„Platforma zaczęła zalatywać PiS-em”. Czy Trzaskowski uratuje rząd Tuska?
Rząd Donalda Tuska miał „pogonić zło” i rozliczyć afery PiS-u. Dziś sam mierzy się z oskarżeniami o patologie w kręgach władzy. To trzeci punkt zwrotny w 2,5-letniej historii Koalicji 15 października. W dwóch przypadkach w centrum znalazł się Rafał Trzaskowski. A może – paradoskalnie – to prezydent Warszawy uratuje ten rząd?
„Jeszcze tylko ta jedna afera i wakacje!” – żartowali warszawscy radni przed tygodniem, 25 czerwca, w kuluarach nadzwyczajnej sesji rady Warszawy poświęconej wydarzeniom w Szpitalu Południowym. Tyle że „jedna afera” stała się ciągnącym od miesiąca serialem aferalnym i jakoś nie chce się kończyć.
W najnowszym odcinku zwrot akcji: dymisje. Dymisje, których miało nie być. Gdy kilka dni temu w koalicji dominowała strategia „przeczekać” lub „przekierować uwagę”, dziś słychać wyrzuty: „Czemu reakcja przyszła tak późno?”.
„To najgorsza afera, odkąd jesteśmy w rządzie. Straszny temat” – komentuje osoba z zaplecza rządu.

Komentarze