Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
„Zadbamy o to, abyście były bezpieczne w domu, w szpitalu, czy też w pracy” – deklarowała posłanka Lewicy Magdalena Biejat. Młode kobiety to grupa, której mobilizacja rośnie, ale wciąż 13 proc. z nich nie wie, czy weźmie udział w wyborach
O mobilizację kobiet, szczególnie tych młodych, upominały się dziś działaczki Lewicy. Z najnowszego sondażu Ipsos dla OKO.press i TOK FM wynika, że wśród Polek w wieku 18-39 lat udział w wyborach deklaruje 66 proc. badanych (55 proc. „zdecydowanie tak”, 11 proc. „raczej tak”).
22 proc. nie weźmie udziału w wyborach.
Odpowiedź „nie wiem” wybrało aż 13 proc. młodych kobiet.
I to właśnie o głosy tej grupy na ostatniej prostej powalczy Lewica.
„Idźcie na wybory i wybierzcie godność oraz możliwość decydowania o własnym ciele” – mówiła liderka płockiej listy Lewicy Paulina Piechna-Więckiewicz podczas konferencji prasowej zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Bezpiecznej Aborcji (28 września). „Zadbamy o to, abyście były bezpieczne w domu, w szpitalu, czy też w pracy” – podkreślała Magdalena Biejat.
Działaczki Lewicy przypomniały, że dla kobiet przygotowały specjalny pakiet wyborczy. Najważniejszy postulat to liberalizacja prawa aborcyjnego. Program klubu zakłada „uzależnione wyłącznie od decyzji kobiety prawo do przerwania ciąży do 12. tygodnia, a po 12. tygodniu ciąży – w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety albo ciężkich wad płodu”.
Lewica podtrzymuje też postulat dekryminalizacji aborcji. Już po decyzji TK z października 2020 roku klub złożył projekt tzw. ustawy ratunkowej, zakładającej m.in. dekryminalizację przerwania ciąży do 12. tygodnia za zgodą kobiety oraz dekryminalizację pomocy w przerwaniu ciąży.
Przeczytaj także:
Poza tym Lewica obiecuje:
Przeczytaj także:
„Jak wchodziliśmy do Unii Europejskiej to myślałam, że będzie już tylko lepiej, że moje córki zyskają prawdziwą równość. A dziś w 2023 r. ja i moje córki mają jeszcze mniej praw do dysponowania swoim ciałem, życiem i zdrowiem” – mówiła w Płocku Paulina Piechna-Więckiewicz.
Posłanki walczyły też ze stereotypem, że kobiety na Lewicy nie chronią interesów matek. "My wszystkie tutaj jesteśmy matkami, Magdalena Biejat, Joanna Scheuring-Wielgus trójki dzieci, ja jestem matką dwóch córek – opowiadała Piechna-Więckiewicz.
"Matki na Lewicy doskonale wiedzą z jakimi problemami muszą mierzyć się na kobiety, nie może być tak, że grubość portfela decyduje o dostępności do pomocy, aby dostać się do ginekologa – dodała Joanna Scheuring-Wielgus.