Obecność na marszu w Warszawie potwierdzili sędziowie z co najmniej 15 krajów. To pierwsza taka akcja w 70-letnich dziejach Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów. OKO.press rozmawia z jego prezesem: "Od kilku lat mówię głośno o niebezpiecznej ścieżce, na którą wkroczyły polskie władze. Ich celem jest zniweczenie trójpodziału władzy"

Przewodniczący Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów (EAJ) José Igreja Matos wyjaśnia dlaczego w sobotę 11 stycznia 2020 wraz z innymi europejskimi sędziami weźmie udział w „Marszu Tysiąca Tóg” w obronie niezawisłości sędziów w Polsce.

Udział zapowiedzieli także szefowie innych europejskich stowarzyszeń sędziów, w tym Filipe Marques z Magistrats Européens pour la Démocratie et les Libertés (MEDEL) i były przewodniczący tego stowarzyszenia i przyjaciel Polski Vito Monetti, prokurator z Genui.

Anna Wójcik, OKO.press: Wraz z delegacją Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów weźmie pan udział w „Marszu Tysiąca Tóg”. Czy kiedykolwiek wcześniej w historii Stowarzyszenia sędziowie udawali się do innego niż ich własny kraju, żeby pokazać solidarność z tamtejszymi sędziami? 

W ostatnich latach działalności Stowarzyszenia, które istnieje od lat 50., to faktycznie precedens.

Wiem, że swoją obecność w Warszawie potwierdzili sędziowie z co najmniej piętnastu krajów, w tym z Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Danii, Francji, Niemiec, Grecji, Irlandii, Włoch, Łotwy, Litwy, Holandii, Norwegii, Portugalii i Rumunii.

Jestem przekonany, że sędziowie z innych państw też dołączą do protestu w Warszawie lub w inny sposób go wesprą. Przewiduję, że obecnych będzie kilkudziesięciu sędziów z różnych części Europy. Europejscy sędziowie z demokratycznych krajów jednogłośnie wspierają walkę polskich sędziów w obronie rządów prawa.


W sobotę 11 stycznia 2020 o godz. 15:00 spod Sądu Najwyższego w Warszawie przez Krakowskie Przedmieście pod Pałacem Prezydenckim aż do Sejmu i Senatu przejdzie Marsz Tysiąca Tóg pod hasłem „Prawo do niezawisłości, prawo do Europy”. Będziemy w milczeniu protestować przeciwko ustawie „dyscyplinującej”, represjom wobec sędziów i prokuratorów oraz naruszaniu zasady państwa prawa i trójpodziału władz w Polsce oraz wyprowadzaniu Polski z europejskiej przestrzeni prawnej. Dołącz! OKO.press też tam będzie.


Co motywuje Stowarzyszenie i pana osobiście do przyjazdu do Warszawy na Marsz Tysiąca Tóg ?

Niezawisłość sędziowska jest niezbędna każdemu sędziemu, niezależnie, w jakim kraju orzeka. To część „kodu genetycznego” sędziego. Żeby można było powiedzieć, że sędzia jest niezawisły, sędzia musi być bezstronny; musi wydawać wyroki bez strachu ani bez chęci przypodobania się komukolwiek.

Zmiany planowane w systemie sprawiedliwości w Polsce (tzw. ustawa dyscyplinująca przyjęta przez Sejm 20 grudnia 2019 – przyp. red.) zniweczą tak rozumianą niezawisłość sędziowską.

Jeśli chodzi o pobudki osobiste, z uwagi na moje doświadczenie pracy dla kilkunastu organizacji międzynarodowych w różnych częściach świata, już od kilku lat monitoruję i mówię głośno o niebezpiecznej ścieżce, na którą wkroczyły obecne polskie władze.

Jest dla mnie jasne, że ostatecznym celem obecnych władz w Polsce, jest doprowadzenie do zniweczenia zasady trójpodziału władzy i podporządkowanie sądownictwa obecnie rządzącym, uzależnienie go od zewnętrznych wpływów. Świadczą o tym kolejne podejmowane kroki.

Europejskie Stowarzyszenie Sędziów (European Association of Judges, EAJ), to regionalny oddział Międzynarodowego Stowarzyszenia Sędziów (International Association of Judges, (IAJ). Naszym zadaniem jest promowanie niezależnego sądownictwa na całym świecie. Mój kolega z Australii, sędzia Tony Pagone, obecny Przewodniczący IAJ, w liście otwartym dotyczącym sytuacji w Polsce ujął tę kwestię następująco: „Sprawiedliwość to nie towar, który na swoją korzyść posiada rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość. Należy do obywateli, którym służą sędziowie i prawnicy”.

W jaki sposób sytuacja sędziów w Polsce wpływa na pana jako sędziego i obywatela Unii Europejskiej?

Państwa członkowskie Unii Europejskiej są ograniczone zestawem norm dotyczących rządów prawa, przez które przejawia się sama istota naszej unii.

Trybunał Sprawiedliwości UE w przełomowym wyroku na kanwie sprawy sędziów portugalskich, wydanym w lutym 2018 roku, orzekł, że państwa członkowskie muszą zapewnić, że sądy, w kwestiach, które reguluje prawo unijne, spełniają wymóg skutecznej ochrony sądowej.

Luksemburski Trybunał mówił o pojęciu niezależności i niezawisłości. Powiedział, że niezawisły sąd to taki, który sprawuje swoją rolę orzeczniczą w pełni niezależnie, kiedy nie jest poddawany hierarchicznym ograniczeniom, kiedy nie jest na czyjeś rozkazy, ale cieszy się ochroną przed zewnętrznymi ingerencjami i presją.

TSUE podjął wysiłek – z czego trzeba się cieszyć – i przedstawił konkretne przykłady presji zewnętrznej, które w końcu doprowadzają do zagrożenia niezawisłości sędziowskiej w sposób, który stoi w jawnej sprzeczności w prawem unijnym.

Zacytujmy choćby ostatni wyrok z 4 listopada 2019 rok ze skargi Komisji Europejskiej przeciwko polskiemu rządowi (sprawa C-192/18 – Commission v Poland). TSUE wyjaśnił, że Polska nie spełniła swoich zobowiązań wynikających z prawa unijnego, przyznając Ministrowi Sprawiedliwości moc decydowania o przedłużeniu orzekania przez sędziów sądów powszechnych.

Tym samym, wszystkie państwa UE otrzymały dokładne wskazówki jak rozumieć faktyczną niezawisłość sędziowską. TSUE potępił jako bezsprzecznie naruszające podstawowe wartości traktatowe UE takie praktyki, jak wpływ na decyzje orzecznicze przez postępowania dyscyplinarne, instrukcje z góry i różnego rodzaju formalne i nieformalne przejawy presji ze strony organów wybranych przez polityków.

Państwa UE są zobowiązane do poszanowania niezawisłości sędziowskiej, która jest warunkiem utrzymywania współpracy sądowej między nimi.

Na przykład, jeśli sędzia z państwa członkowskiego chce na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wysłać obywatela do innego państwa UE, musi mieć pewność, że odsyła tego obywatela przed niezawisły sąd. Jeśli istnieją co do tego uzasadnione wątpliwości, to odesłanie nie powinno mieć miejsca, aby nie naruszyć podstawowego prawa do sprawiedliwego procesu.

W jaki sposób Stowarzyszenie odpowiada na sytuację sędziów w Turcji? Jakie konkretne kroki może podjąć, poza oczywiście bardzo ważnymi działaniami symbolicznymi i lobbingiem?

Skala niesprawiedliwości wobec naszych tureckich kolegów, sędziów i prokuratorów, przejawia się tysiącami zatrzymań i skazań, okrutnym traktowaniem, jeśli nie torturami, pozbawianiem własności w sposób, który po prostu zagraża przetrwaniu ich rodzin, jest tak ogromna, że nie mogła pozostać bez odpowiedzi europejskich międzynarodowych instytucji sądowniczych. Było to niezbędne, żeby w konkretny sposób bronić kultury przestrzegania praw człowieka.

Największe wyzwanie, które stoi w tej mierze przez Stowarzyszeniem Sędziów Europejskich,  jest bez zmian: chodzi o zapewnienie, że okropna sytuacja w Turcji nie zostanie zbagatelizowana.

Jednym z naszych sukcesów, było to, że sędzia Murat Aslan, były Przewodniczący Stowarzyszenia Sędziów EAJ/IAJ (YARSAV), otrzymał Nagrodę im. Vaclava Havla, do której go nominowaliśmy. To być może do tej pory najbardziej widoczny znak, że europejskie władze sprzeciwiają się problemom z praworządnością w Turcji. Niestety, sędzia Aslan do dziś jest w więzieniu.

W ostatnich latach IAJ/EAJ wydały 53 oświadczania, w których wyrażamy naszą bezwarunkową solidarność z kolegami z Turcji.

Tragiczna sytuacja w Turcji spowodowała, że wszystkie cztery istniejące europejskie stowarzyszenia sędziów – czyli Stowarzyszenie Europejskich Sędziów Sąd Administracyjnych (AEAJ), nasze Europejskiej Stowarzyszenie Sędziów (EAJ), Judges for Judges (J4J) i Magistrats Européens pour la Démocratie et les Libertés (MEDEL) połączyły siły w tej sprawie i stworzyły Platformę dla Niezależnego Sądownictwa w Turcji.

Ale najbardziej konkretną formą działania naszego stowarzyszenia EAJ było utworzenie Funduszu ze środków krajowych stowarzyszeń sędziowskich i innych instytucji oraz indywidualnych darczyńców, który będzie przekazany naszym tureckim kolegom i koleżankom oraz ich rodzinom. To będzie wsparcie wystarczające jednak jedynie do zaspokojenia podstawowych potrzeb, takich jak jedzenie czy niezbędne leki – do wysokości 900 euro. W pierwszej kolejności otrzymają je rodziny z dziećmi.

Fundusz wsparł już wiele rodzin, dzięki hojności naszych instytucjonalnych i indywidualnych darczyńców. Kilka dni temu Komitet Funduszu, w którym zasiada sześcioro sędziów z różnych krajów, przyznało nowe dotacje od 500 do 900 euro czterem rodzinom tureckich sędziów, które żyją okropnych warunkach.

Jakie problemy dotyczące niezawisłości sędziów obserwujecie w innych krajach Europy? W jaki sposób stowarzyszenie na nie odpowiada? Jak na tym tle wygląda sytuacja sędziów w Polsce?

Sytuacja europejskich sędziów w aspekcie ich niezawisłości budzi głęboki niepokój. Marsz Tysiąca Tóg w Warszawie to dobitny przykład, w jakim wyjątkowym momencie w Europie żyjemy.

Popatrzmy na tło polskie. Moim zdanie, jest jasne, że zmiany przeprowadzone w Polsce w sądownictwie w ostatnich latach są nie do pogodzenia ze standardami demokratycznego państwa należącego do Unii Europejskiej. Jednak końcowy bieg tych reform jeszcze przed nami.

Co gorsza – wydaje się, że obecna Komisja Europejska jest obecnie spolegliwa co do poważnych naruszeń podstawowych zasad praworządności. Dla Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów taki brak działania jest nie do zaakceptowania.

Pojawianie się populistycznych rządów w Europie wymaga, czegoś zgoła odmiennego, zdecydowanego opowiedzenia się za demokracją i rządami prawa. Ryzyko, że autokratyczny sposób rządzenia rozprzestrzeni się w Europie, jest niepodważalne.

Cyceron powiedział wieki temu „więcej traci się na niezdecydowaniu niż braku decyzji. Niezdecydowanie kradnie możliwości.”

EAJ jest organizacją całkowicie apolityczną i nasze podejście jest zawsze instytucjonalne, dyskretne i wyważone; naszą misją jest jedynie obrona niezależności sądownictwa przed jakimikolwiek naciskami ze strony politycznej.

Jednak upadek rządów prawa w Europie wymaga od nas, europejskich sędziów, większego zaangażowania publicznego – niech tak będzie.

Cokolwiek się stanie, polscy sędziowie mogą zawsze liczyć na solidarność Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów w walce o zachowanie niezależności sądownictwa.

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Pisze o prawie i polityce. Prowadzi Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland.


Komentarze

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press