0:00
Prawa autorskie: Franciszek Mazur / Agencja GazetaFranciszek Mazur / A...
22 kwietnia 2017

Od "niewinnych" naruszeń do łamania prawa. Napięte relacje administracji PiS z organizacjami pozarządowymi

Od grudnia do lutego Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych udokumentowała 22 nowe przypadki naruszeń zasad współpracy między ministerstwami a trzecim sektorem. Urzędnicy łamią coraz więcej przepisów, a ich decyzje mają wymiar polityczny. Tak było w przypadku zerwania umowy z fundacją, która "promuje subkulturę LGBT"

Wydrukuj

Mimo deklaracji ze strony polityków PiS, że troszczą się o rozwój społeczeństwa obywatelskiego, relacje pomiędzy organizacjami społecznymi a administracją publiczną pogarszają się.

Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych 20 kwietnia 2017 roku przedstawiła drugi raport, w którym opisuje relacje pomiędzy trzecim sektorem i ministerstwami. Pierwszy powstał w styczniu 2017 roku i dokumentował decyzje administracji rządowej od początku rządów PiS do grudnia 2016 roku. Drugi, uzupełnia obraz o okres od grudnia do lutego 2017.

Zaledwie przez trzy miesiące liczba naruszeń wzrosła ponad dwukrotnie - z 17 do 39 udokumentowanych przypadków.

O relacje administracji PiS z trzecim sektorem zapytaliśmy rządowego pełnomocnika ds. równego traktowania i społeczeństwa obywatelskiego, Adama Lipińskiego: "Jestem od tego, żeby słuchać pretensji. Ja się dziwię takim zarzutom. Obecnie pracujemy nad nowym system współpracy z NGO. Będzie ustawa o powołaniu Narodowego Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. To pewnie z tego powodu ten raport, że są wątpliwości dotyczące tego trybu".

Lipiński raportu nie znał: "Przyjrzę się temu. Pracujemy nad nową ustawą, która uporządkuje te sprawy. Będę interweniował".

To dziwi o tyle, że pełnomocnik odpowiadał na interpelacje ws. części zaniechań, które przytacza raport.

Polityczne finansowanie

Najbardziej skandaliczne są przykłady łamania prawa lub zasad współpracy w konkursach o ministerialne dotacje. Od grudnia do lutego Federacja odnotowała sześć nowych przykładów. Powody podawane przez ministerstwo odwołują się do istniejących (lub nie) procedur, jednak w praktyce większość decyzji ma silny rys ideologiczny i polityczny.

W grudniu Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej w trybie natychmiastowym rozwiązało umowę z krakowską fundacją Autonomia na realizację projektu "ZERo przemocy - Zaangażowanie, Edukacja, Rzecznictwo przeciwko przemocy ze względu na płeć".

Po niezapowiedzianym monitoringu, bez procedury odwoławczej, z pominięciem przepisów o polubownym rozwiązaniu sporu - resort zerwał współpracę i zażądał zwrotu przyznanej dotacji - prawie 20 tys. zł.

Dlaczego? Ministerstwo zakwestionowało sposób prowadzenia warsztatów przemocowych i wkład we współpracę z innymi resortami m.in. MEN.

Jednak okoliczności i tryb przeprowadzenia monitoringu wskazują, że powód był ściśle polityczny. Zaczęło się od nagonki prawicowych mediów i interpelacji posłów PiS. Fundacji zarzucano, że warsztaty antyprzemocowe, które organizowała w szkołach de facto są elementem "szkodliwej dla dzieci i młodzieży kampanii promującej subkulturę LGBT", a MRPiPS finansując działania wspiera "szkodliwą propagandę".

W zapytaniu poselskim posła Piotra Uścińskiego i interpelacji posłanki Teresy Glenc, parlamentarzyści PiS wyrazili oburzenie, że fundacja „walczy z nietolerancją ze względu na orientację seksualną”, a ministerstwo pytali, jak chce to

"pogodzić z jednoczesnymi działaniami resortu na rzecz silnej pozycji rodziny i małżeństwa w polskim porządku prawno-aksjologicznym”.

Kilka dni później kuratoria odwołały część warsztatów w szkołach, a ministerstwo przeprowadziło kontrolę, w wyniku której uznało, że fundacja przeciwdziałająca dyskryminacji i przemocy (głównie ze względu na płeć) nie będzie dalej dotowana z pieniędzy publicznych. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

Raport wskazuje, że najczęstszym naruszeniem jest brak uzasadnienia poszczególnych decyzji i nadużycia proceduralne. Na liście "bezprawnych" decyzji znalazły się między innymi:

Współpraca bez programów

Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych wskazuje, że większość resortów zupełnie zignorowała obowiązek stworzenia programów współpracy z organizacjami pozarządowymi. Zgodnie z art. 5b ustawy o działalności pożytku publicznego, wprowadzonym do ustawy w 2015 roku, resorty są zobligowane do przyjęcia takich programów na drodze konsultacji społecznych.

Jednak aż 12 z 17 resortów nie spełniło tego obowiązku.
  • cel główny i cele szczegółowe,
  • zasady współpracy,
  • zakres przedmiotowy,
  • formy współpracy,
  • priorytetowe zadania publiczne,
  • okres realizacji programu,
  • sposób realizacji programu,
  • wysokość środków planowanych na realizację programu,
  • sposób oceny realizacji programu,
  • informację o sposobie tworzenia programu oraz o przebiegu konsultacji,
  • tryb powoływania i zasady działania komisji konkursowych do opiniowania ofert w otwartych konkursach ofert.

O ministerialne programy współpracy z ministerstwami zapytał w interpelacji poselskiej poseł Wojciech Wilk z PO. Min. Lipiński odpowiedział, że w 9 z 12 resortów, w których nie przyjęto programów "trwają prace nad ich stworzeniem" . Powody opóźnień Lipiński tłumaczył dość enigmatycznie. Brak programu w Ministerstwie Kultury argumentował

"trwającym procesem reorganizacji współpracy, w którego efekcie planuje się racjonalizację zinstytucjonalizowanego dialogu poprzez przekształcenie dotychczas funkcjonujących na poziomie centralnym w obszarze właściwości Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego trzech organów opiniodawczo-doradczych, tj. Zespołu do spraw Paktu dla Kultury przy Prezesie Rady Ministrów, Komitetu Społecznego do spraw Paktu dla Kultury przy Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Rady Organizacji Pozarządowych przy Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w jedno ciało dialogu".

Lipiński zapewniał, że, mimo to: "współpraca Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z organizacjami pozarządowymi przebiega bez zakłóceń na wszystkich poziomach i we wszystkich kluczowych z perspektywy polityki kulturalnej państwa aspektach".

Cały raport pokazuje, że jest wręcz odwrotnie.

Udostępnij:

Anton Ambroziak

Dziennikarz i reporter. W OKO.press od 2017 roku. Wcześniej pracował w kulturze i współtworzył trzeci sektor. Za pracę dziennikarską uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). Najchętniej pisze o usługach publicznych i prawach człowieka. Entuzjasta data journalism i human stories

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne