Aleksander Miszalski dla OKO.press: mam inny styl polityki niż Donald Tusk
„Sam prosiłem o to, by politycy z Warszawy za bardzo nie ingerowali w temat referendum” – twierdzi Aleksander Miszalski. Odwołany przez Krakowian prezydent w rozmowie z OKO.press opowiada o błędach popełnionych podczas prezydentury, zatrudnianiu znajomych z partii, braku wsparcia z centrali w czasie akcji referendalnej oraz swojej przyszłości w polityce.
Angelika Pitoń: „Można mnie pokonać, ale nie można mnie zabić”.
Aleksander Miszalski: Powinienem był napisać „zniszczyć”. „Zabić” źle się kojarzy. Zbyt fizycznie, ostatecznie.
To pański wpis z piątkowego (28 maja) wieczora. Trzy dni później oficjalnie odwołano pana ze stanowiska szefa małopolskiej Koalicji Obywatelskiej. To była wiadomość do premiera? Sygnał, że nie ugnie się pan i nie zrezygnuje z posady w partii sam, po przegranym referendum i odwołaniu z urzędu prezydenta Krakowa?

Komentarze