Polska wraz z Węgrami, Czechami i Włochami, czyli krajami, w których rządzą populiści, zablokowała kandydaturę Fransa Timmermansa na szefa KE. Wszystko przez to, że jako komisarz ds. rządów prawa, wykonywał swoją pracę. W ciągu trzech lat w narracji PiS wyrósł jednak na mroczne widmo, które w imię własnej kariery i w "lewackiej ideologii" gnębi Polaków

„Frans Timmermans nie jest kandydatem kompromisu na szefa Komisji Europejskiej” – w tych słowach Mateusz Morawiecki uzasadniał sprzeciw grupy wyszehradzkiej wobec wyboru Holendra na szefa KE. Kandydatura Timmermansa przepadła, a kandydatką na szefową Komisji Europejskiej została Niemka Ursula von der Leyen.

Za co Timmermansa tak nie lubią politycy PiS?

Timmermans w Komisji Europejskiej sprawuje funkcję pierwszego wiceprzewodniczącego oraz  komisarza ds. lepszej regulacji, rządów prawa i Karty Praw Podstawowych. Stąd właśnie jego aktywność w obrębie walki o praworządność w krajach członkowskich. Nie tylko Polski, ale także Węgier, Rumunii,  czy Czech (tu akurat w kwestii relokacji uchodźców).

Dodatkową solą w oku prawicy był fakt, że w kampanii do PE udzielił poparcia Wiośnie Roberta Biedronia. Kilkukrotnie gościł w Polsce podczas kampanii wyborczej, uczestnicząc między innymi w „Burzy Mózgów” Wiosny. Zdaniem polityków PiS doszło do naruszenia traktatów, choć takie działanie jest zgodne z prawem UE.

Frans Timmermans atakowany jest na cztery sposoby. Po pierwsze, w narracji PiS Holender nie wie nic o Polsce i nie zna specyfiki regionu, a zatem nie powinien się wypowiadać w sprawach polskich. Po drugie – nie ma prawa wypowiadać się w takich kwestiach i prowadzić sporów z krajami członkowskimi (przypomnijmy – Timmermans jest w KE komisarzem do spraw rządów prawa). Po trzecie – jako socjalista prowadzi wojnę ideologiczną z „konserwatywnymi” krajami regionu. Po czwarte wreszcie – robi to wszystko tylko po to, by zrobić karierę w UE.

Co Timmermans wie o Polsce?

No właśnie. Co wspólnego ma Timmermans z Polską? Timmernas odegrał w 2004 roku ważną rolę w rehabilitacji polskiego generała Sosabowskiego i brygady SBS. W wyniku jego działań pośmiertnie przyznano Sosabowskiemu najwyższe wojskowe odznaczenie w Holandii – Medal Brązowego Lwa.  Jak przypomniała Katarzyna Lubnauer – w 2006 roku Timmernas został odznaczony przez Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej właśnie za „zasługi w popularyzowaniu udziału polskich żołnierzy na frontach II wojny światowej”.

To nie jedyne odznaczenie Timmermansa. W 2014 roku Bronisław Komorowski odznaczył go Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi „za wybitne zasługi w rozwijaniu polsko-niderlandzkiej współpracy”.

„Timmermans zna dobrze historię Polski, bo ma szeroką wiedzę historyczną. To jego hobby. Potrafi całymi godzinami rozmawiać na te tematy. Podczas pierwszych spotkań z premierem Morawieckim i ministrem Czaputowiczem to właśnie te rozmowy przełamały największe lody” – w takich słowach wypowiada się o nim z kolei anonimowy dyplomata, na którego powołał się Tygodnik TVP.

A co wie o Europie Środkowej?

Być może premier Morawiecki jeden na jeden z Timmermansem rzeczywiście rozprawiał o historii Polski. Publicznie jednak przypisuje mu, jak wszystkim zagranicznym krytykom reformy sądownictwa PiS, niewiedzę w kwestii uwarunkowań historycznych.

Premier opowiadał w tygodniku „Sieci” 2 lipca 2018, że główną przyczyną konfliktu z Komisją Europejską o praworządność w Polsce jest „głębokie niezrozumienie przemian zachodzących w Europie Środkowej przez partnerów zachodnich”. Odnosząc się już osobiście do Fransa Timmermansa dodał na koniec:


Jak Holender ma rozumieć transformację postkomunistyczną, jeśli nie ma on pojęcia, czym był komunizm?

Mateusz Morawiecki, Wywiad dla tygodnika "Sieci" - 03/07/2018

Fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta


zbity zegar. Gdyby tak było, to o przestępstwach mogłyby mówić tylko ich ofiary - odpowiada holenderski profesor prawa


Tę wypowiedź sprawdzaliśmy w tekście:

Argument „nierozumienia komunizmu” jest jednym z ulubionych argumentów PiS. Powraca więc także w ostatnich dniach. „Timmermans nie rozumie specyfiki naszego regionu” – stwierdził 1 lipca w TVN24 Jacek Sasin. „Mamy bardzo złe doświadczenia z panem Fransem Timmermansem; jest nieżyczliwy Polsce, nieżyczliwy rządowi Prawa i Sprawiedliwości, nie rozumie tych interesów, nie rozumie sytuacji państwa postkomunistycznych” – to z kolei wypowiedź marszałka Senatu, Stanisława Karczewskiego.

A co wie o polskiej Konstytucji?

„Komisarz Timmermans bardzo osobiście to przyjmuje. Wszystko wymyka mu się z rąk, bardzo jest podenerwowany i dlatego zareagował tak, jak zareagował (…) Jeden człowiek stawia się w roli oskarżyciela, sędziego, egzekutora; uważa, że wie co się dzieje w Polsce, jak to wygląda od strony prawnej” – stwierdził europoseł Ryszard Legutko w TVP Info w lutym 2017. Dodał też, że Timmermans „nie zna podstawowych faktów dotyczących sporu o Trybunał Konstytucyjny”.

„To jest buta i brak podstawowej wiedzy na temat tego, co się w Polsce dzieje” – oburzał się poseł Ireneusz Zyska, Wolni i Solidarni w TVP Info w lipcu 2017. Nazwał go także „żandarmem europejskim”.

Sam Timmermans podsumował ten rodzaj argumentacji, gdy odbierał nagrodę „Człowieka Roku 2017” Gazety Wyborczej: „A zatem, kiedy konstytucja nakazuje publikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego, rząd nie może mówić: „Ten wyrok jest dobry, to go opublikuję, a ten mi się nie podoba, więc nie opublikuję. Jeśli konstytucja mówi, jak powinni był powoływani sędziowie TK, nie wolno powiedzieć: „E tam, ja mam większość, więc postąpię inaczej”.

Antypolak!

Ale zaangażowanie Timmermansa, zdaniem polityków PiS, wynika nie tylko z niewiedzy, ale też zwyczajnej niechęci Holendra do Polaków. „To jego personalna krucjata” – mówił również w 2017 Ryszard Legutko.

„Chodzi nam o to, aby nowy przewodniczący Komisji Europejskiej nie był politykiem, który ma jakąś antypolską obsesję. A są tacy kandydaci, którzy taką obsesję mają. Np. Frans Timmermans – tak eurodeputowany Ryszard Czarnecki mówił 19 czerwca w programie „O co chodzi” TVP Info. To i tak lekkie słowa. Czarnecki przyznał bowiem Timmermansowi w styczniu 2018 roku w Gazecie Polskiej Codziennie „antynagrodę za antypolski całokształt”.

„Wielki szkodnik, autor grillowania i biczowania Polski” – tak z kolei na Twitterze nazwał Timmermansa Jacek Saryusz-Wolski.

„Bezczelność, która stała się smutną tradycją w wystąpieniach pana Timmermansa (…) Kim jest pan Timmermans by stawiać Polsce ultimatum?” – oburzał się w lipcu 2017 w TVP Info Łukasz Schreiber, poseł PiS.

„Ma jakąś fobię dotyczącą Polski. (…) Pan Timmermans widzi problem w Polsce, bo zbliżają się wybory do PE”, powiedział w kwietniu 2019 w programie „Gość Wiadomości” (TVP Info) szef MSWiA Joachim Brudziński.

„Ja nie wiem czy to jest konflikt. Jeden z komisarzy, który ma pewną fobię na punkcie Polski, wypowiada pewnego rodzaju rzeczy” – to z kolei wiceminister sprawiedliwości, Michał Wójcik w grudniu 2018 w gazeta.pl.

„On jest jednym z naszych zaciętych przeciwników” – komentował w kwietniu 2019 wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, Zdzisław Krasnodębski.

„Timmermans prowadzi wojnę ideologiczną”

„Znaleziono zatem prawdziwego wojownika. Timmermans jest dobrym wojownikiem – i nie można go lekceważyć jako przeciwnika, za co go szanuję – ale wojownikiem ideologicznym, który

nie akceptuje żadnej inności, żadnych poglądów innych niż jego własny i niż liberalna demokracja, oraz chce wymusić własną wizję na wszystkich państwach unijnych”

– komentował w poniedziałek 1 lipca Viktor Orbán. Jest to w dużym stopniu prawda, ponieważ Unia Europejska opiera się na modelu liberalnej demokracji, a nie „nieliberalnej demokracji”, czy autokracji wyborczej, jak chcieliby tego niektórzy europejscy politycy.

W identycznym duchu wypowiadał się prof. Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta Dudy, w kwietniu 2019 w programie „Woronicza 17”: „Timmermans jest opętany ideologiczną wizją lewackiego społeczeństwa, którą chciałby zaaplikować w Polsce.(…) W swoim kraju nie ma większego poparcia, ale wstrzelił się w pewien nurt ideologiczny, żywy w UE. Ten nurt posługuje się hipokryzją w stosunku do Polski. (…) Cały ogień jest skierowany na Polskę, bo sprzeciwia się wizji sztucznego przyspieszania integracji europejskiej bez poszanowania”.

Frans Timmermans jest w takim razie szczególnym rodzajem „lewaka”, bo katolikiem, który ma żonę i czwórkę dzieci.

„Soros ma olbrzymie wpływy na świecie, jest bardzo bogatym człowiekiem. Jest sponsorem pewnych wartości, pewnych koncepcji rozwoju, indoktrynerem. Timmermans pochodzi z podobnego obozu, lewicowo-liberalnego. Ich myślenie jest podobne” – mówił w kwietniu 2018 w rozmowie z niezależna.pl Witold Waszczykowski, poseł PiS i były szef MSZ. „Brak porozumienia dziś w Brukseli i negatywna opinia Timmermansa o polskich nowelizacjach może być wynikiem interwencji Sorosa” – dodawał.

Sam tego połączenia nie wymyślił – o współpracę z Sorosem regularnie Timmermansa oskarża Viktor Orbán.

„Pan przewodniczący Timmermans jest przedstawicielem holenderskiej partii pracy, czyli lewicy. Jest totalnie rozczarowany tym, że Polska jest jedynym z 28 krajów UE, gdzie lewicy w parlamencie nie ma. Otóż ten zawód, to rozczarowanie przekładały się na pewne emocje, stosunek Timmermansa do Polski” – opowiadał Ryszard Czarnecki w  TVP Info w lutym 2017.

Kariera na gnębieniu PiS

Timmermans w narracji prawicy jest jednak nie tylko niedouczony i rozgoryczony tym, że lewackie macki nie oplotły jeszcze polskiego Sejmu. Ma w tym wszystkim polityczny zamysł – chce zrobić karierę w UE. Bo – zdaniem polskich polityków – jego dotychczasowa kariera nie jest imponująca, a co więcej – Timmermans podobno nie ma politycznego zaplecza.

„Frans Timmermans jest zaangażowany po jednej stronie sporu politycznego w Polsce. Jest niezwykle aktywny w tej kwestii. Jest bankrutem politycznym w swoim kraju, więc szuka sposobu na zaistnienie na arenie międzynarodowej” – twierdziła w kwietniu w wywiadzie dla wpolityce.pl Jadwiga Wiśniewska, europosłanka PiS.

„To postać z głębokiego średniowiecza. To Jan Bez Ziemi, który nie dysponował skrajem ziemi”

— tak Tomasz Rzymkowski, poseł partii Kukiz’15 oceniał wiceszefa KE w kwietniu 2019 w TVP Info. „Jego formacja polityczna balansuje na poziomie błędu statystycznego” – dodawał poseł Kukiz’15.

Macierzysta formacja Timmermansa, Partia Pracy, rzeczywiście wypadła słabo w wyborach parlamentarnych. Wygrała za to ostatnie wybory do PE, zdobywając 19 proc. i zgarniając 6 z 26 mandatów (holenderska scena polityczna jest duża bardziej rozdrobniona niż polska).

Z wypowiedzi polityków PiS można wysnuć wniosek, że Holendrzy głosowali na Timmermansa w podzięce za jego walkę o praworządność w Polsce. Wypowiedzi o tym, że działalność komisarza do spraw praworządności to tylko element kampanii nie da się policzyć. Oto zaledwie kilka z przykładów:

  • Sellin punktuje Timmermansa: To on jest motorem zaczepnej polityki KE. Próbuje robić sobie kampanię na Polsce (wpolityce, 4 kwietnia 2019);
  • Szef MSWiA: Timmermans ma jakąś antypolską fobię. Widzi problem w Polsce, bo zbliżają się wybory do PE (wpolityce, 3 kwietnia 2019);
  • Celne! Jurek krytykuje wiceszefa KE: Timmermans, wykorzystując swoje stanowisko, uparcie prowadzi kampanię przeciwko Polsce (wpolityce, 7 kwietnia 2019).

„Będziemy walczyć z Timmermansami”

Wszystkie nagłówki wymienione wyżej pochodzą z początku kwietnia 2019 roku. I to tylko z jednego portalu. Wpolityce.pl, które jest tubą PiS, poświęca Timmermansowi obsesyjnie dużo uwagi. W gorących momentach, takich jak aktualny szczyt unijny, portal braci Karnowskich potrafi opublikować jednego dnia kilkanaście (!) tekstów o Timmermansie. Niewielu jest polskich polityków, którzy mogą się poszczycić takimi statystykami.

Według prawicy Timmermans jest bezpośrednio zaangażowany i odpowiada właściwie za wszystko, co tylko dzieje się na kontynencie. Znowu, powołamy się na nagłówki wpolityce.pl:

  • Tego Timmermans też nie zauważy? Szokujące wideo! Policjant podczas zamieszek w Paryżu rzucił w ludzi… kostką brukową (2 maja 2019)
  • Co oni mówią?! Weber przekonuje: „Islam jest częścią Europy”. Timmermans dodaje: „Od 2 tys. lat. Przesadziłem, ale 1500 będzie” (14 maja 2019)
  • Co za tupet! Timmermans grozi Europie Środkowej: Jeśli nie będzie solidarności ws. uchodźców, prędzej czy później wrócą granice (16 maja 2019)
  • „Jak długo będzie ślepa na polityczne harce?”. Wiśniewska pyta Komisję Europejską o Timmermansa (11 kwietnia 2019)
  • Leszek Sosnowski: Wstąpiliśmy do Unii, a jesteśmy w dyktaturze! Jak można odwołać z urzędu Timmermansa? (27 marca 2019)
  • Trafne! Orbán nie owija w bawełnę: Soros ucieleśnia paskudną twarz globalizmu, a Timmermans jest jego sojusznikiem (3 marca 2019)
  • Timmermans znowu straszy (19 lutego 2019)
  • Ordynarna agitka Timmermansa na zjeździe węgierskich socjalistów: „Nacjonaliści chcą przepisać na nowo historię dla swoich celów” (17 lutego 2019)
  • I co pan na to, panie Timmermans? Brutalne zachowanie holenderskiej policji wobec kobiety w żółtej kamizelce (6 stycznia 2019)

Jest jednym z bohaterów plastusiów Barbary Pieli, jako „Franek Timmermans” jest inspiracją troll konta twitterowej #DrugiejZmiany – stajni Dominika Tarczyńskiego.

Dla polskiej prawicy Timmermans stał się po prostu archetypem potężnego eurokraty. Nieprzejednanym wrogiem, mącącym obcym, wielką tajemniczą siłą, którą muszą za wszelką cenę odeprzeć. Jak to ujął niedawno Patryk Jaki:

„Ktoś z kierownictwa ministerstwa musi iść do europarlamentu, żeby tam pilnować naszych spraw, walczyć z tymi wszystkimi „Timmermansami”.


Absolwentka Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym. Pisze o polityce i mediach. Prowadzi relacje LIVE w mediach społecznościowych.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press