„Przesłaniem V Forum Holokaustu było podlizać się Putinowi, pokazać ZSSR jako ostatecznego wybawcę i bohatera. Przyjąć rosyjską narrację, a Polskę zostawić gdzieś z boku” - mówi OKO.press w Jerozolimie izraelski dziennikarz Ofer Aderet. Historyk z Jad Waszem polemizuje: "Szkoda, że prezydent Duda nie przyjechał". Celem była walka z antysemityzmem

Gdy w Jad Waszem w Jerozolimie rozpoczynało się V Forum Holocaustu zwołane pod hasłem „Pamiętać o Holocauście, walczyć z antysemityzmem”, spadł deszcz. Jakby niebo rozpłakało się nad milionami ofiar Zagłady. A może nad tym, jak politycy rozgrywali tu pamięć o Szoa dla swych interesów?

Jad Waszem jest dla Żydów jak kolejna w mieście trzech religii świątynia. Termin „Jad Waszem” oznacza „miejsce i imię” i zaczerpnięty jest z księgi Izajasza (Iz 56, 5): dam [im] miejsce w moim domu i w moich murach (…) dam im imię wieczyste i niezniszczalne.

Zwiedzanie głównej wystawy o Zagładzie kończy się balkonem, z którego można oglądać panoramę tego niezwykłego miasta. Wymowa jest jasna: to nasze nowe państwo, nie musimy już tułać się po świecie, narażeni na pogromy, niechęć i nienawiść – na antysemityzm.

Forum miało być – w pewnym stopniu było – wielkim ostrzeżeniem przed odradzającym się antysemityzmem. Ale oddane w ręce polityków posłużyło też przywódcom do promowania swojej „agendy”.

Rozmawiam o tym w Jerozolimie, tuż po zakończeniu obrad z dziennikarzem Oferem Aderetem z izraelskiego dziennika „Haaretz”, autorem szeroko komentowanego w Polsce artykułu, w którym przyznawał rację Polsce w polityczno-historycznym sporze z Rosją. Drugim moim rozmówca jest przedstawiciel Jad Waszem dr Dawid Silberklang.

Pytam, co myślą o dominującej na Forum obecności Putina i jego narracji o ZSSR, które jako pierwsze mocarstwo wystąpiło przeciw Hitlerowi i wyzwoliło Europę od faszyzmu. I o przemówieniu głównego organizatora imprezy, Wiaczesława Mosze Kantora, rosyjskiego Żyda, oligarchy, który stwierdził m.in., że  w Rosji „nie ma antysemityzmu”. I o wielkiej zażyłości Putina i Netanjahu i w Jad Waszem, i na wcześniejszych tego dnia rosyjsko-izraelskich uroczystościach. I o dowartościowaniu Rosji jako mocarstwa, które może oczyścić świat z antysemityzmu.

Putin został ciepło przyjęty przez Izrael. Na lotnisku przywitał go minister spraw zagranicznych Izrael Kac i podziękował mu za przybycie na „najważniejsze forum poświęcone rocznicy wyzwolenia Auschwitz”. To sygnał, że według Izraela obchody w Jerozolimie są ważniejsze od polskich, które odbędą się 27 stycznia na miejscu byłego obozu Auschwitz – Birkenau.

Ofer Aderet: Podlizać się Putinowi

„Nie sądzę, żeby komukolwiek na tym Forum zależało na pamięci o ofiarach Zagłady. Chodzi tylko o politykę i dyplomację – mówi dziennikarz Haaretz Ofer Aderet. – Przesłanie uroczystości w Jad Waszem było proste:

podlizać się Putinowi, pokazać ZSSR jako ostatecznego wybawcę i bohatera. Przejąć w pełni rosyjską narrację, a Polskę zostawić gdzieś z boku.

Nikt na Forum nie wspomniał o zaangażowaniu Sowietów w rozpoczęcie II wojny światowej, nie padło jedno słowo o Pakcie Ribbentrop-Mołotow, o Katyniu czy innych zbrodniach ZSSR”.

Zbliżenie z Rosją jest potrzebne Izraelowi ze względu na lokalną politykę (ponad milion obywateli Izraela pochodzi z Rosji, w marcu są wybory parlamentarne) i zwiększanie swojej pozycji międzynarodowej. Samo Forum, tak szeroko komentowane w Polsce, nie było w Izraelu najważniejszą wiadomością dnia. Czołówką na stronie „Haaretz” po zakończeniu Forum nie była relacja z wydarzenia, lecz ujawnione plany Trumpa, jak zaprowadzić pokój na Bliskim Wschodzie.

I tu pojawia się Iran. Ostro krytykowali go – jednym głosem – premier Izraela i wiceprezydent USA.

Aderet: „Netanjahu cały czas wspomina o Iranie, gdy mówi o Holokauście. To nic nowego. Jego zdaniem Iran jest dokładnie jak nazistowskie Niemcy. On naprawdę w to wierzy. Szanuję go za to, że mówi o tym, w co wierzy. Ale wspominanie o tym w miejscu, gdzie chodziło o upamiętnienie Holokaustu, jest bardzo problematyczne”.

Dawid Silberklang z Jad Waszem: prezydent Duda powinien przyjechać 

Dr Dawid Silberklang z Jad Waszem zgadza się, że mówienie o bieżącej polityce było nieodpowiednie, ale na całe wydarzenie patrzy zupełnie inaczej.

„Władze Iranu otwarcie mówią, że chcą zepchnąć Izrael do morza. To groźba ludobójstwa” – komentuje historyk. „Oni otwarcie posługują się antysemicką retoryką i w tym sensie Pence i Netanjahu nawiązywali do tematu dzisiejszego spotkania. Można więc zrozumieć, dlaczego postanowili ten temat poruszyć”.

Co sądzi o decyzji Andrzeja Dudy, żeby na uroczystość nie przyjeżdżać? „Mogę zrozumieć logikę stojącą za tą decyzją, ale uważam, że lepiej byłoby, gdyby się pojawił. Najważniejszym przesłaniem dzisiejszego dnia była walka z antysemityzmem. Najlepiej walczyć z nim wspólnie. Prezydent Duda chciałby przemawiać na wydarzeniu, ale przecież inni przywódcy na pewno też chcieliby zabrać głos”.

Co z zarzutem, że każdy z przywódców lansował własną politykę historyczną, zamiast skupić się na tragedii Zagłady?

Dr Silberklang się irytuje: „Jad Waszem nie widziało tekstów przemówień wcześniej. Nie jest naszą rolą, by cenzurować wypowiedzi głów państw. To poniekąd zrozumiałe, że prezydent Putin mówił o rosyjskich ofiarach, a prezydent Macron o poświęceniu francuskiego ruchu oporu. Nie znalazło się tam nic, co zasługiwałoby na jednoznaczne potępienie. A przesłanie o walce z antysemityzmem we wszystkich wystąpieniach było silne”.

Dr Silberklang przeprasza za „sowiecką mapę”

Organizatorzy zaliczyli też kompromitującą wpadkę, o czym OKO.press poinformowało jako pierwsze. Na filmie edukacyjnym o Holokauście, który oglądali uczestnicy wydarzenia, pokazano mapę Europy, na której polskie kresy wschodnie są od Polski odłączone i opisane jako Białoruś. Inne państwa również mają zmienione granice.

Mapa wyglądała jak wzięta żywcem z sowieckiej propagandy. Polska została okrojona z ziem wschodnich, mniej więcej zgodnie z układem Ribbentrop-Mołotow (choć z błędami) na korzyść „Białorusi” (nieistniejącego państwa). Nieprofesjonalna mapa jest zgodna z „polityką historyczną Putina”, który sankcjonuje podział Polski.

Silberklang, którego Jad Waszem było formalnie współgospodarzem imprezy, komentuje: „Mogę tylko przeprosić za tę mapę. Nie wiem, kto dokładnie zajmował się tym materiałem, ale czuję się odpowiedzialny.

Dopiero pan zwrócił nam uwagę na tę pomyłkę. W trakcie uroczystości nie zauważyłem tej mapy. Przyjrzeliśmy się temu z innymi historykami i znaleźliśmy jeszcze kilka błędów, nie tylko dotyczących Polski.

Mapa miała pokazywać przede wszystkim ruchy wojsk niemieckich w 1941 i 1942 roku, ale to nie usprawiedliwia takich pomyłek”.

Rolą dziennikarza, a zwłaszcza polskiego jest wyostrzyć to, co na Forum budziło wątpliwości. Ale były też przejmujące akcenty, dokumenty, filmy z epoki, wypowiedzi ocaleńców z Auschwitz.

Prezydent Niemiec, Frank Walter Steinmeier mówił o winie Niemiec i ze wstydem wspominał o odradzającym się w Europie, w tym w Niemczech, antysemityzmie.

Wymowny był gest prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który do Izraela przyleciał, ale swoje miejsce na uroczystościach oddał osobie, która przeżyła Holokaust. Yad Waszem skrytykowało tę decyzję.

Cisza w mieście

To było największe w historii Jerozolimy międzynarodowe forum. Większą liczbę głów państw można było tutaj spotkać jedynie podczas pogrzebów Icchaka Rabina i Szimona Peresa.

Ale miasto wygląda zupełnie wyjątkowo spokojnie. Wieczorem centrum Jerozolimy jest puste, a ilość policji i wojska na ulicach nie przekracza tutejszych standardów.

Jerozolima to święte miasto trzech religii – chrześcijaństwa, islamu i judaizmu. Stare Miasto podzielone jest na dzielnice wyznawców każdej z nich. W ciągu dnia pełne turystów, wieczorem zmienia się w zwykłą dzielnicę mieszkalną, gdzie Palestyńczycy i Żydzi żyją obok siebie. Ale żyją w napięciu. Gdy tłum turystów rzednie, widać to wyraźniej. Widziałem jak trójka uzbrojonych żołnierzy izraelskich (wśród nich jedna kobieta, wiele żołnierek chodzi po mieście z bronią) przeszukuje palestyńskiego chłopca. Tutaj to zwykła scena.

Jeśli ktoś nie wiedział, że do miasta zjechało właśnie kilkadziesiąt głów państw, to można by tego nie zauważyć. Na murach starego miasta, po filmiku turystycznym, wyświetlane są flagi kolejnych krajów razem z napisem „Witamy w Jerozolimie”. Ale nie jest to komunikat dla turystów.

Polskie wycieczki, które mijam środę późnym wieczorem na opustoszałym już prawie Starym Mieście, próżno wypatrują polskiej flagi. Są flagi Azerbejdżanu, Macedonii czy Mołdawii – krajów, które na Forum wysłały delegacje.

Prezydent Andrzej Duda odwołał przyjazd, bo odmówiono mu prawa głosu. Jak zdradził w czwartek rano szef Jad Waszem, Duda dostał propozycję, zabrania głosu jako pierwszy na czwartkowej uroczystej kolacji. Ale propozycji nie przyjął. Zamiast tego rząd prowadził ofensywę w mediach, na wypadek, gdyby Putin powtórzył w Yad Waszem swoje oskarżenia o roli Polski w II wojnie światowej.

Brak obecności polskiego prezydenta Mosze Kantor nazwał na konferencji prasowej w czwartek rano „kwestią statystyczną”. W zdumiewającej interpretacji powiedział swoją nie najlepszą angielszczyzną, że „jak tylu gości (guys), przyjeżdża, to zawsze któryś odwoła. Statystyka to ważna rzecz”.

Netanjahu walczy o wyborców

W Jerozolimie Putina czekało też spotkanie z matką Naamy Issachar. 26-letnia Izraelka od 9 miesięcy siedzi w rosyjskim więzieniu. Została zatrzymana na moskiewskim lotnisku za posiadanie w swoim bagażu 9 gramów marihuany. W wielu miejscach w Jerozolimie można zobaczyć plakaty nawołujące Putina do uwolnienia Naamy.

Nie jest jasne, czy Putin je widział. Po mieście mknie elegancką limuzyną, z ciemnymi szybami. Ale z matką dziewczyny się spotkał i na konferencji prasowej z premierem Netanjahu powiedział, że wszystko będzie dobrze.

W Izraelu mieszka ponad milion rosyjskojęzycznych Żydów. Wiele z nich po hebrajsku mówi słabo lub wcale. Dlatego na ulicach Jerozolimy i innych izraelskich miast powszechne są reklamy i ogłoszenia pisane cyrylicą. Rosyjskojęzyczni obywatele Izraela są oczywiście wyborcami, a 2 marca Izraelczycy trzeci raz w ciągu roku będą wybierać parlament. Premier Netanjahu pomimo ciążących na nim zarzutów korupcyjnych nie chce opuszczać stanowiska.

Oczywiście Netanjahu wykorzystał też obecność wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a. Po głównych uroczystościach spotkał się z nim i razem udali się pod Ścianę Płaczu, potem długo rozmawiali w amerykańskiej ambasadzie.

Rocznica: 23 czy 27 stycznia

Piąte World Holocaust Forum odbywa się w Jad Waszem pod hasłem „Pamiętając Holokaust, walcząc z antysemityzmem”. Jeśli uroczystości w Instytucie Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu miały odpowiedzieć na pytanie, czy 75 lat po wyzwoleniu obozu w Auschwitz możliwa jest jeszcze pamięć o zgładzonych, bez bieżącej polityki, to odpowiedź jest przecząca.

Forum zostanie najpewniej zapamiętane jako dyplomatyczny sukces Putina, Netanjahu oraz… Mosze Kantora. O wydarzeniu mówiło się tyle, że nawet specjaliści od historii twierdzili, że rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz ma miejsce 23 stycznia.

OKO pilnuje,
żeby Polska nie wyszła z Europy.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Absolwent historii na UJ, arabistyki na UAM i Polskiej Szkoły Reportażu. Publikował m.in. w Res Publice Nowej, magazynie Kontakt, miesięczniku Znak i Tygodniku Powszechnym. W OKO.press pisze o polityce.


Komentarze

  1. Andrzej Maciejewicz

    Hasłem forum w Jerozolimie miała być walka z antysemityzmem. Nie spór o to kto wywołał wojnę ani o to, w którym kraju zginęło więcej Żydów. Od wojny minęło 80 lat. O martylologii Żydów powiedziano prawie wszystko. Teraz, w Jerozolimie chodziło o sytuację obecną. Żaden z mówców, poza Niemcem i Francuzem o tym nie wspomniał. Konferencja stała się targowiskiem dyplomatycznych umizgow, głównie wobec Rosji z ckliwo głupkowatym wystąpieniem USA o poparcie w konflikcie z Iranem. Czy ktoś przypuszcza, że PAD-alec powiedziałby coś więcej? Wobec trwającej od 4 lat w Polsce narracji, że nie ma tu antysemityzmu? Wobec popierania lub tuszowania przez PiS wybryków neofaszystów? Zwłaszcza przed wyborami, gdyby wzmianka o polskim antysemityzmie rozjuszyła znaczna część wyborców i Krk? Nie oszukujmy się. PAD tylko szukał pretekstu, aby nie pojechać. Jest wdzięczny Putinowi.

  2. Marcin Benedykt

    Wygodnie było Dudzie i PiS zwalić winę za zastany stan rzeczy na czarny charakter, niejakiego Mosze Kantora (bo Rosjanin to knuł przeciwko Polsce). A prawda jest taka, że Izrael mógłby wymusić każdą zmianę w programie. Ale po prostu nie chciał. Także PiS powinien krytykować Izrael, ale się boi. Szef MSZ Izraela wprost przyznał, że uroczystości w Izraelu są najważniejsze, a więc Izrael od początku planował je w kontrze do polskich. Ale nie tylko do Izraela PiS powinien kierować pretensje. Również do Mike Pencea, który wpisywał się w cały plan Izraela i Rosji wysyłając do Polski osobistość niższej rangi, niż do Izraela. Ale tu również się boi. Tak wyglądają sukcesy dyplomatyczne ekipy, która ogłosiła, że "wstała z kolan".

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press