Szczyt Rady Europejskiej. Polska twardo walczyła o zmiany ETS – i wywalczyła niewiele
Rząd zapowiadał, że jedzie do Brukseli po gruntowne zmiany w obu systemach ETS. Skończyło się na ogólnych zapewnieniach i drobnych uzupełnieniach. Ale najostrzejsza faza nasilającego się w UE sporu dopiero przed nami.
– Czy mówimy o ETS1, ETS2, czy innych niektórych propozycjach: wszystko to, co wprowadzi na nas ryzyko droższej energii, zostanie przez nas zablokowane – przekonywał w połowie września premier Donald Tusk.
Miesiąc później, tuż przed szczytem Rady Europejskiej, przedstawiciele rządu byli równie stanowczy. – Nie potrzebujemy żadnych dodatkowych mechanizmów kar czy obciążeń podatkowych – zapewniała Paulina Hennig-Kloska, szefowa Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Systemy handlu uprawnieniami do emisji CO2 nie miały być głównym tematem posiedzenia Rady Europejskiej. Kilku państwom członkowskim bardzo jednak na tym zależało.

Komentarze