0:00
0:00

0:00

31 lipca 2025

Nastolatki z bombą. Norweskie służby w walce z niewidzialnym wrogiem

przeczytasz w 5 minut

Norweska Policja Bezpieczeństwa (PST) udaremniła spisek terrorystyczny, w który zaangażowani byli niepełnoletni. Zaawansowane przygotowania do ataku, wykryte dzięki czujności służb, rzucają światło na rosnący problem radykalizacji młodzieży

Google News

Jak Norwegia, kraj naznaczony traumą zamachów Andersa Breivika (na zdjęciu w sądzie w 2012 roku), radzi sobie z nowym wyzwaniem? Czy widmo powtórki z 2011 roku wciąż paraliżuje społeczeństwo?

Jest lipcowy poranek 2025 roku. Oslo budzi się powoli, mieszkańcy spieszą do pracy, turyści fotografują fiordy. W siedzibie Norweskiej Policji Bezpieczeństwa (PST) panuje jednak napięcie. Na stole w sali konferencyjnej leżą raporty, zdjęcia, zrzuty ekranu z zaszyfrowanych czatów. Kilka godzin wcześniej służby przeprowadziły operację, która wstrząsnęła krajem: grupka nastolatków, jeszcze niepełnoletnich, została zatrzymana pod zarzutem planowania zamachu terrorystycznego. Szczegóły operacji są skąpe, ale jedno jest pewne – Norwegia znów musi zmierzyć się z widmem terroryzmu.

Tym razem jednak zagrożenie pochodzi od własnych dzieci.

Atak, który szczęśliwie nie doszedł do skutku, przypomina Norwegom o najczarniejszym dniu w ich współczesnej historii – 22 lipca 2011 roku, kiedy Anders Behring Breivik zdetonował bombę w Oslo i zamordował 69 osób, głównie nastolatków, na wyspie Utøya. Trauma tamtych wydarzeń wciąż jest żywa, a każdy nowy incydent budzi obawy o powtórkę.

Dzieci w cieniu ekstremizmu

Kim są ci młodzi ludzie, którzy zamiast marzyć o koncertach czy myśleć egzaminach, planują zamachy? Norweska Policja Bezpieczeństwa (PST) nie ujawniła szczegółowych informacji dotyczących narodowości nieletnich zatrzymanych w 2025 roku w związku z planowaniem zamachu terrorystycznego.

Zgodnie z norweskim prawem, tożsamość nieletnich jest chroniona, a dane dotyczące ich pochodzenia czy narodowości nie są publicznie podawane, zwłaszcza w tak wrażliwych sprawach. Ci młodzi ludzie, według PST, byli na zaawansowanym etapie planowania ataku, a to oznacza, że mieli dostęp do materiałów, wiedzy technicznej, a być może nawet kontakt z zewnętrznymi mentorami ekstremizmu.

„Znajdujemy ślady zarówno islamskiej, jak i skrajnie prawicowej propagandy” – przyznał w rozmowie z publicznym portalem NRK rzecznik PST, wskazując na hybrydowy charakter współczesnego ekstremizmu.

To, co łączy te ideologie, to ich zdolność do przyciągania zagubionych, młodych umysłów, które szukają sensu, przynależności i celu w świecie pełnym niepewności.

„Młodzież jest szczególnie podatna na radykalizację, ponieważ szuka tożsamości w chaotycznym świecie” – tłumaczy prof. Tore Bjørgo, ekspert ds. terroryzmu z Uniwersytetu w Oslo, w rozmowie z „Aftenposten”.

Nie jest to odosobniony przypadek. W 2021 roku 16-letni Syryjczyk został skazany w Norwegii na pięć lat więzienia (z czego trzy w zawieszeniu) za planowanie ataku z użyciem trucizny nikotynowej. W Danii w 2024 roku udaremniono spisek z udziałem 15-latka inspirowanego ISIS, a w Szwecji służby zatrzymały grupę nastolatków planujących atak na synagogę. Te incydenty wskazują na szerszy trend w Skandynawii, gdzie młodzi ludzie, często z marginesu społecznego, stają się łatwym celem dla ekstremistycznych ideologii.

Niewidzialna ręka terroryzmu

Klucz do zrozumienia radykalizacji młodzieży leży w cyfrowym świecie. Norweska Policja Bezpieczeństwa od lat alarmuje o rosnącej fali ekstremizmu napędzanej przez internet. Media społecznościowe, zaszyfrowane komunikatory jak Telegram czy Signal oraz platformy gamingowe, takie jak Discord, stały się wylęgarnią radykalnych idei.

W raporcie PST za 2024 rok czytamy, że liczba nieletnich angażujących się w ekstremistyczne ideologie rośnie. Dzieci już od 12. roku życia, mogą być podatne na propagandę, która nie tylko dostarcza im gotowych odpowiedzi na pytania o sens życia, ale także daje poczucie przynależności do większej sprawy.

Skrajnie prawicowe ideologie, które zyskały popularność po atakach Breivika, promują nienawiść wobec imigrantów, mniejszości etnicznych i „zachodniego establishmentu”.

Z kolei propaganda islamistyczna, mimo że osłabła po upadku kalifatu ISIS, wciąż znajduje odbiorców wśród tych, którzy czują się wykluczeni lub dyskryminowani. „Młodzi ludzie często nie rozumieją w pełni, w co wierzą. Chodzi o emocje, o gniew, o potrzebę działania” – tłumaczy PST w swoim raporcie (2024).

Breivik pozostaje symbolem dla niektórych młodych radykałów. Jego manifest, „2083 – Europejska Deklaracja Niepodległości”, nadal krąży w sieci, inspirując kolejne pokolenia ekstremistów.

Jak wskazuje raport Centrum Badań nad Ekstremizmem Uniwersytetu w Oslo (C-REX), „Breivik jest postrzegany jako »święty« w międzynarodowych kręgach skrajnej prawicy”. Choć jego bezpośredni wpływ na ataki terrorystyczne jest ograniczony, jego idee wciąż znajdują oddźwięk wśród młodych ludzi szukających idola w walce z „systemem”.

Trauma i strach przed powtórką

Ataki z 22 lipca 2011 roku, w których Breivik zabił 77 osób, w tym 69 młodych uczestników obozu młodzieżówki Partii Pracy na wyspie Utøya, pozostawiły trwały ślad w norweskim społeczeństwie. „To był atak na nasze wartości, na demokrację” – mówił ówczesny premier Jens Stoltenberg, obecnie minister finansów. Norwegowie zjednoczyli się w żałobie, ale trauma pozostaje. Każdy nowy incydent budzi obawy o powtórkę z przeszłości.

Norwegowie boją się, że radykalizacja młodzieży może prowadzić do powtórzenia scenariusza z 2011 roku. Jak wskazuje raport C-REX, od 2018 roku w Norwegii rośnie poparcie dla skrajnie prawicowych ideologii, szczególnie wśród młodych mężczyzn i nastolatków, którzy postrzegają imigrantów i mniejszości jako zagrożenie dla „norweskiego stylu życia”.

Breivik pozostaje symbolem tego, do czego może prowadzić radykalizacja. Jego proces w 2012 roku ujawnił, jak samotny wilk, działający w imię ideologii, może wyrządzić ogromne szkody. „Breivik był aktywny na forach internetowych dla białych suprematystów i inspirował się innymi zamachowcami” – przypomina raport PST.

Współczesne służby obawiają się, że młodzi ludzie, wychowani w epoce mediów społecznościowych, są jeszcze bardziej narażeni na podobne ścieżki radykalizacji.

Prewencja i reintegracja

Norwegia od lat inwestuje w prewencję. Po atakach Breivika rząd wprowadził w 2014 roku Narodowy Plan Działań przeciwko Radykalizacji i Ekstremizmowi, który jest regularnie aktualizowany. Plan opiera się na czterech filarach:

  • zwiększaniu wiedzy o radykalizacji,
  • wzmacnianiu współpracy między instytucjami,
  • dialogu społecznym
  • i wsparciu dla osób narażonych na ekstremizm.

Kluczową rolę odgrywają tu lokalne społeczności, szkoły, pracownicy socjalni i policja.

W Oslo i Kristiansand działają projekty w ramach Strong Cities Network, które promują integrację i dialog międzykulturowy. W szkołach organizowane są warsztaty uczące krytycznego myślenia i odporności na propagandę, a rząd przeznacza miliony koron na lokalne programy przeciwdziałania ekstremizmowi.

PST odnotowuje rocznie od 400 do 500 zgłoszeń dotyczących potencjalnej radykalizacji, z czego znaczna część dotyczy nastolatków. Jeśli zgłoszenie jest poważne, służby podejmują działania.

Norwegia stawia również na reintegrację. Osoby, które zostały zradykalizowane, ale nie popełniły przestępstw, mogą liczyć na wsparcie w powrocie do społeczeństwa. W przypadku nieletnich sprawców terroryzmu wyzwanie jest większe. Norweskie prawo traktuje ich łagodniej, ale zarzuty terrorystyczne mogą prowadzić do surowych konsekwencji, w tym długotrwałego pozbawienia wolności.

Udaremniony spisek nastolatków to sygnał alarmowy.

Norwegia musi działać szybciej, niż rośnie cyfrowa machina ekstremizmu.

Sukces PST pokazuje, że służby są czujne, ale prewencja wymaga więcej – od rodziców po platformy technologiczne, których wpływ na młode umysły jest w dzisiejszym świecie największy.

Norwegia wie, że walka z terroryzmem to nie tylko technologia i służby, ale przede wszystkim ochrona młodych umysłów przed nienawiścią. Jeśli kraj chce uniknąć powtórki z 2011 roku, a wtedy również zaczęło się od radykalizacji poprzez działalność w internecie, to państwo musi zjednoczyć siły w walce z niewidzialnym wrogiem, który czai się w smartfonach i umysłach dzieci.

Na zdjęciu Mateusz Gibała
Mateusz Gibała

Autor bloga politykaponordycku.pl, gdzie na co dzień bada kulturę, gospodarkę i politykę państw nordyckich. Pisał o krajach nordyckich dla wielu ogólnopolskich redakcji oraz współpracował z Instytutem Nowej Europy i Fundacją im. K. Pułaskiego.

Komentarze