobiety doszło rok temu w centrum Warszawy

Co się wydarzyło?

Proces Doriana S. ruszył 4 grudnia 2024 roku i w większości toczył się za zamkniętymi drzwiami. Po trwającym 5 tygodni procesie sąd uznał Doriana S. winnym zgwałcenia Lizy, dopuszczenia się na niej rozboju oraz doprowadzenia do jej śmierci przez uduszenie. Dorian S. otrzymał karę dożywocia oraz nakaz zapłaty 200 tys. zł zadośćuczynienia chłopakowi Elizawiety.

Choć Dorian S. został skazany na karę dożywocia w systemie terapeutycznym, sąd uznał, że w chwili popełnienia zbrodni był poczytalny.

Uzasadniając wyrok, sędzia przyznał rację pełnomocnikom organizacji społecznych, które występowały w sprawie, by sąd i uczestnicy postępowania, a także media, koncentrowały się na zamordowanej Lizie.

"O oskarżonym, zdaniem sądu, należy jak najszybciej zapomnieć, wymazać go z pamięci,

by zło, jakie uczynił nie stało się atrakcją, jak mówiły pełnomocniczki jakichś filmów, czy seriali (...) To bowiem Liza doświadczyła bólu, przerażenia. Doświadczyła w końcu śmierci" – powiedział sędzia Piotr Dobosz w jawnej części ustnego uzasadnienia wyroku.

Sędzia podziękował także organizacjom społecznym za udział w procesie i za zwrócenie uwagi na uwarunkowania społeczne, które mogły sprzyjać popełnieniu tej zbrodni.

"W obyczajowości naszego społeczeństwa, w kulturze konsumpcyjnej, która nam towarzyszy, obraz kobiety często sprowadzany jest do pewnych stereotypów. Kobieta traktowana jest jako rzecz, przedmiot, który można wykorzystać.

Kultura konsumpcyjna jest nasycana obrazami seksualnego wykorzystania kobiet, które sprzedawane są jako atrakcyjny produkt.

Obrazy te odzierają kobietę z uczuć, wolnej woli. Oskarżony nasiąknięty takimi obrazami łatwiej mógł przekroczyć tę granicę wolności, bo mógł potraktować kobietę jak rzecz, przedmiot. Doprowadził do tego, by wykorzystać ją seksualnie; była dla niego tylko rzeczą. Przecież oskarżony zgwałcił nieprzytomną kobietę" – wskazywał w uzasadnieniu sędzia Dobosz.

Sędzia odniósł się także do zachowania świadków, którzy widzieli moment napaści na Lizę. W sądzie tłumaczyli, że sytuacja wydawała im się „dziwaczna”. Byli przekonani, że w bramie przy Żurawiej stosunek seksualny odbywali narkomani

„Ta sytuacja wiele mówi o tym, jak postrzegana jest w naszej obyczajowości relacja między mężczyzną a kobietą. (...) Sytuacja, która polega na tym, że kobieta leży naga na ziemi w środku zimy, a mężczyzna odbywa z nią stosunek seksualny, jest w jakimś stopniu dopuszczalna” – mówił sędzia Dobosz w ustnym uzasadnieniu.

Wyrok nie jest prawomocny.

Jaki jest kontekst?

Elizawieta przyjechała do Warszawy z Białorusi w 2020 roku. Wkrótce potem poznała Daniela z Ukrainy, który został jej życiowym partnerem.

25 lutego 2024 roku wracała nad ranem do domu, gdy została zaatakowana przez Doriana S. Mężczyzna sterroryzował ją kuchennym nożem, dusił do utraty przytomności, a potem brutalnie zgwałcił. Na koniec ukradł z jej torebki telefony, karty płatnicze i portfel, i uciekł, zostawiając ją bez pomocy.

Nieprzytomną Lizę w bramie kamienicy przy ul. Żurawiej znalzł dozorca. Kobieta została przewieziona w stanie krytycznym do szpitala, gdzie zmarła 1 marca, nie odzyskawszy przytomności.

6 marca przez Warszawę przeszedł marsz milczenia pod hasłem „Miała na imię Liza”.

„Jesteśmy tu, żeby ten świat był bezpieczniejszy. Żebyśmy nie musiały się bać, żeby nie musiały się bać nasze córki, żeby nie bały się kobiety, które przyjechały do Polski.

Liza, nie zapomnimy o tobie”

– powiedziała podczas marszu aktywistka Maja Staśko.

14 marca 2024 odbył się pogrzeb Lizy na Cmentarzu Północnym w Warszawie. Zdjęcia z uroczystości obejrzysz tutaj.

Inne teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także: