0:00
Prawa autorskie: Slawomir Kaminski / Agencja GazetaSlawomir Kaminski / ...
29 kwietnia 2020

PILNE! Komisja Europejska wszczyna procedurę przeciw Polsce. Domaga się wstrzymania ustawy kagańcowej

Komisja Europejska domaga się od organów polskiego państwa zaprzestania naruszania prawa UE przez przepisy ustawy kagańcowej. Ustawa przewiduje dyscyplinarki dla sędziów za stosowanie prawa UE i wyroków TSUE oraz za zadawanie pytań TSUE. W ogniu krytyki Komisji również Izba Kontroli Nadzwyczajnej w SN. Polski rząd ma 2 miesiące na odpowiedź

Wydrukuj

29 kwietnia Komisja Europejska notyfikowała rząd Mateusza Morawieckiego (wysyłając letter of formal notice) o rozpoczęciu procedury i wezwała rząd i inne organy państwa polskiego do zaprzestania uchybianiu prawu unijnemu przez obowiązywanie ustawy kagańcowej.

To m.in. reakcja na apele społeczeństwa obywatelskiego.

Komisja Europejska rozpoczyna procedurę z art. 258 Traktatu o Funkcjonowaniu UE w sprawie tak zwanej ustawy kagańcowej, uchwalonej w styczniu i podpisanej przez Prezydenta Andrzeja Dudę 4 lutego.

Według Komisji Europejskiej ustawa narusza prawo europejskie, bo przewiduje kary dyscyplinarne dla sędziów w Polsce za:

  • bezpośrednie stosowanie przepisów prawa unijnego,
  • zadawanie pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE,
  • oraz za wykonywanie wyroków TSUE i dokonywanie zgodnie z nimi oceny, czy inne sądy spełniają kryteria niezależności,
  • a także wymaga od sędziów ujawniania informacji o ich życiu prywatnym, narusza prawo unijne.

Konkretnie, KE uważa, że przepisy ustawy kagańcowej naruszają

  • Artykuł 19(1) Traktatu o UE w połączeniu z artykułem 47 Karty Praw Podstawowych UE, które chronią prawo obywateli UE do rozpatrywania ich spraw przez niezależny i bezstronny sąd,
  • a także przepisy Karty Praw Podstawowych UE i dyrektywy o ochronie danych osobowych (RODO), które chronią prawo do prywatności obywateli UE.

KE podkreśla, że rozwiązania ustawy kagańcowej:

  • są nie do pogodzenia z zasadą niezależności sądownictwa w rozumieniu prawa unijnego i orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE (w tym słynnego wyroku TSUE z 19 listopada 2019 roku),
  • stoją w sprzeczności z zasadą pierwszeństwa prawa unijnego,
  • uniemożliwiają prawidłowe działanie mechanizmu zadawania do TSUE pytań prejudycjalnych przez sądy krajowe,
  • naruszają prawo do prywatności obywateli UE.

Komisja Europejska zwróciła też szczególną uwagę na rolę Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w SN, która ma uprawnienia do orzekania w sprawach dotyczących niezależności sądownictwa.

Poświęciła też dużo uwagi temu, że ustawa kagańcowa przewiduje kary dyscyplinarne wobec sędziów za dokonywanie (w ramach rozpatrywanych spraw) oceny, czy inne sądy spełniają wymogi niezależności w rozumienia prawa UE.

Komisja Europejska wskazała również, że przepisy ustawy kagańcowej obligujące sędziów do ujawniania informacji dotyczących ich życia prywatnego (np. do jakich stowarzyszeń należą) narusza prawo do ochrony życia prywatnego i ochrony danych osobowych chronione przez Kartę Praw Podstawowych UE oraz rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO).

Na drodze do czwartej skargi do TSUE we wrześniu

Procedura przeciwko naruszeniu prawa Unii Europejskiej składa się z kilku etapów.

Komisja Europejska najpierw (29 kwietnia) notyfikowała rząd o rozpoczęciu procedury i dała organom państwa polskiego dwa miesiące na zaprzestanie łamania prawa europejskiego (chociaż nic nie stało na przeszkodzie, aby wyznaczyć krótszy termin).

Do końca czerwca rząd sprawozda jakie działania podjął. Jeśli KE te kroki nie usatysfakcjonują, wyda tak zwaną uzasadnioną opinię zawierającą ocenę podjętych (i niepodjętych) przez organy polskiego państwa działań wraz z rekomendacjami.

Polski rząd znowu będzie miał czas na odpowiedź - zapewne kolejne dwa miesiące. Jeśli odpowiedź nie zadowoli Komisji, ta może skierować skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Najwcześniej może się to stać pod koniec września.

Jeśli KE zawnioskowałaby do TSUE o rozpatrzenie swojej (na razie hipotetycznej) skargi w procedurze przyśpieszonej, to wyrok mógłby zapaść w pierwszym kwartale 2021 roku.

Byłaby to już czwarta skarga przeciwko polskiemu rządowi w związku ze zmianami forsowanymi w sądownictwie.

TSUE do tej pory wydał dwa wyroki:

  • w czerwcu 2019 orzekł o niezgodności z prawem unijnym przepisów obniżających wiek przejścia w stan spoczynku sędziów SN,
  • a w październiku 2019 o niezgodności z prawem UE podobnych przepisów dotyczących sędziów sądów powszechnych.

TSUE zawiesza Izbę Dyscyplinarną

Trybunał Sprawiedliwości UE obradujący w Luksemburgu rozpatruje teraz skargę przeciwko polskiemu rządowi za model odpowiedzialności dyscyplinarnej dla sędziów, który w ocenie skarżącej Komisji Europejskiej narusza niezawisłość sędziowską (sprawa C-791/19).

Komisja złożyła tę skargę w październiku 2019 roku, w styczniu 2020 roku zawnioskowała o środki tymczasowe. Trybunał Sprawiedliwości UE przychylił się do wniosku Komisji i 8 kwietnia wydał postanowienie o zastosowaniu środków tymczasowych w postaci zawieszenia orzekania przez Izbę Dyscyplinarną w Sądzie Najwyższym - które jak na razie polski rząd ignoruje.

Oprócz skargi KE, luksemburski Trybunał odpowie na szereg pytań prejudycjalnych zadawanych przez polskie sądy.

Na wyrok TSUE czekają:

  • sprawa C-487/19 – Sąd Najwyższy pyta o status Izby Dyscyplinarnej w SN i status neo-KRS na kanwie sprawy sędziego Waldemara Żurka,
  • sprawa C-508/19 – SN również pyta o status Izby Dyscyplinarnej w SN – czy sądem w rozumieniu prawa europejskiego jest sąd, w którym zasiada osoba nominowana w procedurze z naruszeniem prawa,
  • sprawa C-824/18 – Naczelny Sąd Administracyjny pyta o proces nominacji na stanowiska w Sądzie Najwyższym z udziałem neo KRS,
  • sprawy C-754, 753, 752, 751, 750, 749, 748/19 Sąd Okręgowy w Warszawie pyta o delegowanie sędziego do Ministerstwa Sprawiedliwości (pytania zadała sędzia Anna Bator-Ciesielska),
  • sprawa C-55/20 – Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie pyta o status Izby Dyscyplinarnej SN i rozumienia pojęcia sądu w prawie unijnym wobec sądu dyscyplinarnego adwokatury.

Kurs kolizyjny z UE

Kiedy w 2018 roku Komisja Europejska złożyła pierwszą skargę przeciwko rządowi PiS w związku z przepisami ustawy o Sądzie Najwyższym, a Trybunał Sprawiedliwości na jej wniosek w październiku 2018 roku wydał postanowienie o środkach tymczasowych, rząd niemal natychmiast wycofał się z kontrowersyjnego elementu swojej "reformy" SN.

Szybko znowelizował przepisy ustawy o SN. Gdy TSUE w czerwcu 2019 roku wydał wyrok, zaskarżone przepisy już dawno nie obowiązywały. Sędziowie SN, których ustawa odsyłała na emeryturę, w tym Pierwsza Prezes SN prof. Małgorzata Gersdorf, wrócili do Sądu Najwyższego. Pierwsza Prezes sprawuje urząd do końca swojej konstytucyjnej kadencji - 30 kwietnia 2020 roku.

W 2020 roku polski rząd i sprzyjające większości rządzącej organy państwa, w tym Izba Dyscyplinarna w SN oraz Trybunał Konstytucyjny, idą na ostry kurs kolizyjny z Unią Europejską.

Dowodem radykalne reakcje na wyrok TSUE z 19 listopada 2019 roku oraz uchwałę SN z 23 stycznia, która miała zagwarantować jego właściwą interpretację przez sądy w Polsce (20 kwietnia Trybunał Konstytucyjny kierowany przez Julię Przyłębską orzekł, że uchwała SN z 23 stycznia jest nieważna), a także brak zastosowania się rządu i Izby Dyscyplinarnej do postanowienia TSUE z 8 kwietnia o zawieszeniu Izby Dyscyplinarnej.

TK w wydanym 20 kwietnia orzeczeniu, ustami Stanisława Piotrowicza mówił, że to TK stoi na straży Konstytucji i prawa europejskiego (a nie SN).

Ale już 21 kwietnia Krystyna Pawłowicz, sędzia sprawozdawca w innej sprawie rozstrzyganej przez TK (dotyczącej fikcyjnego sporu kompetencyjnego), ogłosiła, że orzeczenie TSUE z 19 listopada 2019 roku w Polsce nie obowiązuje.

TK nie rozstrzygnął jeszcze wniosku premiera Mateusza Morawieckiego złożonego w związku z postanowieniem TSUE z 8 kwietnia o zawieszeniu orzekania przez Izbę Dyscyplinarną w SN.

Obrona demokracji wewnątrz UE

Ataki na niezawisłość sędziowską, erozja praworządności i szerzej demokracji konstytucyjnej jest widoczna również w innych krajach Unii Europejskiej i jest poważnym wyzwaniem dla UE oraz testem dla jej politycznego przywództwa.

Zainspirowani przykładem polskich sędziów, również sędziowie z Węgier i Rumunii zadają pytania prejudycjalne do TSUE w związku z naruszeniami praworządności w swoich krajach.

Paradoksalnie, poprzez kryzys rządów prawa w państwach UE, Trybunał Sprawiedliwości jeszcze rozwinął - i będzie to robić nadal - swoje bogate, kilkudziesięcioletnie orzecznictwo dotyczące niezawisłości sądownictwa w rozumieniu prawa unijnego (mówił o tym OKO.press Prezes TSUE prof. Koen Lenaerts).

To dobra wiadomość dla obywateli i rządów państw Unii, ponieważ będą dokładnie wiedziały, jakich granic nie wolno im przekraczać. Pytanie, czy wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE okażą się zaporą dla działań rządów, które oddalają swoje kraje od demokracji w kierunku wyborczej autokracji czy innych form autorytaryzmu, jak to się dzieje na przykład na Węgrzech.

Apel profesorów prawa i stowarzyszeń sędziowskich i prokuratorskich do unijnych komisarzy

Zaniepokojeni rozwojem wypadków w państwach Unii Europejskiej oraz stosunkowo wolnymi i umiarkowanymi reakcjami Komisji Europejskiej, profesorowie prawa unijnego i konstytucyjnego z czołowych światowych uniwersytetów oraz stowarzyszenia sędziowskie i prokuratorskie wystosowały do wiceprzewodniczącej KE Věry Jourovej i komisarza ds. sprawiedliwości Didiera Reyndersa apel o zdecydowanie działania w celu zapobieżenia wyjściu Polski ze wspólnoty prawnej UE i szerzej, z kręgu zachodnich demokracji konstytucyjnych.

Apelują do Komisji Europejskiej o jak najszybsze złożenie skargi do TSUE na ustawę kagańcową, a także wskazują na wielkie znaczenie szybkiego wydania wyroków przez TSUE w sprawach pytań prejudycjalnych (C-387/19, C-508/19 i C-824/18) dotyczących statusu prawnego sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Bruksela, 28 kwietnia 2020 r.

Věra Jourová

Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds. wartości i przejrzystości

Didier Reynders

Europejski komisarz ds. sprawiedliwości

Szanowni członkowie Komisji Europejskiej,

Zwracamy się do Państwa w związku z pogłębiającym się załamaniem rządów prawa w Polsce, a w szczególności w związku z działaniami, które muszą zostać podjęte przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi i wyborem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

Zamiast szczegółowo opisywać główne aspekty trwałego pogarszania się sytuacji w zakresie praworządności w Polsce od momentu uruchomienia przez Komisję Europejską w styczniu 2016 r. postępowania, które zostało szczegółowo opisane w Pana(i) uzasadnionym wniosku złożonym w trybie art. 7 ust. 1 w grudniu 2017 r., a ostatnio przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy w styczniu 2020 r.,[1] zwracamy się z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

  • Kiedy możemy oczekiwać od Komisji Europejskiej wszczęcia postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego dotyczącego "ustawy kagańcowej", która weszła w życie 14 lutego 2020 r. i która doprowadziła do bezprecedensowego, strukturalnego naruszenia standardów niezależności sądów, ustanowionych w prawie UE, a także wprowadziła bezprecedensowy system kar dla sędziów, którzy ośmielają się egzekwować unijne standardy niezależności sądownictwa?
  • Kiedy Komisja Europejska podejmie działania w celu ukarania polskich władz za odmowę zastosowania się do orzeczenia w trybie prejudycjalnym Trybunału Sprawiedliwości przeciwko KRS z dnia 19 listopada 2019 r.?
  • Kiedy Komisja Europejska złoży wniosek o nałożenie sankcji finansowych w związku z publiczną odmową władz polskich natychmiastowego i pełnego zastosowania się do środka tymczasowego Trybunału Sprawiedliwości, nałożonego orzeczeniem z dnia 8 kwietnia 2020 r. w odniesieniu do tzw. "izby dyscyplinarnej", oraz naruszeniem tego orzeczenia popełnionym bezpośrednio przez samą "izbę dyscyplinarną" w momencie skierowania przez nią orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości o środku tymczasowym do politycznie podporządkowanego "Trybunału Konstytucyjnego", który zgodnie z Pana/Pani własną diagnozą opartą na art. 7 ust. 1 TUE nie może być już uważany za sąd ze względu na jego nielegalny skład i niezgodne z prawem mianowanie jego obecnego "prezesa"?
  • Kiedy Komisja Europejska rozpocznie postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom traktatowym państwa członkowskiego w związku z bezprawnymi działaniami tzw. "Trybunału Konstytucyjnego", czego najnowszym przykładem są jego dwa "wyroki", które zasadniczo unieważniają, z oczywistym naruszeniem zarówno prawa polskiego, jak i unijnego, uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r., której celem było zagwarantowanie skuteczności prawa unijnego, a w szczególności zgodności z unijnymi standardami niezawisłości sądów w następstwie orzeczenia prejudycjalnego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie A. K. przeciwko KRS z dnia 19 listopada 2019 r.? W tych dwóch "decyzjach", po części niedorzecznie odwołujących się do traktatów UE w celu absurdalnego uzasadnienia rażących naruszeń tych traktatów, "Trybunał Konstytucyjny" nie tylko w sposób oczywisty naruszył obowiązek skierowania sprawy do TSUE, ale także w sposób rażący naruszył najbardziej podstawowe zasady i mechanizmy leżące u podstaw całego porządku prawnego UE poprzez celowe ignorowanie odpowiednich orzeczeń TSUE; odmawiając TSUE jakichkolwiek uprawnień do kontroli polskich środków naruszających niezawisłość sądownictwa; oraz zakazując sądom krajowym uchylania i/lub kierowania do TSUE pytań dotyczących organów i/lub środków krajowych, które w sposób oczywisty naruszają zasadę skutecznej ochrony prawnej. Jest to równoznaczne z pełnym, jeśli nie formalnym, to faktycznym „Polexitem” z porządku prawnego UE i doprowadzi do całkowitej anarchii, jeśli nie zostaną podjęte zdecydowane działania przeciwko organowi, którego skład został już uznany przez samą Komisję za niezgodny z prawem.
  • Kiedy Komisja Europejska rozpocznie wreszcie postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko innemu organowi występującemu w charakterze sądu, znanemu jako Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (KNiSP)? W tym kontekście chcielibyśmy się dowiedzieć, czy Komisja zamierza podjąć jakiekolwiek działania w związku ze sprawami w następstwie pytań prejudycjalnych C-487/19 (dotyczącą sędziego Waldemara Żurka), C-508/19 (dotyczącą sędziego Moniki Frąckowiak) oraz C-824/18 (zawierającej m.in. pytania o skład zawieszonej - a wkrótce mającej być wydalonej - przez ENCJ Krajowej Rady Sądownictwa)? Wspólną cechą powyższych spraw jest to, że wszystkie odnoszą się do statusu prawnego osób powołanych do izby KNiSP, która jest równie rażąco wadliwa jak "izba dyscyplinarna", która została już uznana za niestanowiącą sądu w rozumieniu prawa polskiego i unijnego;
  • Kiedy Komisja Europejska rozpocznie również postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko zawieszonej - a wkrótce wydalonej - Krajowej Radzie Sądownictwa w świetle jej aktywnej roli w zakresie umyślnego naruszania standardów UE dotyczących niezależności sądownictwa?

Przykro nam, że musimy do Państwa pisać w tak pilnym trybie, ale czas gra tu niezwykle ważną rolę. Jak napisali do Państwa 9 marca 2020 r. niektórzy z najbardziej znanych profesorów prawa UE, specjalizujący się w zagadnieniach dotyczących rządów prawa:[2]

Oczekiwanie na wszczęcie postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom traktatowym państwa członkowskiego i jednoczesne niezłożenie wniosku o zastosowanie środków tymczasowych w sytuacji, gdy sytuacja w zakresie praworządności w danym państwie członkowskim pogarsza się w sposób tak oczywisty i rażący na skalę wręcz “przemysłową”, oznacza jedynie, że Komisja będzie stała w obliczu znacznie poważniejszego i trudniejszego do rozwiązania problemu na późniejszym etapie. Problem ten nie zniknie, jeśli się go zignoruje. Jest to pilny moment na podjęcie działań. [...] Jest to nie tylko wyraźne i aktualne zagrożenie dla polskiego porządku prawnego, ale stanowi również egzystencjalne zagrożenie dla funkcjonowania wzajemnie powiązanego systemu prawnego UE jako całości. [...] Jeżeli Komisja nie podejmie działań, wówczas państwa członkowskie (i inne) sądy będą musiały podjąć działania w obronie własnej, wycofując się ze współpracy sądowej z polskim systemem sądownictwa, a ostatecznie nie uznając i nie wykonując orzeczeń polskich sądów. Aby zapobiec dalszemu rozpadowi podstaw systemu prawnego UE, konieczne jest, aby Komisja podjęła działania bez zwłoki.

Polska partia rządząca ma wkrótce podporządkować sobie cały Sąd Najwyższy, podczas gdy - w szczytowym momencie pandemii COVID-19 – mają się odbyć wybory, które nie będą ani wolne, ani uczciwe. Co więcej, mają się odbyć w momencie, w którym po raz pierwszy w historii porządku prawnego UE otwarcie ignoruje się orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości zawierające środek tymczasowy, a sędziów karze się za próby stosowania orzecznictwa tegoż Trybunału.

Dlatego też uważamy, że nie mamy innego wyboru, jak tylko napisać do Państwa i wezwać do podjęcia natychmiastowych działań w odniesieniu do każdej z wyżej wymienionych, kluczowych kwestii, zanim będzie za późno.

W załączniku znajdują się dodatkowe informacje i sugestie dotyczące "Ustawy kagańcowej" oraz znaczenia postępowań w sprawie pytań prejudycjalnych C-387/19, C-508/19 i C-824/18.

Pozostajemy do Państwa dyspozycji w razie potrzeby dodatkowych informacji i dziękujemy za poświęcony czas.

Z poważaniem,

Fundacja Otwarty Dialog (ODF, Polska/Belgia)

oraz:

Prof. Alberto Alemanno, HEC Paryż

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów Sądów Administracyjnych (OSSSA, Polska)

Prof. Gráinne de Búrca, Uniwersytet Nowego Jorku

Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR, Polska)

Prof. Paul Craig, Uniwersytet Oksfordzki

Dr Tom Gerald Daly, Melbourne School of Government

Defend Democracy (Belgia)

Forum Współpracy Sędziów (FWS, Polska)

Prof. Kees Groenendijk, Uniwersytet im. Radbouda w Nijmegen

Dr Joelle Grogan, Uniwersytet Middlesex w Londynie

Prof. Gábor Halmai, Europejski Instytut Uniwersytecki

Hungarian Europe Society

Prof. R. Daniel Kelemen, Uniwersytet Rutgersa

Prof. Dimitry Kochenov, Uniwersytet w Groningen

Dr Kriszta Kovács, Centrum Nauk Społecznych WZB Berlin

Dr Jacek Kucharczyk, Prezes Zarządu, Instytut Spraw Publicznych (ISP, Polska)

Stowarzyszenie Prokuratorów Lex Super Omnia (LSO, Polska)

Prof. John Morijn, Uniwersytet w Groningen

Prof. Laurent Pech, Uniwersytet Middlesex w Londynie

Prof. Vlad Perju, Boston College

Prof. Sébastien Platon, Uniwersytet w Bordeaux

Prof. Jorrit Rijpma, Uniwersytet w Lejdzie

Prof. Theo de Roos, Uniwersytet w Tilburgu

Prof. Wojciech Sadurski, Uniwersytet w Sydney

Stowarzyszenie Sędziów Themis (Polska)

Anthony Zacharzewski, Prezes Zarządu, Democratic Society (Wielka Brytania)

Prof. Fryderyk Zoll, Uniwersytet Jagielloński

ZAŁĄCZNIK: Dwa sugerowane kluczowe kroki.

Krok pierwszy – wszczęcie postępowania naruszeniowego wobec tzw. „ustawy kagańcowej".

Dnia 14 lutego 2020 r. weszła w życie tzw. ustawa kagańcowa – kompleksowy akt prawny zmieniający m.in. Ustawę o organizacji sądów powszechnych, ustawę o Sądzie Najwyższym, oraz ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa. Ustawa ta stanowi ukoronowanie trwających 4 lata zmian, naruszających zarówno konstytucję, jak i podstawowe zobowiązania wynikające z polskiego członkostwa w Unii Europejskiej i Radzie Europy, zmierzających do całkowitego politycznego podporządkowania wymiaru sprawiedliwości i zmiany modelu ustroju państwa z opartego na rządach prawa na autorytarny. Najistotniejsze zmiany wprowadzone ustawą kagańcową obejmują:

  • wprowadzenie nowego typu deliktów dyscyplinarnych sędziów, zgodnie z którym wystąpienie przez sędziego z pytaniem prejudycjalnym do TSUE odnośnie statusu sędziów, powołanych z udziałem neo-KRS, jest poważnym deliktem dyscyplinarnym, zagrożonym karą wydalenia z profesji;
  • pozbawienie organów samorządu sędziowskiego jakiegokolwiek znaczenia (m.in. utraciły one prawo opiniowania kandydatów na sędziów i kandydatów na wyższe stanowiska sędziowskie, a także prawo przyjmowania krytycznych opinii na temat zmian w organizacji wymiaru sprawiedliwości);
  • upolitycznienie w jeszcze większym stopniu nowego trybu postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom (np. decyzja o uchyleniu immunitetu sędziowskiego i aresztowaniu sędziego została przekazana do wyłącznej kompetencji sprzecznej z konstytucją Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która w świetle wyroku prejudycjalnego TSUE z 19 listopada 2019 roku nie stanowi sądu);
  • nałożenie na sędziów obowiązku ujawnienia informacji o przynależności do stowarzyszeń sędziowskich, które będą powszechnie dostępne w Internecie;
  • przyznanie, w sposób sprzeczny z konstytucją, prezydentowi prawa do korygowania – poprzez wręczenie nominacji sędziowskiej - wadliwości procedury powołania sędziego,
  • ułatwienie obozowi rządzącemu politycznego podporządkowania przyszłego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, po tym, jak kadencja obecnego Prezesa – prof. Małgorzaty Gersdorf wygaśnie w kwietniu 2020 r., m.in. poprzez przyznanie każdemu sędziemu Sądu Najwyższego prawa zgłoszenia kandydata, zmniejszenie kworum wystarczającego do wyboru w trakcie Zgromadzenia Sędziów, czy upoważnienie Prezydenta RP do wyboru tymczasowego prezesa SN na czas wyborów (znamienne jest, że wszystkie te rozwiązania zostały zastosowane wcześniej, w okresie politycznego przejęcia stanowiska Prezesa Trybunału Konstytucyjnego);
  • przyznanie powołanej w całości ab initio przez neo-KRS Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych wyłącznej kompetencji do oceny prawidłowości powołań sędziowskich,

Większość wymienionych powyżej zmian pozostaje w konflikcie zarówno z polską konstytucją, jak i ze standardami wynikającymi z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i z prawa Unii Europejskiej. Ustawa kagańcowa z jednej strony stanowi bardzo poważne zagrożenie dla utrzymania niezależności polskiego sądownictwa (gdyż ubezwłasnowolnia samorząd sędziowski i umożliwia polityczne podporządkowanie przyszłego Pierwszego Prezesa SN), a z drugiej strony uniemożliwia sędziom sądów powszechnych i Sądu Najwyższego implementację zaleceń zawartych w wyroku TSUE z 19 listopada 2019 r. (gdyż kwestionowanie statusu sędziów powołanych z udziałem neo-KRS stało się deliktem dyscyplinarnym, a do badania ich statusu jest upoważniona wyłącznie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, której wszyscy sędziowie zostali powołani z udziałem neo-KRS).

Wreszcie „ustawa kagańcowa”, która stanowiąc reakcję polskiego rządu na orzeczenie TSUE z 19 listopada 2019 r. ma m.in. uniemożliwiać polskim sądom występowanie z pytaniami prejudycjalnymi do TSUE, narusza zasady lojalności, bezpośredniej skuteczności i pierwszeństwa prawa europejskiego, a dodatkowo narusza bezpośrednio art. 267 TFUE.

Krok 2 – przyspieszenie rozpoznania spraw C-387/19, C-508/19, oraz C-824/18, przy użyciu wszelkich możliwych środków proceduralnych.

Cechą wspólną wymienionych spraw jest, że wszystkie z nich dotyczą statusu prawnego sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Należy dodać, że wszyscy sędziowie tej Izby, podobnie jak sędziowie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, zostali powołani z udziałem neo-KRS, której 15 członków-sędziów zostało wybranych przez Parlament z naruszeniem art. 187 Konstytucji.

Co więcej, w świetle uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2019 r. sygn. akt III PO 7/18, oraz uchwały Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r. sygn. akt BSA I-4110-1/20, które zostały wydane w oparciu o wskazania zawarte w wyroku TSUE z dnia 19 listopada 2019 r. (w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18, oraz C-625/19), obecna Krajowa Rada Sądownictwa nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej, a tym samym nie spełnia wymagań wynikających dla organu o takim charakterze z prawa unijnego.

Co więcej procedura powołania nowych sędziów Sądu Najwyższego była wadliwa również z tego względu, że prezydenckie ogłoszenie o konkursie na ich stanowiska zostało dokonane bez wymaganej konstytucją kontrasygnaty premiera, a osoby startujące w konkursie zostały pozbawione możliwości efektywnej kontroli sądowej uchwał KRS-u o wyborze kandydatów. Powoduje to oczywistą wadliwość powołania mianowanych z jej udziałem sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, którzy – do czasu rozstrzygnięcia wątpliwości związanych z trybem ich powołania – powinni zostać odsunięci od orzekania, a także od udziału w organach kolegialnych Sądu Najwyższego, w tym także w zgromadzeniu, które wybierze przyszłego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

Należy podkreślić, że zawieszenie 20 sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jest zagadnieniem bardzo pilnym, gdyż w przeciwnym razie, wraz z wybranymi przez neo-KRS pozostałymi sędziami Sądu Najwyższego (z czego 10 zasiada w Izbie Dyscyplinarnej, a 7 w Izbie Cywilnej) będą oni w stanie wskazać jednego z 5 kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, jako następcę profesor Gersdorf. W takim wypadku Prezydent Duda z całą pewnością wskaże tego właśnie kandydata, który będzie dawał gwarancję ścisłego politycznego podporządkowania obozowi rządzącemu. Jak wskazuje przykład polskiego Trybunału Konstytucyjnego, obsadzenie większości stanowisk sędziowskich oraz stanowiska Pierwszego Prezesa, będzie wystarczające, aby poddać najwyższy polski organ sądowy ścisłej politycznej kontroli. Taka sytuacja będzie równoznaczna z upadkiem Sądu Najwyższego jako ostatniego symbolu sędziowskiej niezawisłości w Polsce, a ponadto organy Unii Europejskiej zostaną pozbawione partnera, który zapewnia właściwą i jednolitą interpretację prawa Unii Europejskiej w Polsce (czego najlepszym przykładem jest uchwała połączonych izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 roku).

Po drugie w sytuacji, w której nieprawidłowo wybrani sędziowie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych mają prawo orzekać, nie jest możliwe właściwe wykonanie zaleceń zawartych w wyroku TSUE z dnia 19 listopada 2019 r. (w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18, oraz C-625/19). Wynika to z faktu, że zgodnie z powołaną na wstępie niniejszego apelu „ustawą kagańcową” wyłącznie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jest upoważniona do badania prawidłowości powołań sędziowskich, w tym również dokonanych z udziałem neo-KRS. Biorąc pod uwagę, że wszyscy sędziowie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych zostali wybrani z udziałem neo-KRS, w sposób oczywisty mają oni interes osobisty w zalegalizowaniu statusu sędziów powołanych z jej udziałem. Zgodnie z obowiązującą od czasów prawa rzymskiego zasadą „nemo iudex in causa sua” żaden z sędziów tej izby nie powinien orzekać w sprawie statusu sędziów wybranych z udziałem neo-KRS, co jednak 7 sędziom tej izby nie przeszkodziło wydać dnia 8 stycznia 2020 r. (a więc jeszcze przed wejściem w życie ustawy kagańcowej) uchwały w sprawie o sygnaturze I NOZP 3/19, w której przyznając decydujące znaczenie ceremonii wręczenia nominacji sędziowskiej przez Prezydenta de facto przesądzili na swoją korzyść legalność własnego statusu jako sędziów Sądu Najwyższego.

Co więcej, odsunięcie od możliwości orzekania i udziału w organach kolegialnych Sądu Najwyższego sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych zapobiegnie również możliwości oceny przez wadliwie wybranych sędziów tej izby ważności wyborów prezydenckich, do których bezprawnego przeprowadzenia w maju 2020 dąży władza wykonawcza. Na mocy ustawy o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie w 2018 r., to właśnie nowo powołana Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych ma kompetencje do oceny ważności i legalności ogólnopolskich wyborów i referendów, w tym również wyborów prezydenckich.

Autorytety prawa wyborczego podnoszą szereg zarzutów wobec możliwości przeprowadzenia wyborów prezydenckich w maju 2020 r., w warunkach pandemii, nawet jeżeli byłyby to wybory korespondencyjne. Wśród najistotniejszych należy wymienić:

  • przeprowadzenie wyborów w warunkach uzasadniających wprowadzenie konstytucyjnego stanu klęski żywiołowej (art. 228 ust. 1 Konstytucji), który uniemożliwia ich przeprowadzenie aż do upływu okresu 90 dni po zakończeniu tego stanu;
  • przepisy wprowadzające wobec wszystkich wyborców uczestniczących w wyborach prezydenckich korespondencyjny tryb głosowania zostały przyjęte przez Sejm w trybie pilnym, co narusza art. 123 ust. 1 Konstytucji, a ich uchwalenie na mniej, niż 6 miesięcy przed zaplanowanym terminem wyborów, jest niezgodne z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego;
  • przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych w sposób, zawarty w projekcie ustawy przedstawionym przez koalicję rządzącą, narusza wynikające z art. 127 ust. 1 zasady powszechności i tajności wyborów, skoro w praktyce nie będą mogli w nich uczestniczyć wyborcy w obwodach zagranicznych, a także przebywający na kwarantannie, a razem z kartą do głosowania w kopercie należy dołączyć dane personalne;
  • przygotowanie i przeprowadzenie w czasie kilku dni po ewentualnym wejściu w życie stosownych przepisów wyborów w formie korespondencyjnej przez państwo, które nie ma doświadczenia w takiej formie głosowania w sposób, który nie będzie naruszał demokratycznych standardów, jest wręcz niewykonalne, zwłaszcza, że z ich przygotowania została wyeliminowana Państwowa Komisja Wyborcza;
  • ze względu na wprowadzone w związku z pandemią ograniczenia, w tym m.in. dotyczące wolności zgromadzeń, naruszona również została konstytucyjna zasada równości wyborów, jako że jedynym kandydatem, który jest w stanie efektywnie prowadzić kampanię wyborczą, jest urzędujący prezydent – popierany przez obóz władzy Andrzej Duda, intensywnie promowany przez państwowe media, które nawet nie usiłują zachować neutralności i obiektywizmu.

Przeprowadzenie powszechnych wyborów ogólnokrajowych w warunkach pandemii zostało zresztą bardzo krytycznie ocenione przez szefową biura OBWE, która w swoim oświadczeniu z 7 kwietnia 2020 roku stwierdziła, że uniemożliwienie prowadzenia kampanii w okresie pandemii w połączeniu z wprowadzonym na krótko przed wyborami trybem głosowania korespondencyjnego rodzi poważne obawy o uczciwość głosowania i zachowanie demokratycznych standardów. Z kolei zgodnie z podjętą 17 kwietnia 2020 roku uchwałą Parlamentu Europejskiego przygotowania polskiego rządu do przeprowadzenia wyborów podczas pandemii są „całkowicie niezgodne z wartościami europejskimi”, a także „mogą zagrozić życiu obywateli polskich i podważyć koncepcję wolnych, równych, bezpośrednich i tajnych wyborów, o których mowa w polskiej konstytucji”.

Należy podkreślić, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych już udowodniła swoją polityczną dyspozycyjność wobec obozu rządzącego w sprawach wyborczych, kiedy w postanowieniu z dnia 6 kwietnia 2020 roku sygn. I NSW 11/20 oddaliła skargę osoby, która chciała zarejestrować się w wyborach prezydenckich, jednak – jak wynika z jej skargi - ze względu na epidemię koronawirusa nie była w stanie zebrać wystarczającej liczby podpisów obywateli pod swoją kandydaturą. Początkowo skarga ta została uwzględniona przez sędziego z Izby Pracy, który orzekał w sprawie wobec powstrzymywania się od orzekania sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej w związku z treścią uchwały połączonych Izby Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., jednak po rozpoznaniu odwołania od tej decyzji trzej sędziowie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych stwierdzili, że „wprowadzenie stanu epidemicznego nie jest tożsame z wprowadzeniem stanu nadzwyczajnego, który wiąże się z ograniczeniem m.in. praw wyborczych”. Okoliczność ta jasno wskazuje, że sędziowie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nie uważają stanu pandemii za istotną przeszkodę w procesie wyborczym, a dokonana przez nich ewentualna kontrola legalności przyszłych wyborów nie będzie kontrolą dokonaną przez niezależny i bezstronny sąd.

Coraz powszechniej dążenie polskiego rządu do przeprowadzenia za wszelką cenę wyborów prezydenckich w warunkach pandemii jest postrzegane jako kolejna faza pełzającego zamachu stanu, który rozpoczął się od odmowy zaprzysiężenia przez Prezydenta trzech prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a jego kolejnymi przejawami były powołanie niekonstytucyjnego neo-KRS, próba dokonania czystki w Sądzie Najwyższym, a także szereg zmian ustroju sądów powszechnych, w tym upolitycznienie trybu postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom. Za element tego samego planu, zmierzającego do obalenia w Polsce demokracji i rządów prawa, a tym samym wprowadzenia ustroju autorytarnego, należy uznać również ustawę kagańcową, której wprowadzenie bezpośrednio narusza zasady lojalności, bezpośredniej skuteczności i pierwszeństwa prawa europejskiego. Realizacja tego planu jest równoznaczna z rażącym naruszeniem standardów prawnych wynikających z europejskich traktatów (art. 2 i art. 19 TUE, art. 11, 47, 48, 49 Karty Praw Podstawowych UE), oraz rozbiciem integralności Unii Europejskiej. Co więcej, postawa rządu polskiego wskazuje, że nie zamierza on respektować prawa europejskiego, oraz orzeczeń TSUE, na co wskazuje fakt, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nadal funkcjonowała, pomimo wyroku polskiego Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2019 r., oraz uchwały połączonych izb Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 jednoznacznie stwierdzających, że nie jest ona sądem zarówno w rozumieniu prawa polskiego, jak i prawa europejskiego. Najlepszym tego dowodem jest bezpodstawna i wydana z rażącym naruszeniem procedury decyzja Izby Dyscyplinarnej z 4 lutego 2020 r. o zawieszeniu w pełnieniu obowiązków sędziego Pawła Juszczyszyna z powodu wydania przez niego orzeczenia, które realizowało wytyczne zawarte w wyroku TSUE z 19 listopada 2019 r.

Należy się liczyć z tym, że brak zdecydowanej reakcji organów Unii Europejskiej na tak zaawansowane łamanie standardów prawa europejskiego niesie za sobą poważne ryzyko wprowadzenia podobnych pseudoreform również w innych państwach europejskich, zwłaszcza krajów byłego „bloku wschodniego”. Pilne podjęcie przez Komisję Europejską działań opisanych w niniejszym apelu koresponduje z funkcją Komisji jako „strażnika europejskich traktatów” i jest wręcz niezbędne, aby zapobiec nieodwracalnym zmianom, które de facto wykluczą Polskę z kręgu europejskiej kultury prawnej i zachodniej demokracji.

[1] Rezolucja 2316, zob. w szczególności pkt 8: Zgromadzenie przyjmuje również do wiadomości rezolucję Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r., w której stwierdzono, że sędziowie mianowani przez Krajową Radę Sądownictwa nie są uprawnieni do orzekania. Zgromadzenie jest głęboko zaniepokojone reakcją polskiego rządu na tę rezolucję, uważając ją za niezgodną z prawem. Wzywa władze polskie do pełnego zastosowania się do wyroku i rezolucji oraz do bezzwłocznego usunięcia tych fundamentalnych braków w polskim systemie prawnym", oraz pkt 9: "Zgromadzenie uważa, że przyjęcie tych poprawek jeszcze bardziej narusza niezależność sądownictwa i poszanowanie praworządności w Polsce oraz jest sprzeczne ze zobowiązaniami kraju wynikającymi z prawa międzynarodowego, w tym ze zobowiązaniami wynikającymi z członkostwa w Radzie Europy. ”

[2] Pech, Laurent, Sadurski, Wojciech; Scheppele, Kim Lane: List otwarty do Przewodniczącego Komisji Europejskiej w sprawie polskiego "Prawa w pysku", VerfBlog, 2020/3/09, https://verfassungsblog.de/open-letter-to-the-president-of-the-european-commission-regarding-polands-muzzle-law/

Udostępnij:

Anna Wójcik

Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych. Badaczka w Polskiej Akademii Nauk, Rethink.CEE fellow think tanku The German Marshall Fund oraz Re:Constitution Fellow.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne