Prokuratura wycofała apelację od wyroku uniewinniającego pięcioro aktywistów, udzielających pomocy humanitarnej na granicy z Białorusią. W tej sytuacji Sąd Okręgowy w Białymstoku umorzył postępowanie odwoławcze i uniewinniający wyrok sądu I instancji stał się prawomocny.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie.
Przejdź do ankietyNa posiedzeniu 16 marca Sąd Okręgowy w Białymstoku podjął decyzję o umorzeniu sprawy Piątki na etapie sądu drugiej instancji z uwagi na wycofanie apelacji przez samą prokuraturę.
Według źródeł Polskiej Agencji Prasowej było to związane z poleceniem Prokuratora Generalnego.
„To dość nieoczekiwany zwrot akcji, niemniej wywołujący ulgę i ogromną satysfakcję. Uniewinnienie Piątki to wielkie zwycięstwo solidarności – zarówno z osobami w drodze, jak i z osobami niosącymi pomoc humanitarną na pograniczu polsko-białoruskim” – komentuje Grupa Granica.
We wrześniu 2025 roku Sąd Rejonowy w Hajnówce uniewinnił pięć osób, które udzielały w marcu 2022 roku pomocy humanitarnej 9-osobowej rodzinie z Iraku z małymi dziećmi oraz towarzyszącemu im młodemu Egipcjaninowi.
Osoby były oskarżone art. 264a § 1 kodeksu karnego, czyli o ułatwienie przebywania na terenie Polski w zamian za korzyść majątkową lub osobistą („Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, umożliwia lub ułatwia innej osobie pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wbrew przepisom, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”).
Cztery osoby były oskarżone o przewiezienie cudzoziemców, a jedna o dostarczanie im pożywienia oraz ubrań podczas ich pobytu w lesie, udzielenie im schronienia i odpoczynku oraz przewiezienie ich w głąb kraju.
W ocenie prokuratury oskarżeni działali w celu osiągnięcia korzyści osobistej, ale korzyść tę miały osiągnąć migranci, którym pomogli.
Sąd uniewinniając oskarżonych nie zostawił suchej nitki na argumentach prokuratury.
„Im bardziej prokurator szukał w tej sprawie dowodów, tym bardziej tych dowodów nie było”
– mówił sędzia w ustnych motywach wyroku.
Obie strony wnioskowały o sporządzenie uzasadnienia wyroku, ale na to trzeba było długo poczekać. Sąd sporządził uzasadnienie dopiero w lutym tego roku.
W uzasadnieniu wskazał, że nie jest przestępstwem pomoc, jeżeli korzyść osobistą uzyskują wyłącznie osoby, które są jej odbiorcami. W przeciwnym wypadku każda pomoc humanitarna byłaby kryminalizowana.
Jak podkreślił sąd, działania, których jedynym celem jest ratowanie ludzkiego istnienia, to pomoc humanitarna, która realizuje konstytucyjny standard ochrony życia. Takie działania nie mogą być przestępstwem, ponieważ nie są społecznie szkodliwe, a są moralnie pożądane.
W uzasadnieniu został rozwinięty też wątek nielegalności przebywania migrantów w Polsce. Mianowicie w ocenie sądu, jeśli uchodźcy nie mają realnej możliwości złożenia wniosku o ochronę, to nie można mówić, że przebywają na terytorium Polski wbrew przepisom, czy też nielegalnie.
„Skoro zaś Państwo polskie w okresie, którego dotyczy zarzut aktu oskarżenia, skutecznie możliwość złożenia takowych wniosków zamknęło (poza przypadkami związanymi z koniecznością oczywistej interwencji humanitarnej), trudno mówić o pobycie cudzoziemca, który wbrew swej woli z takiej możliwości skorzystać nie mógł, o jego pobycie na terytorium RP »wbrew przepisom«. Co więcej, obowiązujące w analizowanym zakresie, ukształtowane prawo wspólnotowe, prowadzi do jednoznacznego wniosku, że nie ma znaczenia, czy do uniemożliwienia złożenia takowego wniosku doszło w wyniku faktycznego wydalenia z terytorium państwa UE, zawrócenia z granicy tegoż, lub jego granicy zewnętrznej, zawrócenia, odepchnięcia czy jakiejkolwiek innej użytej aksjologicznie formy będącej desygnatem realnej odmowy przyjęcia wniosku o ochronę międzynarodową” – napisał sąd w uzasadnieniu.
W końcowej fazie procesu i podczas mowy końcowej prokuratura domagała się, aby Piątka z Hajnówki sądzona była nie za zarzut „ułatwiania pobytu”, ale za organizację nielegalnego przekraczania granicy.
Co do zasady sąd może zmienić kwalifikację prawną czynu w ramach tego samego zdarzenia, ale w tym przypadku sytuacja była inna. Mianowicie po zakończeniu śledztwa prokuratura sama zmieniła zarzut „organizowania nielegalnego przekroczenia granicy” na łagodniejszy i z nim skierowała akt oskarżenia do sądu.
W praktyce oznaczało to świadome ograniczenie, za co chce oskarżać. „Skoro zatem oskarżyciel publiczny po długotrwałym postępowaniu przygotowawczym zdecydował się śledztwo zamknąć i skierować akt oskarżenia do sądu w konkretnym, jasno określonym zakresie, porzucając przy tym decyzją procesową ściganie oskarżonych w zakresie określonej kwalifikacji prawnej (z art. 264 § 3 kk), rzeczona zasada przemawia za koniecznością stabilności takiej decyzji i za gwarancją, że nie będzie ona w sposób woluntarystyczny modyfikowana” – wyjaśnił sąd.
Sąd w toku postępowania nie znalazł dowodów pozwalających na przypisanie Piątce z Hajnówki zarzutów organizacji lub pomocy do organizacji nielegalnego przekraczania granicy. „Analiza materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie nie prowadzi żadną miarą do wniosku, że oskarżeni zrealizowali którąś z w/w czynności sprawczych, charakterystycznych dla organizowania przekraczania granicy wbrew przepisom” – czytamy w uzasadnieniu wyroku.
Po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku, prokuratura zdecydowała się na złożenie apelacji. Po miesiącu jednak zdecydowała się ją wycofać, co oznacza, że wyrok jest prawomocny i ostateczny.
„Dobrze się stało, że wyrok uniewinniający Piątkę z Hajnówki stał się ostateczny. Sąd w uzasadnieniu wyroku napisał wiele ważnych słów, o tym, dlaczego niesienie pomocy humanitarnej nie może być przestępstwem, i jest zgodne z prawem. Jednak musimy pamiętać, że ta sprawa nie powinna nigdy trafić do sądu, osoby nie powinny zmagać się z procesem karnym” – komentuje adwokat Jarosław Jagura, prawnik współpracujący z Helsińską Fundacją Praw Człowieka.
Uniewinnienie aktywistów w jednej sprawie nie dla wszystkich z nich oznacza koniec kontaktów z sądami i prokuraturą. W lutym „Rzeczpospolita” podała, że Kamila M., dwa miesiące przed tym, jak uniewinnił ją sąd w Hajnówce, usłyszała zarzut organizacji przerzutu migrantów do Polski. Dowodami miałyby być czaty w komunikatorze oraz nagrania z telefonu aktywistki, znalezionego w samochodzie podczas jej zatrzymania.
Ta sprawa jednak nie ma związku z procesem Piątki z Hajnówki.
Absolwentka prawa, z zawodu dziennikarka, przez wiele lat związana z „Rzeczpospolitą”. Trzykrotna laureatka konkursu dziennikarskiego Polskiej Izby Ubezpieczeń i laureatka Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska w 2023 r. Obecnie freelancerka, pisywała m.in. do „Gazety Wyborczej”, miesięcznika „National Geographic Traveler”, „Parkietu”, Obserwatora Finansowego i Prawo.pl. Po latach mieszkania w Warszawie osiadła z gromadką kotów na Podlasiu.
Absolwentka prawa, z zawodu dziennikarka, przez wiele lat związana z „Rzeczpospolitą”. Trzykrotna laureatka konkursu dziennikarskiego Polskiej Izby Ubezpieczeń i laureatka Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska w 2023 r. Obecnie freelancerka, pisywała m.in. do „Gazety Wyborczej”, miesięcznika „National Geographic Traveler”, „Parkietu”, Obserwatora Finansowego i Prawo.pl. Po latach mieszkania w Warszawie osiadła z gromadką kotów na Podlasiu.
Komentarze