Nauczyciele nie lubią swej pracy i marzą o ucieczce do korpo?! Czy myśmy wszyscy powariowali?
To pewne jak śmierć i podatki: na koniec roku szkolnego zalew tekstów i komentarzy, jak to źle jest być nauczycielem, jak niewdzięczna to praca, jak wielu pedagogów lada chwila rzuci szkołę i pójdzie do korporacji. Pytam więc nieśmiało: czy myśmy wszyscy powariowali?
Zanim zacznę, uprzedzę czytelniczki i czytelników, że moje spojrzenie na nauczycielski zawód jest specyficzne. Od ośmiu lat pracuję jako specjalistka ds. komunikacji w Szkole Edukacji*, bezpłatnym programie rocznych podyplomowych studiów Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego dla osób, które chcą zostać nauczycielami. Mamy często do czynienia z ludźmi, którzy podążają w kierunku odwrotnym niż ten wałkowany w mediach:
rzucają kariery w firmie czy korporacji, bo chcą robić coś, co ma sens.
Widzę, jak nasi absolwenci są głęboko zmotywowani i usatysfakcjonowani pracą. Co więcej, jestem przekonana, że taki stan nauczycielskiego stanu, całkowicie pomijany w mediach, jest szeroko rozpowszechniony czy wręcz dominujący. Upominam się o zmianę podejścia do tego wspaniałego zawodu.

Komentarze