0:00
Prawa autorskie: Slawomir Kaminski / Agencja GazetaSlawomir Kaminski / ...
11 stycznia 2021

Niemiecki sąd nie wyda obywatela Niemiec do Polski. Powodem stan sądownictwa

Sąd w Karlsruhe w kolejnej sprawie orzekł, że na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania nie wyda oskarżonego do Polski. Powodem ustawa kagańcowa zagrażająca niezawisłości sądów

Wydrukuj

Sąd w Karlsruhe nie wyda do Polski na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania obywatela Polski i Niemiec oskarżonego o fałszowanie faktur i wyłudzanie zwrotu podatku VAT. Decyzja w sprawie Ausl 301 AR 104/19 zapadła 27 listopada 2020 roku.

OKO.press dotarło do tekstu orzeczenia.

To już druga decyzja Wyższego Sądu Krajowego Karlsruhe o wstrzymaniu wykonania ENA do Polski, wprost motywowana obawami, że w wyniku zmian w sądownictwie po 2015 roku, w Polsce zagrożona jest niezawisłość sędziowska, a przez to podstawowe prawo obywateli UE do sprawiedliwego procesu.

Wcześniej, w bezprecedensowej decyzji z 17 lutego 2020 roku w sprawie Ausl 301 AR 95/18, sąd w Karlsruhe wyjaśniał, że bezpośrednim powodem wstrzymania wykonania ENA z Niemiec do Polski było wejście w życie tzw. ustawy kagańcowej. Niemiecki sąd wypunktował też nadużywanie w Polsce postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów oraz brak niezależności Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym. W jego ocenie, te czynniki poddają w wątpliwość niezależność sądów w Polsce.

W drugiej połowie 2020 roku obawy sądu w Karlsruhe nie tylko nie ustały, ale jeszcze się nasiliły. Świadczy o tym druga decyzja o wstrzymaniu wykonania ENA - z listopada.

Sąd przychyla się w niej do argumentacji oskarżonego, że ze względu na systemowe nieprawidłowości wymiaru sprawiedliwości w Polsce, nie będzie mu gwarantowany sprawiedliwy proces.

Posiadający polskie i niemieckie obywatelstwo mężczyzna jest też oskarżony w Niemczech o nielegalne posiadanie broni, pranie pieniędzy i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Od 27 sierpnia 2019 roku ściga go prokuratura w Karlsruhe. Woli stanąć przed sądem w Niemczech, gdzie, jak podaje, od 2018 roku mieszka i pracuje.

W uzasadnieniu decyzji, sąd w Karlsruhe obszernie omawia zmiany w sądownictwie w Polsce w 2020 roku. Dużo uwagi poświęca wejściu w życie ustawy kagańcowej. Odnotowuje też wszczęcie przez Komisję Europejską postępowania przeciwko polskiemu rządowi w związku z tą ustawą oraz reakcje polskiego rządu.

Wziął też pod uwagę, że obrońcy oskarżonego odmówiono w Polsce dostępu do akt sprawy.

Ostatecznie sąd w Karlsruhe ocenił, że postępowanie przeciwko oskarżonemu może być prowadzone przez sądami w Niemczech.

Die Bewilligung einer Auslieferung eines deutschen Staatsangehörigen zur Strafverfolgung nach Polen ist zu versagen, wenn das Verfahren gegen diesen auch in Deutschland sachgerecht geführt werden kann, wobei bei der Abwägung eine in Polen zu Unrecht verweigerte Akteneinsicht für den dortigen Verteidiger und die Gefahr der Verwirklichung rechtsstaatlicher Defizite bei der Abwägung mit berücksichtigt werden dürfen (Fortführung von OLG Karlsruhe, Beschlüsse vom 06.10.2020 - Ausl 301 AR 34/20 - und vom 17.02.2020 - Ausl 301 AR 156/19).

1. Die Auslieferung des Verfolgten nach Polen zur Strafverfolgung aufgrund des Europäischen Haftbefehls des Bezirksgerichts C./Polen vom 4. Februar 2019 wird für unzulässig erklärt. 2. Die Kosten des Verfahrens und die notwendigen Auslagen des Verfolgten fallen der Staatskasse zur Last.

Sąd w Karslruhe (Badenia-Wirtembergia) nie jest jedyny. 12 sierpnia 2020 roku Wyższy Sąd Krajowy w Norymberdze (Bawaria) postanowił, że wstrzymuje wydanie polskiego obywatela w ramach ENA z uwagi na wątpliwości co do niezależności sądów (orzeczenie AuslAR 33/20).

TSUE: sądy w UE muszą przeprowadzać dwustopniowy test

Sąd w Karlsruhe podjął decyzję o niewykonywaniu w tej sprawie ENA do Polski po wykonaniu dwustopniowego testu.

Sądy w UE są do tego zobligowane wyrokami Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W 2018 roku Wysoki Sąd Irlandii na kanwie sprawy oskarżonego o przemyt narkotyków Polaka Artura Celmera zapytał TSUE, czy może wydawać podejrzanego pod sąd w kraju, co do którego istnieją udokumentowane zarzuty systemowego naruszania niezawisłości sędziowskiej.

Irlandzki sąd powziął takie wątpliwości po tym, jak w grudniu 2017 roku Komisja Europejska po raz pierwszy w historii UE uruchomiła przeciwko państwu członkowskiemu - Polsce - polityczną procedurę z Artykułu 7 Traktatu o UE w związku z poważnym ryzykiem naruszania praworządności.

W sprawie LM (Celmer), TSUE 25 lipca 2018 roku orzekł, że sądy krajowe, jeśli mają wątpliwości, czy w konkretnym rozpatrywanym przypadku mogą odesłać podejrzanego pod sąd w innym państwie UE w ramach Europejskiego Nakazu Aresztowania, muszą dokonywać dwustopniowego testu.

Po pierwsze, na podstawie dostępnych materiałów, w tym zwłaszcza dokumentów Komisji Europejskiej i Komisji Weneckiej Rady Europy, muszą ocenić, czy istnieją uzasadnione wątpliwości, że w państwie, do którego ma być odesłany podejrzany, są zagrożenia dla niezawisłości sędziowskiej.

Jeśli uznają, że tak jest w istocie, przechodzą do drugiego etapu oceny. Sprawdzają, czy w danym przypadku podejrzany będzie miał przed sądem w kraju odesłania zagwarantowane prawo do sprawiedliwego procesu, tak jak je rozumie prawo unijne.

17 grudnia - czyli trzy tygodnie po decyzji sądu w Karlsruhe - TSUE wydał wyrok w odpowiedzi na pytania prejudycjalne Sądu Okręgowego w Amsterdamie (sprawy połączone C‑354/20 PPU oraz C‑412/20 PPU).

TSUE orzekł, że informacje o systemowym zagrożeniu niezależności sądownictwa w Polsce nie przesądzają, że sądy w innych państwach UE mogą automatycznie zawieszać wykonywanie Europejskiego Nakazu Aresztowania do Polski.

Trybunał potwierdził, że sądy decydujące o wykonaniu ENA muszą w każdej rozpatrywanej sprawie indywidualnie ocenić, czy podejrzanemu w kraju odesłania będzie zapewniony sprawiedliwy proces w rozumieniu prawa unijnego.

Doprecyzował jednak, że:

"należy odmówić wykonania Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez polski organ sądowy, jeżeli w świetle osobistej sytuacji zainteresowanej osoby, charakteru przestępstw, których dotyczy nakaz, oraz kontekstu faktycznego, w którym został on wydany, istnieją poważne i sprawdzone podstawy, aby uznać, że w wypadku przekazania tym organom osoba ta będzie ze względu na te nieprawidłowości narażona na rzeczywiste ryzyko naruszenia prawa do rzetelnego procesu sądowego".

TSUE dał wyraz zaufania tysiącom polskich sędziów, którzy w przeważającej mierze zachowują niezależność, choć od 2015 roku rządzący demontują systemowe gwarancje niezawisłości sędziowskiej w Polsce.

Wyrok z 17 grudnia wpisuje się w dotychczasowe orzecznictwo TSUE dotyczące wykonywaniu ENA w kontekście obaw o niezawisłość sądownictwa i poszanowanie prawa do sądu w państwie UE, do którego ma być odesłany poskarżony. Uzupełnia wyrok z 25 lipca 2018 roku w sprawie LM (Celmer), w którym TSUE wyjaśnił, że sądy krajowe decydujące o ENA muszą dokonywać dwustopniowego testu:

  • najpierw ocenić, czy w państwie odesłania występuje systemowe zagrożenie dla praworządności,
  • później ocenić, czy w danej sprawie, osobie odsyłanej do tego państwa będzie gwarantowany sprawiedliwy proces.

Udostępnij:

Anna Wójcik

Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych. Badaczka w Polskiej Akademii Nauk, Rethink.CEE fellow think tanku The German Marshall Fund oraz Re:Constitution Fellow.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne