0:00
15 listopada 2021

Wielcy tego świata nie mogą nękać mediów, obywateli i aktywistów pozwami. Europa przeciw SLAPP 

Nie możemy w Europie pozwolić na wykorzystywanie prawa do uciszania aktywistów i nękania dziennikarzy. 11 listopada Parlament Europejski wezwał Komisję Europejską do zmian prawa, a także wspierania “miękkich” praktyk przeciwdziałających SLAPPom

Wydrukuj

Jako przykład nieuzasadnionego nękania rezolucja PE podaje m.in. sytuację “Gazety Wyborczej”. Nowatorski sposób nękania obywateli, jaki stosują polskie władze wobec aktywistów, nie został jeszcze zauważony: Parlament Europejski skupił się w rezolucji przede wszystkim na mediach i sytuacji ludzi nauki.

SLAPP (Strategic Lawsuits Against Public Participation) to Strategiczne Pozwy Przeciwko Zaangażowaniu w Sprawy Publiczne. Stosują je instytucje i organizacje – przedstawiciele władz, dużych firm, partii politycznych, a także wpływowe, zamożne osoby. Celem jest uciszanie aktywistów, dziennikarzy i wydawców.

O zwrócenie uwagi na problem apelowały do instytucji unijnych 119 organizacji z całej Europy. Pisaliśmy o tym tu:

Komisja Europejska podjęła już pierwsze prace, o czym pisaliśmy tu:

SLAPPy staje się coraz powszechniejszą praktyką.

Najbardziej dramatycznym jest przypadek maltańskiej dziennikarki śledczej Daphne Caruany Galizii, która została zamordowana 16 października 2017 roku. W chwili śmierci toczyło się przeciw niej 47 postępowań cywilnych i karnych w sprawach o zniesławienie. Teraz toczą się one wobec jej spadkobierców.

Parlament Europejski w rezolucji (2021/2036(INI)) z 11 listopada 2021 przypomina też problem szwedzkiej platformie Realtid Media (pozwanej przez szwedzkiego biznesmena w Londynie – z wykorzystaniem prawa brytyjskiego), a także polskiej „Gazety Wyborczej”, “wobec której regularnie wytacza pozwy szereg podmiotów i urzędników publicznych”.

"Roszczenia w postępowaniach typu SLAPP są pozbawione jakiejkolwiek wartości prawnej i w oczywisty sposób bezpodstawne - stwierdza Parlament Europejski".

"Ich celem nie jest uzyskanie korzystnego wyroku sądowego, a raczej zastraszenie, zdyskredytowanie zawodowe, nękanie, zmęczenie, wywarcie presji psychologicznej lub doprowadzenie do zużycia zasobów finansowych pozwanych. Ostatecznym celem SLAPP jest szantaż i zmuszenie ich do milczenia".

Choć problem SLAPPów jest już dosyć precyzyjnie opisany, Unii Europejskiej brakuje spójnego podejścia. Ochrona przed SLAPPami jest różna w różnych krajach, cały czas możliwa jest “turystyka SLAPPowa”, czyli pozywanie przed sądem tego kraju, w którym można domagać się najwyższych roszczeń - stwierdza PE.

Najczęściej dla SLAPP wykorzystywane są przepisy karne dotyczące zniesławienia, powództwa cywilne o zniesławienie lub prawo własności intelektualnej (prawa autorskie).

"Ale pojawiają się też nowe sposoby: sankcje pracownicze (zwolnienie z pracy), zarzuty karne dotyczące oszustw podatkowych, procedury kontroli podatkowej oraz nadużywanie przepisów dotyczących ochrony danych".

PE nie wymienia tu sposobów nękania, które w ostatnich latach zaczęło stosować państwo polskie: chodzi o masowe stosowanie Kodeksu wykroczeń i zniechęcanie ludzi do korzystania z wolności zgromadzeń i wolności słowa.

Ludzie są regularnie ciągani na komisariaty, a potem przed sądy w drobnych, ale uciążliwych i zabierających czas sprawach. Skalę tego procederu udało się OKO.press ustalić dzięki projektowi "Na celowniku", w ramach którego rozmawiamy z aktywistami o tym, co ich spotyka.

Dlaczego SLAPPy są złe (poza oczywistą niesprawiedliwością)?

Parlament Europejski podaje w rezolucji kilka powodów:

  • grożą pluralizmowi i różnorodności mediów;
  • zagrażają przedsiębiorczości i swobodnemu przepływowi usług, ponieważ wywołują efekt mrożący;
  • wzmacniają hejt i cyberprzemoc (nienawistne komentarze są często elementem strategii w SLAPP);
  • powodują nie tylko obciążenie finansowe, ale również groźne konsekwencje psychologiczne dla pozwanych, a także ich rodzin;
  • wywołują efekt mrożący, który może prowadzić do autocenzury i tłumienia udziału w życiu demokratycznym.

Co można zrobić?

  1. PE wzywa państwa członkowskie, by do krajowych programów nauczania włączyły umiejętności korzystania z mediów i krytycznego myślenia oraz by ściśle współpracowały w tym zakresie z dziennikarzami (cześć takich działań zawiera międzysektorowy program „Kreatywna Europa”).
  2. Wskazuje, że trzeba zmienić prawo w taki sposób, by uniemożliwić “turystykę zniesławienia” i “turystykę sądową”, czyli składania pozwów w takim państwie, w którym przepisy są dla pozywającego najkorzystniejsze. PE postuluje, by co do zasady sądem właściwym i prawem właściwym w przypadku powództw cywilnych i karnych dotyczących zniesławienia, nadszarpnięcia reputacji i ochrony dobrego imienia był sąd miejsca zwykłego pobytu pozwanego (w tym celu trzeba pilnie zmienić rozporządzenia Bruksela I i Rzym II),
  3. Potrzebna jest dyrektywa ustanawiającą minimalne normy ochrony przed SLAPP, w tym ochronę osób będących celem SLAPP i przepisy pozwalające na wczesne oddalania SLAPP.
  4. Trzeba pilnie stworzyć solidny fundusz na rzecz wspierania ofiar SLAPP (opłaty sądowe, koszty pomocy prawnej i wsparcie psychologiczne).
  5. Ważne jest też, by ofiary i potencjalne ofiary SLAPP miały łatwy dostęp do informacji na temat tego typu spraw, pomocy prawnej i wsparcia, w tym wsparcia psychologicznego dla ofiar i ich rodzin;
  6. Potrzebne jest wsparcie dla niezależnych organów, które mogą rozpatrywać skargi i udzielać pomocy potencjalnym ofiarom SLAPP, oraz odpowiednie szkolenie sędziów i prawników mogą znacząco przyczynić się do radzenia sobie ze SLAPP.

Udostępnij:

Agnieszka Jędrzejczyk

historyczka z wykształcenia. Od 1989 r. przez 22 lata redaktorka w Gazecie Wyborczej, potem przez 10 lat urzędniczka, m.in. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Od 2021 r. w OKO.press

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne