Jacek Kurski przedstawia siebie jako zbawcę TVP. Mówi, że odwrócił trend spadkowy, oglądalność wzrosła pierwszy raz od kilkunastu lat. To fałsz. Duży wzrost był w 2002 i 2003 roku, a mikrowzrosty - jak obecny - zdarzały się potem trzykrotnie. Za prezesury Kurskiego TVP dalej traci widzów mimo ogromnych pieniędzy pompowanych z budżetu. W 2019 - znów 1,2 mld

Prezes TVP Jacek Kurski pochwalił się, że w minionym roku powiększyła się widownia telewizji publicznej. Zdarzenie nie byle jakie, bo stało się tak po raz pierwszy od kilkunastu lat. Oczywiście według Kurskiego. Rzeczywistość zapisana w sprawozdaniach Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wygląda bowiem zupełnie inaczej.


Po raz pierwszy od kilkunastu lat TVP 1 i TVP 2 i cała grupa TVP poszła do góry pod względem oglądalności zarówno w modelu oglądalności rzeczywistej, jak i nawet według monopolisty telemetrycznego Nielsena.

Jacek Kurski, konferencja prasowa - 11/01/2019

09.01.2018 Warszawa , Sejm . Prezes TVP Jacek Kurski podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Kultury i Srodkow Przekazu o TVP Info . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta


fałsz. Fałsz. Widownia telewizji publicznej rosła w 2003, 2005, 2014 i 2015 roku.


Rzeczywistość Kurskiego kontra fakty

W swoich sprawozdaniach KRRiTV podaje dane oglądalności dla poszczególnych kanałów, ale również dla całej grupy TVP, czyli zsumowanych 12 programów, takich jak TVP 1, TVP Info, TVP ABC, TVP. Przejrzeliśmy sprawozdania od 2000 roku.

Widownia TVP w proc. - udział w rynku

Na wykresie widać, że przez ostatnie kilkanaście lat oglądalność TVP – a dokładnie udział w całym rynku telewizyjnym – niemal stale maleje. Początek stulecia był jeszcze dobry:

  • w 2002 roku uzyskano wzrost o 2,5 pkt proc.
  • a w 2003 o kolejne 2,3 pkt proc.

Ale od 2003 roku udział widowni telewizji publicznej spadał niemal o połowę. 16 lat temu połowa (52,8 proc.) tych, którzy oglądali telewizję, włączali jeden z kanałów TVP. Dziś – tylko 28,3.

Tego trendu spadkowego nie zmieniają minimalne wzrosty, które udało się uzyskać czterokrotnie:

  • w 2005 – 0,4 pkt proc.
  • w 2014 – 0,8 pkt proc.
  • w 2015 – 0,2 pkt proc.
  • i teraz w 2018 – 0,4 pkt proc.

Oglądalność TVP wzrosła zatem nie po raz pierwszy, ale po raz szósty od 2000 roku.

„W ocenie Kurskiego najważniejszym sukcesem zarządu jest odwrócenie wieloletniego trendu spadkowego oglądalności zarówno anten TVP 1, TVP 2, jak i grupy Telewizji Polskiej w całości” – napisał portal TVP Info. Tylko że do odwrócenia trendu droga jest daleka. Jak pokazaliśmy, niewielkie wzrosty oglądalności zdarzały się i w poprzednich latach. A generalnie telewizja publiczna traci do innych, co wynika m.in. z tego, że oferta rynkowa się wzbogaca.

Coraz mniej czasu przeznaczamy na oglądanie telewizji, zwłaszcza jeśli mamy mniej niż 30 lat. Choć polscy millenialsi — na tle koleżanek i kolegów ze Szwecji czy Francji — i tak spędzają przed telewizorem sporo czasu. Coraz większą popularnością cieszą się kanały tematyczne — i jest ich coraz więcej.  oglądalność telewizji wśród millenialsów w różnych krajach, źródło: KRRiTV

I nie jest to winą wyłącznie Jacka Kurskiego.

Głos w tej sprawie zabrał Juliusz Braun, prezes TVP w latach 2011-2015, przewodniczący KRRiTV 1999-2003, a obecnie członek Rady Mediów Narodowych: „Ponieważ prezes Jacek Kurski po raz kolejny mija się z prawdą, po raz kolejny zmuszony jestem oświadczyć, że informacja ta jest nieprawdziwa”. Braun zwraca też uwagę, że za nieznaczne odbicie zapłacono olbrzymim dodatkowym finansowaniem.

  • Przeczytaj oświadczenie Juliusza Brauna

    Kielce, 11 stycznia 2019 r.

    Oświadczenie
    Podczas konferencji prasowej dn. 11 stycznia 2019 r., Jacek Kurski, prezes Zarządu TVP stwierdził (cytuję za stroną internetową TVP): „po raz pierwszy od kilkunastu lat TVP 1 i TVP 2 i cała grupa TVP poszła do góry pod względem oglądalności zarówno w modelu oglądalności rzeczywistej, jak i nawet według monopolisty telemetrycznego Nielsena”.

    Ponieważ prezes Jacek Kurski po raz kolejny mija się z prawdą, po raz kolejny zmuszony jestem oświadczyć, że informacja ta jest nieprawdziwa.

    W komunikacie Centrum Informacyjnego TVP z dn. 2 stycznia czytamy, że Grupa TVP uzyskała w 2018 roku roczne udziały rynkowe na poziomie 28,3 proc. Jest to faktycznie wzrost w stosunku do roku 2017, ale wciąż znacznie mniej niż w latach poprzednich.

    W rzeczywistości, po raz pierwszy po wielu latach spadków, wzrost skumulowanych udziałów rynkowych kanałów TVP nastąpił w 2014 roku. Łączne udziały kanałów całej grupy TVP wynosiły wówczas 30,98%, co stanowiło wzrost o 2,5% w stosunku do roku poprzedniego.

    W roku 2015 udziały Telewizji Polskiej w ogólnym rynku widowni wynosiły 31,2%.

    Po objęciu stanowiska prezesa zarządu TVP przez Jacka Kurskiego, udziały w 2016 r. spadły do poziomu 29,38%. Tendencja spadkowa utrzymywała się także w kolejnym, 2017 roku, gdy udziały wynosiły 27,95%.

    Nieznaczne odbicie, o nieco ponad 0,3%, zanotowano dopiero w 2018 roku, kiedy TVP otrzymała ok. miliarda złotych dodatkowego finansowania.

    (Wszystkie dane z okresu 2013-2017 pochodzą z oficjalnych dokumentów Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji).

    Dr Juliusz Braun

    Członek Rady Mediów Narodowych

    Prezes zarządu TVP w latach 2011–2015.

Oglądalność (nie)rzeczywista: Nielsen i Netia

Prezes Kurski ogłosił sukces TVP „pod względem oglądalności zarówno w modelu oglądalności rzeczywistej, jak i nawet według monopolisty telemetrycznego Nielsena”. O co chodzi?

Od początku swojej prezesury źródeł kiepskiej oglądalności Kurski szukał w metodzie jej badania. Wszystkiemu jest winna według Kurskiego firma AGB Nielsen. O obsesji Kurskiego wobec Nielsena pisaliśmy np. w tekście „Kurski zdjął maskę. Telewizja jest rzetelna, bo PiS prowadzi w sondażach

Prezes w końcu zlecił audyt pomiarów i wprowadzenie konkurencyjnej metody. Teraz dane są dostarczane przez firmę Netia. Badanie dotyczy gospodarstw domowych, a nie pojedynczych osób, jak w panelu Nielsena. „Z usługi telewizyjnej telekomu [Netii] korzysta ok. 180 tys. gospodarstw domowych, rozlokowanych w ponad 1,5 tys. gmin w całej Polsce (patrz mapa poniżej), w tym 55 proc. na terenach wiejskich, w miejscowościach o 8,5 tys. różnych kodach pocztowych. Łącznie ci klienci korzystają z 200 tys. dekoderów Netii” — opisywał portal Wirtualne Media.

Dane z Netii różnią się od tych z Nielsena. Np. wychwytują widzów mniej popularnych kanałów i programów, w badaniu Nielsena często uzyskują one zerowe wyniki. Pomiar Netii regularnie pokazuje większą oglądalność kanałów TVP niż pomiar Nielsena.
„Wszyscy wiedzą, że pomiary Nielsena nie są idealne. Jest powszechne przekonanie, że trzeba unowocześnić system pomiaru” — mówi OKO.press Juliusz Braun. Chodzi np. o to, że coraz więcej osób nie ogląda programów telewizyjnych za pośrednictwem odbiorników — korzystamy z komputerów, tabletów, których nie uwzględnia metoda „panel based audience measurement”, którą stosuje Nielsen.

„Cały rynek korzysta z Nielsena”. Kurski też

Dlaczego zatem panel Netii wcale nie jest lepszym rozwiązaniem? „Cały rynek bierze pod uwagę Nielsena, to są dane porównywalne, wiadomo, jakie są dane 5 lat temu” — mówi Juliusz Braun. Co więcej, to panel Nielsena służy do rozliczania z reklamodawcami kampanii telewizyjnych — również w TVP. A zatem Jacek Kurski i jego TVP coś sobie liczą, ale jest to z niczym nieporównywalne.

Eksperci przepytywani przez portal Wirtualne Media zaznaczali, że metoda Netii może być dodatkową, a nie jedyną — w badaniu oglądalności. Zresztą, jak widać, sam prezes nadal powołuje się również na Nielsena.

Podczas konferencji prasowej Jacek Kurski chwalił się też, jak ratuje finanse telewizji. Np. zyskał 800 mln pożyczki z Funduszu Reprywatyzacyjnego w 2017 roku. W 2019 TVP ma dostać z budżetu państwa 1,2 mld zł tzw. rekompensaty abonamentowej.

Zwolennicy PiS wierzą „Wiadomościom”

Sondaż IPSOS dla OKO.press z grudnia 2018 pokazał, że główny program informacyjny TVP cieszy się najmniejszym zaufaniem w porównaniu z „Faktami” TVN i „Wydarzeniami” Polsatu. „Wiadomościom” wierzą masowo wyborcy PiS, wśród wszystkich innych osób tylko 8 proc. wskazuje je jako najbardziej wiarygodne.

Okazało się również, że:

  • Wydarzenia” Polsatu to program trzydziestolatków i młodszych.
  • Fakty” TVN – czterdziestolatków, sześćdziesięciolatków i starszych.
  • Wiadomości” TVP – pięćdziesięciolatków.

„Wiadomości” (31 proc. wskazań) dominują w jednej grupie: wśród mieszkańców wsi. Tylko tutaj wygrywają (na wiarygodność) z Faktami (26 proc.) i Wydarzeniami (27 proc.).

Polska potrzebuje wolnych mediów.
Wykup Abonament na wolność słowa OKO.press

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!