Obiecywali trzecią drogę, dziś stają naprzeciw siebie. Jak posłowie Hołowni chcą bić się o Kraków
Do parlamentu startowali pod jednym szyldem. Dziś ich polityczne drogi – tak jak i losy samej Polski 2050 – mocno się rozeszły. Teraz splotą się ponownie, bo spośród zaledwie trójki małopolskich posłów z partii Szymona Hołowni aż dwóch zamierza wystartować w wyborach na prezydenta Krakowa. Z jakim skutkiem?
Paweł Śliz, poseł Polski 2050 znany m.in. z prac Komisji Śledczej ds. Pegasusa wystartuje w wyborach na prezydenta Krakowa – potwierdziło OKO.press. Z naszych informacji wynika, że oficjalne ogłoszenie kandydata Polski 2050 ma nastąpić w przyszłym tygodniu.
Najpewniej w Krakowie, bowiem krytyka sposobu ogłoszenia kandydatki KO i PSL na to stanowisko, jest tym, co mocno zjednoczyło rządowych koalicjantów Donalda Tuska.
Z zamiarem startu nosi się również Rafał Komarewicz, poseł i wieloletni krakowski radny. – Nie podjąłem oczywiście tej decyzji w 100 procentach. Poważnie jednak zastanawiam się nad wystartowaniem. Motywują i przekonują mnie do tego moi współpracownicy, ale także sama Koalicja 15 października. Jestem krakusem i nie wyobrażam sobie, żeby prezydentem mojego miasta był ktoś, kto tym miastem nie żyje i priorytety widzi w Warszawie – mówi nam poseł Centrum. To klub parlamentarny złożony z polityków, którzy opuścili szeregi partii Hołowni i którym zawiaduje Paulina Hennig-Kloska.

Komentarze