0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

18:53 10-11-2023

Lubnauer: w ciągu stu dni wprowadzimy rozwiązania dla kobiet w ciąży

„Na pewno w ciągu stu dni będą rozwiązania, które dotyczą tego, żeby kobiety były bezpieczniejsze w ciąży. To jest kwestia rozporządzeń, które może wydawać minister zdrowia. To jest kwestia pewnych rozwiązań, które niekoniecznie wymagają bezpośredniej zmiany prawa” – powiedziała dziś w popołudniowej rozmowie w RMF FM Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej.

Jednak w opublikowanej i podpisanej dziś przez pięciu liderów umowie koalicyjnej (a także w powyższym cytacie) ani razu nie pada słowo „aborcja”.

„Nie ma w niej nie tylko deklaracji o legalizacji zabiegu przerywania ciąży do 12. tygodnia, ale nawet kompromisowej zgody ws. ustawy o dekryminalizacji. Wiemy, że weto postawiła Trzecia Droga, szczególnie PSL. Panowie Hołownia i Kosiniak-Kamysz konsekwentnie zapowiadali, że na takie zapisy się nie zgodzą. A panowie z Koalicji Obywatelskiej i Lewicy najwyraźniej zbyt mocno ich do takich rozwiązań nie przekonywali” – pisze w OKO.press w komentarzu do tej decyzji Magdalena Chrzczonowicz.

Katarzyna Lubnauer przekonywała, że jednym z pierwszych kroków do tego, by „kobiety były bezpieczniejsze w ciąży” jest odwołanie kontrowersyjnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 roku.

„Tak [unieważnimy tamten wyrok TK] dlatego, że on jest wydany z błędem jakim jest udział w nim sędziów dublerów, i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. No i zapowiedziana jest również uchwała, która mówi o odwołaniu sędziów dublerów. Ponieważ oni zostali wybrani, właściwie dublerzy, dublerów, niezgodnie z zasadami” – mówiła posłanka.

17:40 10-11-2023

Premier Mateusz Morawiecki ponad 6 godzin po podpisaniu umowy koalicyjnej przez KO, Trzecią Drogę i Lewicę napisał na Twitterze:

„Miało być 100 konkretów, a skończyło się na 24 ogólnikach. Platforma rozstawia pozostałych po kątach. To nie jest zapowiedź koalicji równoprawnych partnerów, którzy mają wizję i wiedzą jak odpowiedzieć na wyzwania stojące przed Polską”.

16:00 10-11-2023

Prawa autorskie: FOT. DAMIAN KRAMSKI / Agencja Wyborcza.plFOT. DAMIAN KRAMSKI ...

Odpolitycznić Lasy, uwolnić wiatraki. NGO komentują umowę koalicyjną

„Miliony Polek i Polaków, którzy w ostatnich latach walczyli o polskie lasy, rzeki i klimat dzisiaj może czuć satysfakcję. Dzięki ich walce tematy przyrodniczo-klimatyczne wybrzmiały w umowie koalicyjnej” – komentuje Greenpeace po podpisaniu umowy koalicyjnej.

W OKO.press jako pierwsi opisaliśmy zapisy umowy koalicyjnej między KO, Trzecią Drogą i Lewicą dotyczące przyrody oraz klimatu. Jak się dowiedzieliśmy jeszcze przed publikacją umowy, partie zgodziły się, żeby w porozumieniu zawrzeć wyłączenie 20 procent obszaru lasów z gospodarki surowcowej, ograniczenie sprzedaży surowego drewna za granicę, a także zapewnienie społecznej kontroli nad lasami i możliwość zaskarżania planów urządzania lasu (PUL).

Nowy rząd ma stawiać na czystą energię, odblokowanie potencjału energii wiatrowej oraz budowę elektrowni jądrowej. Całą analizę „zielonych” zapisów można przeczytać tutaj:

Umowę koalicyjną komentują również organizacje pozarządowe. Choć od porozumienia można by było wymagać więcej, ekologów i aktywistów cieszy, że przyszły rząd postanowił w ogóle dostrzec klimat i środowisko.

Pracownia gotowa do współpracy

„W szczególności cieszą nas deklaracje dotyczące wyłączenia z wycinki 20 proc. najcenniejszych obszarów leśnych, wprowadzenie zakazu spalania drewna w energetyce zawodowej, zwiększenie powierzchni parków narodowych oraz ustanowienie społecznego nadzoru nad lasami” – skomentował Radosław Ślusarczyk w imieniu całej Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot. „Przedstawiony plan jest ambitny i pilnie potrzebny dla dobra przyrody i polskiego społeczeństwa. Zapisy zawarte w umowie nie mogą pozostać deklaracjami”- dodał.

Jak podkreśla, Pracownia jest gotowa do współpracy w kwestiach dotyczących lasów i objęcia trwałą ochroną najcenniejszych obszarów takich jak Puszcza Białowieska czy Karpacka.

Greenpeace: wiatraki odblokować jak najszybciej

„Koalicja powinna złożyć projekt ustawy uwalniającej rozwój wiatraków na jednym z pierwszych posiedzeń Sejmu. Zamiast na importowany gaz, koalicja powinna postawić na polski biogaz czy polskie magazyny energii. Gaz to drogie i szkodliwe dla klimatu paliwo, które na dodatek pochodzi z importu” – mówi Mikołaj Gumulski, który odpowiada za kampanie klimatyczne w Greenpeace Polska.

Organizacja podkreśla także konieczność jak najszybszego objęcia ochroną pereł polskiej przyrody takich jak Puszcza Białowieska, Puszcza Karpacka czy Puszcza Bukowa. Trzeba również odpolitycznić Lasy Państwowe. „Nie możemy ponownie dopuścić do sytuacji, by Lasy Państwowe były maszynką do robienia pieniędzy przez polityków, tym razem z innego ugrupowania” – mówi Aleksandra Wiktor, która zajmuje się kampaniami przyrodniczymi w Greenpeace.

Zapowiadane „dążenie do renaturyzacji rzek” to zdaniem organizacji za mało.

„To nie wystarczy, by poprawić sytuację Odry i Wisły. Oprócz renaturyzacji trzeba również ograniczyć zrzuty ścieków z kopalń, które zasalają największe polskie rzeki” – dodaje Aleksandra Wiktor.

Greenpeace podkreśla, że przed nowym rządem dużo pracy i wyzwań, które zdecydują o przyszłości polskich lasów, rzek i powietrza. W oświadczeniu po podpisaniu umowy organizacja pisze: „Miliony Polek i Polaków, którzy w ostatnich latach walczyli o polskie lasy, rzeki i klimat dzisiaj może czuć satysfakcję, gdyż dzięki ich walce tematy przyrodniczo-klimatyczne wybrzmiały w umowie koalicyjnej. Demokratyczna koalicja nie może zwlekać z realizacją programu ekologicznego, gdyż wyzwania są ogromne”.

13:31 10-11-2023

Przewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty cieszy się z tego, co udało się wynegocjować w rozmowach koalicyjnych. W rozmowie z dziennikarzami zaakcentował szczególnie kwestie rozdziału kościoła od państwa, skasowanie wyroku TK dotyczącego aborcji, opieki psychologicznej w każdej szkole, karania mowy nienawiści wobec osób LGBT i podwyżki dla sektora publicznego

„Ważna jest też polityka mieszkaniowa w różnych formach – kredytowania i zwrotu części odsetek, za czym swego czasu była Koalicja Obywatelska, jak i budowy tanich mieszkań na wynajem” – przekonywał Czarzasty. Jednocześnie wyjaśniał, dlaczego w umowie koalicyjnej nie zapisano liberalizacji prawa aborcyjnego po myśli Lewicy:

„Nie udało się tego wpisać, bo zarówno PSL, jak i pan Szymon Hołownia nie zgodzili się na ten zapis. Pewnie w poniedziałek złożymy już projekt ustawy w sprawie przerywania ciąży do 12 tygodnia. Zobaczymy, kto będzie za tym głosował. Wniosek jest jeden: póki Lewica nie będzie miała większego wpływu na Sejm, to nie będzie takiego kształtu prawa aborcyjnego, o jaki chcemy walczyć.”

Czarzasty zapowiedział najpierw wycofanie decyzji Trybunału Konstytucyjnego, a potem walkę o dekryminalizację wykonywania aborcji.

„Nie wchodzą do rządu. Wiedzieliśmy o tym od dwóch miesięcy” – mówił Czarzasty o decyzji partii Razem o rezygnacji z rządowych stanowisk. – „To nic nowego. Popierają rząd, nie chcą być jego członkami, nie widzę w tym żadnej sprzeczności. Jesteśmy jednym klubem, funkcjonujemy” – mówił lider Nowej Lewicy.

12:59 10-11-2023

Prawa autorskie: fot.: Agata Kubis/OKO.pressfot.: Agata Kubis/OK...

Koniec z homofobiczną mową nienawiści. To priorytet nowego rządu

W nowej kadencji nowelizacja kodeksu karnego ma być punktem wyjścia do walki o równe prawa osób LGBT+ w Polsce. A co ze związkami partnerskimi?

Potwierdziły się nasze informacje. Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica uzgodniły, że jednym z priorytetów nowego rządu będzie ochrona osób LGBT+ przed nienawiścią.

Z takim postulatem do polityczek dotychczasowej opozycji wyszła delegacja organizacji społecznych. „Po ośmiu latach rządów PiS jesteśmy straumatyzowani. Nie wyobrażam sobie narodowej debaty o związkach partnerskich, gdy TVP szczuje na nas co 40 minut, na ulicę wyjeżdżają homofobusy, a prawicowe organizacje mają miliony, żeby nas atakować” – tłumaczył OKO.press Bart Staszewski z Fundacji „Basta”.

Punkt siódmy umowy koalicyjnej brzmi dokładnie tak: „Wszyscy jesteśmy równi, a orientacja seksualna i płeć nie może być powodem dyskryminacji. Walka z mową i czynami z nienawiści będzie naszym priorytetem. Znowelizujemy kodeks karny tak, aby mowa nienawiści ze względu na orientację seksualną i płeć była ścigana z urzędu”.

A co ze związkami partnerskimi?

Dla organizacji społecznych nowelizacja kodeksu karnego to dobry punkt wyjścia do walki o pełną równość. W umowie nie znalazły się gwarancje dotyczące życia rodzinnego osób nieheteronormatywnych. Jak słyszmy, kompleksowa ustawa o związkach partnerskich to zadanie na najbliższą kadencję. Takie rozwiązanie za „standard cywilizacyjny” uważają politycy KO, Lewicy, Polski 2050 i część polityków PSL. Niestety ten standard coraz bardziej musimy gonić, bo Polska znajduje się dziś w „elitarnym” gronie pięciu europejskich państw, które w żaden sposób nie rozpoznają związków osób LGBT+. Oprócz nas są to: Litwa, Bułgaria, Rumunia i Słowacja. W czwartek 9 listopada ustawę o związkach partnerskich przegłosował łotewski parlament. Wcześniej ambitniejszą drogą w regionie poszły Estonia i Słowenia, które wprowadziły równość małżeńską. Na drodze do pełnej równości są też Czechy.