0:00
Prawa autorskie: Michal Lepecki / Agencja GazetaMichal Lepecki / Age...
Śledztwo

Ojciec prezydenta Dudy w radzie NCBR zarobił 168 tys. zł. To niewielka część jego dochodów

Do rady sławnego ostatnio Narodowego Centrum Badań i Rozwoju Jana Dudę powołał w listopadzie 2016 minister Gowin. Od tego czasu ojciec prezydenta zarobił w niej 168 tys. zł. Jest też radnym PiS, pracuje na dwóch etatach na uczelniach i pobiera emeryturę. W latach 2014-2018 zarabiał średnio 360 tys. zł rocznie

Wydrukuj

Jak przyznaje sam Jan Duda, wysokie dochody to w jego przypadku sprawa ostatnich lat. „To, że teraz mam dochody (…), to jest błysk spadającego meteorytu. (...) Wcześniej przez lata żyliśmy na granicy ubóstwa, 20 lat jeździliśmy maluchem.

Może to nasze skromne życie też ukształtowało naszego syna, jego wyczulenie na potrzeby społeczne” - mówił 2019 roku w wywiadzie dla „Gazety Krakowskiej”.

Przedstawiciel środowisk społeczno-gospodarczych

O Narodowym Centrum Badań i Rozwoju stało się ostatnio głośno w związku z gigantycznymi dotacjami dla firm powiązanych z bratem i żoną ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Od kilku tygodni piszą o tym i mówią wszystkie media, także OKO.press.

Niewiele osób jednak wie, że członkiem Rady NCBR jest ojciec prezydenta Dudy - Jan Duda, profesor nauk technicznych na AGH w Krakowie.

Powołał go do niej 30 listopada 2016 roku Jarosław Gowin, ówczesny minister nauki, spośród kandydatów zgłoszonych przez „środowiska społeczno-gospodarcze i finansowe”.

W 2017 roku, w odpowiedzi na interpelację posłanki Małgorzaty Niemczyk, wiceminister nauki Aleksander Bobko wyjaśniał, że Duda został zgłoszony przez Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu. Sam Duda senior jest współzałożycielem i wiceprzewodniczącym AKO w Krakowie.

Oba Kluby - oraz kilka kolejnych w innych miastach - powstały po katastrofie smoleńskiej, m.in. by „upowszechniać wiedzę i pamięć o myśli społeczno-politycznej i dokonaniach” Lecha Kaczyńskiego. W ostatnich latach rozmaitymi stanowiskami i apelami wielokrotnie wspierały PiS.

Od wygranej PiS w wyborach parlamentarnych 2015 roku, przedstawiciele AKO powoływani są do kolejnych gremiów w państwowych instytucjach związanych z nauką.

W Radzie NCBR, oprócz prof. Jana Dudy, zasiada jeszcze prof. Artur Świergiel, szef AKO w Warszawie.

Rada za 4 tys. miesięcznie

Według informacji, które otrzymaliśmy z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, od jesieni 2016 roku ojciec prezydenta zarobił w sumie w Radzie NCBR 168 tys. zł, z tego:

  • w 2016 roku - 4 tys. zł (za 1 miesiąc),
  • w 2017 - 48 tys. zł,
  • w 2018 - 48 tys. zł,
  • w 2019 - 48 tys. zł,
  • i w 2020 - do maja - 20 tys. zł.

Przez całą kadencję (do końca listopada 2020) otrzyma łącznie 192 tys. zł.

Jak poinformował nas zespół prasowy NCBR, w 2019 roku odbyło się 12 posiedzeń Rady - czyli średnio jedno miesięcznie. Podobnie było we wcześniejszych latach.

Rada opiniowała m.in. plan działalności NCBR i sprawozdania z jego działalności, a także warunki konkursów o dofinansowanie z Centrum. Miała decydujący głos przy powoływaniu ekspertów oceniających projekty składane w konkursach.

Jan Duda uczestniczył również w pracach dwóch komisji Rady:

  • komisji odwoławczej (rozpatruje odwołania od decyzji o odmowie przyznania środków finansowych na realizację projektów)
  • i komisji ds. strategicznych programów badań naukowych i prac rozwojowych (przygotowuje projekty programów i prac, które Rada przedstawia do zatwierdzenia ministrowi nauki).

Finansowy deszcz meteorytów

71-letni Jan Duda jest inżynierem, profesorem nauk technicznych. Od dekady aktywnie angażuje się w politykę. W 2010 roku należał do społecznego komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Jak wspomnieliśmy wcześniej, jest współzałożycielem i wiceszefem AKO w Krakowie. Regularnie bierze udział w uroczystościach upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej i w spotkaniach Klubów „Gazety Polskiej”.

Od 2014 roku jest radnym PiS w sejmiku województwa małopolskiego, a od jesieni 2019 pełni funkcję przewodniczącego sejmiku.

W oświadczeniach majątkowych za lata 2014-18 podawał, że pracuje w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Tarnowie - w obu uczelniach na stanowisku profesora zwyczajnego. Równocześnie od 2015 roku pobiera emeryturę.

W sumie w latach 2014-2018 zarobił ponad 1,8 mln zł (średnio ponad 360 tys. zł rocznie). Z tego:

  • w 2014 - 258 tys. zł,
  • w 2015 - 435 tys. zł,
  • w 2016 - 366 tys. zł,
  • w 2017 - 368 tys. zł,
  • i w 2018 - 376 tys. zł (w zaokrągleniu).

Nie wiadomo jeszcze, jakie dochody miał w 2019 roku, bo oświadczenie majątkowe za ten okres nie zostało jeszcze opublikowane.

Jakie dochody osiągał w latach 2014-2018 z poszczególnych źródeł?

  • „ze stosunku pracy”- ponad 1,1 mln zł,
  • z umów o dzieło i umów zlecenia - prawie 177 tys. zł,
  • z tytułu praw autorskich - ponad 122 tys. zł,
  • z emerytury (od 2015) - ponad 293 tys. zł
  • i z diet radnego (od grudnia 2014) - blisko 104 tys zł.

Zarobki Jana Dudy w latach 2014-18 [kliknij podświetlone linki aby przejść do oświadczeń majątkowych za poszczególne lata].

2014 rok

  • dochód ze stosunku pracy - 196.977,67 zł,
  • umowy o dzieło i zlecenia - 48.324,79 zł,
  • prawa autorskie - 12.610,60 zł,
  • diety radnego - 158,98 zł.

2015 rok

  • dochód ze stosunku pracy - 267.881,83 zł,
  • umowy o dzieło i zlecenia - 19.139, 72 zł,
  • prawa autorskie - 54.252,30 zł,
  • emerytura - 66.107,11 zł,
  • diety radnego - 27.821,61 zł.

2016 rok

  • dochód ze stosunku pracy - 221.845,85 zł,
  • umowy o dzieło i zlecenia - 4.200,17 zł,
  • prawa autorskie - 40.955,97 zł,
  • emerytura - 73.574,19 zł,
  • diety radnego - 25.039,42 zł.

2017 rok

  • dochód ze stosunku pracy - 200.999,10 zł,
  • umowy o dzieło i zlecenia - 53.228,09 zł,
  • prawa autorskie - 14.320,00 zł,
  • emerytura - 75.153,93 zł,
  • diety radnego - 24.590,63 zł.

2018 rok

  • dochód ze stosunku pracy - 219.178,90 zł,
  • umowy o dzieło i zlecenia - 52.045,46 zł,
  • prawa autorskie - 0 zł,
  • emerytura - 78.600,55 zł
  • diety radnego - 26.089,66 zł.

Oświadczenie za 2019 rok nie zostało jeszcze opublikowane.

Nie wiadomo, w której z tych pozycji Duda podawał wynagrodzenie za pracę w Radzie NCBR. Ojciec prezydenta

nie ujawnił również w oświadczeniach, ile dokładnie zarobił na której uczelni, jakie podmioty wypłacały mu wynagrodzenie z tytułu umów o dzieło i umów-zlecenia oraz jakie tantiemy otrzymywał od których wydawnictw.

W 2016 roku, gdy „Super Express” pisał o jego wysokich dochodach, Duda tłumaczył, że „tak wyszło”, bo oprócz tego, że pracuje na dwóch uczelniach, „uczestniczy w naukowych grantach” i „zdecydował się pobierać emeryturę”.

Przekonywał jednak: „Może i wyszło dużo, ale nadal z żoną jesteśmy ubodzy duchem”.

W tym czasie rząd PiS chciał wprowadzić rozwiązanie, zgodnie z którym emeryci, którzy wciąż pracują i osiągają zarobki wyższe niż 130 proc. średniej krajowej (w 2016 roku 5224 zł brutto), do czasu rzeczywistego przejścia na emeryturę mieli zostać pozbawieni świadczeń emerytalnych. Ale ostatecznie pomysł upadł.

W 2019 roku Jan Duda mówił „Gazecie Krakowskiej”, że do prawdziwej emerytury (bez pracy) zostały mu 3 miesiące. Ale w lutym 2020 w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF znów tłumaczył, że dużo zarabia, bo „jest zatrudniony na dwóch pełnych etatach profesorskich” i ma też inne źródła dochodów.

W rozmowie z „Gazetą Krakowską” Duda senior wspominał również, że przez większość swojego zawodowego życia zarabiał „bardzo skromnie”. Gdyby tak pozostało - dziś miałby również bardzo niską emeryturę.

Ale - dzięki temu, że w ostatnich latach jego zarobki znacznie wzrosły - wzrosła również emerytura. W 2018 roku otrzymywał średnio 6,5 tys. zł miesięcznie.

Stare mieszkanie dla córki, nowe - na stare lata

Z oświadczeń majątkowych Jana Dudy wynika, że w styczniu 2018 wraz z żoną kupił 49-metrowe mieszkanie w Krakowie, w apartamentowcu obok bloku, w którym mieszkali od lat 80. Nowe mieszkanie jest warte 410 tys. zł. Dudowie wzięli na nie 310 tys. zł kredytu (do grudnia 2018 spłacili już prawie 140 tys. zł).

Na początku 2020 roku, w rozmowie video z „Super Expressem” ojciec prezydenta tłumaczył:

„Stare mieszkanie przekazaliśmy córce. To jest obok blok. Córka wyszła za mąż - taka była między nami umowa, że jeśli wyjdzie za mąż, no… - urodziła dziecko, mają swoją rodzinę, chcieliśmy im stworzyć lepsze warunki”.

Dziennikarzy „SE” Duda oprowadzał po swoim nowym i nowo urządzonym mieszkaniu - z salonem połączonym z kuchnią, sypialnią, łazienką i ogromnym balkonem.

Jan Duda oprowadza dziennikarzy „SE” po swoim mieszkaniu. Fot. screen „Super Express". Cały film można zobaczyć tu., źródło

Od 2014 roku Jan Duda podaje w oświadczeniach majątkowych, że ma także 1/5 udziału w domu o powierzchni 115 metrów i wartości 340 tys. zł. Do 2017 roku wpisywał też kredyt, który wziął w 2006 roku razem z żoną, córką i zięciem na „zakup i remont domu mieszkalnego”. W kwietniu 2015 miał jeszcze do spłaty ponad 75 tys. zł, w kolejnych latach zadłużenie malało, a według oświadczenia majątkowego za 2018 rok - zostało już spłacone w całości.

Kandydat ujawnia poglądy

W 2019 roku Jan Duda był kandydatem PiS do Senatu. Przegrał jednak sromotnie z Jerzym Fedorowiczem z Koalicji Obywatelskiej.

Według działaczy PiS zbyt mocno uwierzył, że sama magia nazwiska wystarczy, by wygrać. Według politycznych oponentów - przepadł, bo po latach funkcjonowania w mniejszej polityce, ujawnił w końcu swoje prawdziwe poglądy.

Kilka miesięcy przed wyborami w „Gazecie Krakowskiej” mówił, że „główną przyczyną rozwodów jest fakt, że można wziąć rozwód”

i przekonywał, że „prawo powinno tak ustawiać stosunki małżeńskie, żeby się nie opłacało rozwodzić. I każdy rozwód powinien być poprzedzony obowiązkową separacją. Nie powinno się dawać rozwodów bez separacji, żeby mąż i żona mieli czas jeszcze się namyślić.”

W czasie kampanii wyborczej, podczas debaty kandydatów stwierdził, że in vitro jest „eksperymentem medycznym”.

I odwołując się do Konstytucji, która mówi, że „nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody”, pytał: „Gdzie jest zgoda tego człowieka?”

Podczas tej samej debaty, pytany o zanieczyszczenie powietrza, mówił. „Jestem pracownikiem nauki i staram się szukać dziury w całym.

Dlaczego w Krakowie, tak zasmogowanym mieście, żyje się najdłużej? Na to pytanie nie znam odpowiedzi. Nie smog skraca życie najbardziej, ale brak higieny i profilaktyki”.

Wkrótce potem, w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl przekonywał: „Najważniejszymi przymiotami w szkole powinna być religia, język polski i wychowanie fizyczne. Te przedmioty mają zapewnić rozwój ducha, kultury i zdrowia. W procesie przygotowania człowieka do życia trzeba wprowadzać również literaturę, która naświetla problemy społeczne oraz etykę wyłożoną w sposób systematyczny, czyli studium Pisma Św.”.

Według Dudy przyczyna tego, że przegrał wybory nie tkwi w nim i jego poglądach, lecz w wyborcach. Pytany w RMF przez Roberta Mazurka, jak mógł przegrać wybory będąc ojcem urzędującego prezydenta, tłumaczył: „Kraków jest specyficznym miastem, takim galicyjskim jeszcze, z tymi nawykami. Kiedyś krakowianie słali listy pochwalne do cesarza Franciszka Józefa, a więc lubią po prostu być w głównym nurcie”.

Udostępnij:

Bianka Mikołajewska

Od wiosny 2016 do wiosny 2021 roku wicenaczelna i szefowa zespołu śledczego OKO.press.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne