0:000:00

0:00

Prawa autorskie: minister sprawiedliwościminister sprawiedliw...

Do piątku 16 lutego 2024 roku wszyscy prokuratorzy w Polsce z 15-letnim stażem mogli zgłosić swoje kandydatury w konkursie na nowego prokuratora krajowego. Wpłynęło pięć kandydatur.

Teraz ich kandydatury zostaną ocenione pod względem formalnym. Nie będzie to trudne, bo jedynym kryterium w konkursie jest 15-letni staż pracy w prokuraturze oraz poparcie 50 prokuratorów. W środę 21 lutego zostanie ogłoszona oficjalna lista kandydatów. A 26 lutego odbędzie się ich oficjalne wysłuchanie i tego samego dnia ma zostać wybrany nowy prokurator krajowy.

Wcześniej debatę wszystkich kandydatów przeprowadzą organizacje pozarządowe. Odbędzie się ona w środę 21 lutego o godzinie 18 przy ulicy Brackiej 25 w Warszawie (Dom Braci Jabłkowskich). Wstęp jest wolny. Debata będzie też transmitowana w internecie. Organizują ją Akcja Demokracja, Otwarty Dialog, Stowarzyszenie Adwokackie Defensor Iuris, KOD i Stowarzyszenie Skwer Władysława Bartoszewskiego.

Nowego prokuratora krajowego wyłoni komisja konkursowa na czele, której stoi wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart. W składzie komisji znajdą się: dwóch doradców społecznych ministra Bodnara, dwóch przedstawicieli Krajowej Rady Prokuratorów, dwóch wskazanych przez ministra specjalistów w zakresie nauk prawnych oraz po jednej osobie wskazanej przez Naczelną Radę Adwokacką i Krajową Izbę Radców Prawnych. Nazwiska członków komisji mają być ogłoszone w najbliższą środę.

Nowy prokurator krajowy ma zastąpić odsuniętego na początku stycznia 2024 roku prokuratora krajowego Dariusza Barskiego, człowieka Zbigniewa Ziobry. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar odsunął go, bo uznał, że w 2022 roku nieskutecznie wrócił on ze stanu spoczynku do pracy w prokuraturze krajowej. Czyli, że nielegalnie pełnił swój urząd.

Przeczytaj także:

Obowiązki Barskiego przejął p.o. prokuratora krajowego Jacek Bilewicz z Lex Super Omnia. Ale został on wyznaczony tylko na dwa miesiące. Bodnar już wtedy zapowiedział, że będzie konkurs i teraz go realizuje.

Nowy prokurator krajowy za główne zadanie będzie miał odpartyjnienie prokuratury, usunięcie z niej ziobrystów oraz rozliczenie afer PiS. Stanowisko będzie pełnił do momentu rozłączenia stanowisk ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

Adam Bodnar przygotowuje już ustawy, które to wprowadzą. Dadzą one też niezależność prokuraturze od polityków i ją zreformują. Jeśli prezydent Andrzej Duda będzie wetował te ustawy, to stanie się to najwcześniej w II połowie 2025 roku, gdy będzie nowy prezydent.

Nowy prokurator krajowy będzie musiał ściśle współpracować z Adamem Bodnarem i prokuratorami z Lex Super Omnia, którzy pomagają mu odpolityczniać prokuraturę.

łysy mężczyzna w średnim wieku w okularach
P.o. prokuratora krajowego Jacek Bilewicz. On nie kandyduje w konkursie. Jest zainteresowany startem do Prokuratury Europejskiej. Fot. Dawid Żuchowicz/Agencja Wyborcza.pl.

Kandyduje prezeska Lex Super Omnia Katarzyna Kwiatkowska

O kierowanie prokuraturą krajową ubiega się w konkursie prokurator Katarzyna Kwiatkowska. To prezeska stowarzyszenia Lex Super Omnia, które przez ostatnie lata broniło niezależności prokuratury. Stery stowarzyszenia przejęła trzy lata temu, po Krzysztofie Parchimowiczu.

Jako jego następczyni ostro krytykowała prokuraturę oraz jej szefa Zbigniewa Ziobrę i jego stronników w prokuraturze. Za to spadły na nią represje. Została zesłana na półroczną, karną delegację do Golubia-Dobrzynia. Zrobiono jej dyscyplinarkę za krytykę byłego prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego. Prokuratura krajowa chciała ją też zastraszyć pozwem o 250 tysięcy złotych za krytykę Święczkowskiego i prokuratury w „Gazecie Wyborczej”.

Ale Kwiatkowska wyszła z tych spraw obronną ręką. W 2023 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie przyznał jej odszkodowanie za karne zesłanie do pracy w Golubiu-Dobrzyniu. Niedawno sąd dyscyplinarny przy prokuratorze generalnym umorzył jej sprawę dyscyplinarną, uznając, że nie przekroczyła granic krytyki i działała w interesie publicznym. Zaś pełniący obowiązki prokuratora krajowego Jacek Bilewicz niedawno wycofał z sądu pozew przeciwko niej o 250 tysięcy złotych.

Kwiatkowska to doświadczona prokuratorka. Ten zawód wykonuje od ponad 30 lat. Pracowała w stołecznych prokuraturach rejonowej, okręgowej i apelacyjnej. Prowadziła sprawy gospodarcze, urzędnicze i korupcyjne, w tym głośne politycznie. Przez 10 lat była wizytatorem w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie.

W 2016 roku, gdy Zbigniew Ziobro przejął kontrolę nad prokuraturą, została zdegradowana. Trafiła do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Jako jedna z nielicznych wówczas zdegradowanych pozwała prokuraturę za degradację. Proces jest w toku.

W 2023 roku uczestniczyła w przygotowaniu przez Lex Super Omnia projektu nowej ustawy o prokuraturze, który ma dać jej niezależność od polityków. Projekt ten m.in. wprowadza konkursy na awanse dla prokuratorów, takie, jakie mają sędziowie. Odbudowuje też samorząd i daje niezależność prokuratorom. Projekt jest częścią tzw. pięciopaku praworządnościowego, który ma pomóc odbudować wymiar sprawiedliwości po czasach PiS.

Po nominowaniu na ministra sprawiedliwości Adama Bodnara znalazła się w grupie 5 prokuratorów z Lex Super Omnia, która poszła do resortu sprawiedliwości pomóc Bodnarowi z prokuraturą Ziobry. To m.in. ich sukcesem jest odsunięcie Barskiego. Obecnie Kwiatkowska jest dyrektorką departamentu postępowania przygotowawczego prokuratury krajowej.

Prezeska Lex Super Omnia Katarzyna Kwiatkowska startuje w konkursie na prokuratora krajowego. Obok niej były prezes Lex Super Omnia Krzysztof Parchimowicz. Zdjęcie zrobione na walnym stowarzyszenia w 2023 roku, już po wygranych przez partie demokratyczne wyborach. Prokuratorzy z Lex Super Omnia świętowali wtedy udaną obronę niezależności prokuratury. Fot. Mariusz Jałoszewski.

Kandydują Dariusz Korneluk i Ewa Wrzosek z Lex Super Omnia

Ze stowarzyszeniem niezależnych prokuratorów związanych jest też dwóch kolejnych kandydatów. To:

– Dariusz Korneluk. Ma 30-letnie doświadczenie w prokuraturze. Kierował stołecznymi prokuraturami rejonowymi i okręgową, a przed 2015 rokiem kierował Prokuraturą Apelacyjną w Warszawie. Odpowiadał za nadzór nad najważniejszymi śledztwami. W 2016 roku, gdy Zbigniew Ziobro przejął rządy nad prokuraturą, został zdegradowany do prokuratury rejonowej. Trafi do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście.

Korneluk jest wiceprezesem Lex Super Omnia. Pracował nad projektem ustawy o nowej prokuraturze, który przygotowało Lex Super Omnia. Ma opinię dobrego organizatora. Za władzy PiS miał dyscyplinarkę za krytyczny dla prokuratury Ziobry komunikat Lex Super Omnia. Już po ostatnich wyborach uniewinnił go sąd dyscyplinarny. Jest w grupie 5 prokuratorów z Lex Super Omnia, którzy pomagają ministrowi Bodnarowi przywrócić niezależność prokuraturze. Od kilku dni jest zastępcą prokuratora krajowego.

Dariusz Korneluk już raz startował w konkursie w 2015 roku na prokuratora generalnego, następcę Andrzeja Seremeta. Wtedy prokuratura była niezależna. Nominację dostał inny prokurator, ale go nie powołano, bo wybory wygrał PiS i podporządkował prokuraturę Ziobrze.

Prokurator Dariusz Korneluk, wiceprezes Lex Super Omnia. Obecnie jest zastępcą prokuratora krajowego. Startuje w konkursie na prokuratora krajowego. Fot. Mariusz Jałoszewski.

Ewa Wrzosek. Jest prokuratorem od 28 lat. Za władzy PiS ostro krytykowała Zbigniewa Ziobrę i jego stronników w prokuraturze. Za co wytoczono jej kilka dyscyplinarek, w tym za próbę zrobienia śledztwa ws. wyborów kopertowych. Była też karnie zesłana na pół roku do prokuratury w Śremie.

Wrzosek jest jedną z osób inwigilowanych przez CBA Pegasusem. Na kanwie tej sprawy Prokuratura Regionalna w Szczecinie chce jej postawić zarzuty karne za rzekome ujawnienie informacji ze śledztwa i próbuje jej uchylić immunitet w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN.

Na razie Izba nieprawomocnie odmówiła uchylenia immunitetu i nie dała zgody na ściganie innej prokuratorki, która była w kontakcie z Wrzosek i miała jej ujawnić informacje. Izba uznała, że nie ma podstaw do oskarżenia. W związku z tą sprawą Wrzosek przez blisko rok była zawieszona.

Niepokorna prokuratorka często występuje w mediach, jest lubiana przez obywateli za bezkompromisowość. Jest zwolenniczką ostrych rozliczeń w prokuraturze za jej upartyjnienie za czasów PiS i umarzanie spraw niewygodnych dla PiS. Minister Bodnar w 2023 roku powołał ją jako swojego przedstawiciela do Krajowej Rady Prokuratorów.

Stołeczna prokurator Ewa Wrzosek. Startuje na prokuratora krajowego. Fot. Archiwum prywatne.

Kandydują: działacz związkowy i prokuratorka od SKOK Wołomin

Dwóch ostatnich kandydatów kojarzonych jest z frakcją Zbigniewa Ziobry w prokuraturze. Za jego czasów dostali oni wysokie awanse. To:

Jacek Skała. Od lat jest prokuratorskim działaczem związkowym. Jest przewodniczącym Prezydium Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. W 2023 roku współorganizował protest pracowników sfery budżetowej, domagających się od rządu PiS podwyżek płac. Wspierał też w sądach prokuratorów walczących o podwyżkę pensji, którą w okresie epidemii sprzecznie z prawem zamroził im PiS.

Skała za czasów prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta zasłynął zatrzymaniem w 2018 roku prezesa Comarchu i Cracovii prof. Janusza Filipiaka i trzech działaczy klubu piłkarskiego. Filipiaka policjanci wyciągnęli z samolotu, skuli kajdankami i zawieźli do komendy.

Informacja o zatrzymaniu obiegła Polskę, bo był znanym biznesmen. Poleciła go zatrzymać krakowska prokuratura rejonowa. Jacek Skała, awansowany na prokuratora zaledwie kilka miesięcy wcześniej, prowadził śledztwo w sprawie kontraktu jednego z piłkarzy Cracovii. Prokuratura podejrzewała, że łamano jego prawa pracownicze i antydatowano aneks do umowy, przez co dostawał niższe wynagrodzenie. Dzień po przesłuchaniu wszystkich zatrzymanych wypuszczono.

Może dlatego, że sprawa stała się polityczna. Pokazowe zatrzymanie przypominało czasy IV RP. Rządowi Tuska, który wtedy rządził dopiero pół roku, nie było to na rękę. Ostro zareagował ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. A gdy sąd orzekł, że zatrzymanie było niesłuszne, minister przeprosił Filipiaka. Prokuratorowi Skale odebrano śledztwo. Potwierdziło się jedynie, że pod jednym aneksem ktoś sfałszował podpis, ale kto – nie ustalono. Sprawę umorzono.

Za tę akcję Skała miał dyscyplinarkę. Podczas procesu dyscyplinarnego przyznał się do stosowania technik wydobywczych wobec zatrzymanych. Sąd dyscyplinarny ukarał go naganą. Skała się odwołał, a wtedy sprawa się przedawniła.

Prokurator Jacek Skała, szef prokuratorskiego związku zawodowego. Startuje w konkursie na prokuratora krajowego. Zdjęcie zrobione w 2011 roku podczas strajku prokuratury. Prokuratorzy zamiast do pracy poszli wtedy oddawać krew. Fot. Jakub Ociepa/Agencja Wyborcza.pl.

Potem Skała robił karierę jako działacz związkowy. Krytykował prokuraturę Seremeta i prokuratorów z najwyższych szczebli jako tzw. pałacowych; którzy nie mają styczności z pracą linowego prokuratora. Na forum prokuratorów używał nicka Falcone. To nawiązanie do Giovanniego Falcone, który walczył z sycylijską mafią i zginął w zamachu bombowym.

Gdy Zbigniew Ziobro przejął władzę w prokuraturze, Skała zaczął awansować. Z pozycji prokuratora rejonowego został prokuratorem regionalnym w Krakowie. Trafił też na delegację do prokuratury krajowej.

Mimo zmiany władzy Skała nadal pracuje na delegacji w prokuraturze krajowej. Nie znalazł się w grupie 144 prokuratorów, którym Adam Bodnar cofnął delegacje.

Agnieszka Leszczyńska. To szefowa Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim. Stanowisko dostała jeszcze za czasów Ziobry. Znana jest z tego, że prowadziła śledztwo ws. SKOK Wołomin. W prokuraturze pracuje od 1995 roku. Za władzy PiS dostała tytuł prokuratora regionalnego w Szczecinie. Spekuluje się, że jej kandydatura jest powiązana z zastępcą prokuratora generalnego Michała Ostrowskiego z frakcji ziobrystów. Ostrowski jest jednym z buntowników przeciwko zmianom w prokuraturze.

Gorzowska prokurator Agnieszka Leszczyńska. Kandyduje na prokuratora krajowego. Fot. Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim.
;

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze