Pomóżmy Ukrainkom i Ukraińcom, którzy w wyniku ustawy wygaszającej znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Ratujmy Serhija, Victorię, Volodymyra, Nadię, Irynę, Larysę. Pomóżmy Nadji ratować mamę. Przy okazji przywrócimy samym sobie dumę z Solidarności z Ukrainą, którą politycy naruszyli. Już trwa zbiórka na pomagam.pl
Z panem Serhijem spotykamy się na warszawskim Ursynowie. 75-latek o sportowej sylwetce w czerwcu 2024 dowiedział się, że ma nowotwór płuc. Walczy z rakiem, intensywnie pływa. 26 maja ma kolejną płatną wizytę, ale nie stać go na horrendalnie drogi leku Tagrisso i nie wie, co ma robić.
Pani Nadja razem z mężem Aleksandrem opiekuje się stuletnią mamą Walentyną. Od 5 marca za lekarstwa, które uśmierzają cierpienie chorej i za wizyty lekarskie musiałaby płacić z własnej kieszeni, a pieniądze się skończyły. Rozmawiamy w minikawalerce na XII piętrze blokowiska na warszawskiej Pradze, skąd zresztą grozi im wykwaterowanie.
Do polskich fundacji, które pomagają Ukrainkom i Ukraińcom, codziennie zgłaszają się osoby w rozpaczliwej sytuacji. W jednej z fundacji opowiadają mi o samobójstwie, jakie popełniła ciężko chora osoba, żeby nie obciążać rodziny kosztami leczenia. Proszą, by nie informować, w jaki sposób targnęła się na życie. Rodzina boi się, że mogłoby to wywołać falę kpin i hejtu.
Agnieszka Kosowicz z Fundacji Polskie Forum Migracyjne, która razem z OKO.press organizuje zbiórkę „Pomóżmy Ukraińcom” wymienia jednym tchem: Volodymyr, 71 lat, chory onkologicznie, traci prawo do pomocy państwa, a nie ma mowy, by wrócił do Ukrainy; Nadiia, 74 lata, chora onkologicznie po wycięciu tarczycy i węzłów chłonnych, nie może uzyskać orzeczenia o niepełnosprawności, a onkolog odmawia przyjęcia z powodu braku ubezpieczenia; nie stać jej na opłacenie wizyty prywatnej; Iryna, wdowa, matka trójki dzieci – jednego z uszkodzeniem kręgosłupa, dwójki w procedurze orzeczenia o niepełnosprawności – do tego czasu pozbawiona pomocy; Larysa – starsza pani, która straciła prawo do leczenia, a codziennie potrzebuje leków...
Do tego dochodzą skargi pracowniczek DPS, którym serce krwawi, bo muszą odsyłać ukraińskich podopiecznych do przytułków dla bezdomnych.
5 marca 2026 r. weszła w życie tzw. ustawa wygaszająca (okrutna nazwa w tym kontekście) pomoc dla uchodźców z Ukrainy. Politycy zdecydowali, że wsparcie mieszkaniowe, 800+ oraz opieka medyczna
nie będą przysługiwać uchodźcom, którzy nie pracują, czyli akurat tym, którym są najbardziej potrzebne.
Na szczęście zostawili wyjątki: dzieci do 18 lat, kobiety w ciąży i osoby pozostających w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania, ale przyszłość OZZ jest zagrożona.
Tak zdecydowali politycy pomimo ostrzeżeń i próśb organizacji społecznych zgłaszanych podczas konsultacji. Polska zignorowała też decyzję wykonawczą Rady UE z 15 lipca 2025, która stwierdza, że „tymczasową ochronę udzielaną wysiedleńcom z Ukrainy (...) przedłuża się o rok, do dnia 4 marca 2027 r.”
Widząc ogrom cierpień, jaki wywołała ustawa wygaszająca, organizacje wzywały władze 31 marca 2026 r. do:
Odpowiedzi nie było, nie licząc komunikatu ministerstwa zdrowia, że ministerstwo nie pracuje nad zmianami.
Tak postąpiły polskie władze, w naszym przekonaniu bezdusznie, niegodnie, niehumanitarnie. Zdradziliśmy piękny odruch solidarności z Ukrainą, jaką pokazaliśmy światu po ataku Rosji w lutym 2022 roku.
Jednocześnie słyszymy w kółko o tym, jak dużo zrobiliśmy dla Ukraińców. Premier powtarza, jakie to ciężary musimy dźwigać w związku z ukraińską obecności w Polsce.
Dlatego postanowiliśmy pomóc ludziom, którzy po zmianie przepisów znaleźli się w kryzysie, zagrożeniu zdrowia, a nawet życia.
Apelujemy. Ratujmy Serhija, Victorię, Volodymyra, Nadię, Irynę, Larysę, pomóżmy Nadji ratować mamę, a przy okazji uspokójmy własne polskie sumienie.
Oni wszyscy są przecież w Polsce nie z wyboru, ale dlatego, że z własnego kraju wypędziła ich krwawa wojna. Wojna, której stawką jest także nasze, polskie bezpieczeństwo. Bohaterska Ukraina daje Europie czas na ocknięcie się ze snu o bezpiecznym świecie pod skrzydłami Ameryki i wcielenie w życie programu ReArm Europe, którego częścią jest SAFE. Płaci za to śmiercią dziesiątków tysięcy ofiar wojskowych i cywilnych.
Gdyby nie to, wojska Putina stałyby u naszych granic.
Część pozbawionych pomocy najsłabszych uchodźców zdesperowana wróciła do Ukrainy, pod rosyjskie drony i rakiety, czasem do zrujnowanych domów, czasem wręcz tam, gdzie toczą się walki. W Ukrainie tzw. wewnętrznych uchodźców jest już 4,5 mln.
Po sieci krążą okrutne komentarze: niech wracają do siebie, to nie nasza sprawa. Taki jest głos polskiego bezdusznego nacjonalizmu, podkręcany przez konfederatów na czele z Grzegorzem Braunem i stymulowany przez rosyjskie trole. Odpowiedzią jest patriotyzm, który widzi nasze wartości splecione z innymi narodami. A także... nasze interesy.
Setki tysięcy ukraińskich uchodźców pracują w Polsce i dokładają się do rozwoju kraju, generując 2,7 proc. PKB, a wpłata z ich składek zdrowotnych pokrywała z okładem koszty pełnej opieki medycznej wszystkich uchodźców, przed ustawą wygaszającą.
Agata Kołodziej na podstawie informacji z NFZ wyliczyła w OKO.press, że w 2025 roku, obywatele Ukrainy wpłacili z tytułu składki zdrowotnej co najmniej 3,7 mld zł, do tego przedsiebiorcy ok. 400 mln, co daje razem 4,1 mld. A koszty świadczeń medycznych na rzecz wszystkich obywateli Ukrainy w 2025 roku wyniosły 2,57 mld zł.
W systemie ochrony zdrowia pozostało „na czysto” ok. 1,5 mld zł.
Zebrane pieniądze w zbiórce „Pomóżmy Ukraińcom” przeznaczymy na wsparcie osób w najtrudniejszej sytuacji, w tym na:
Zbiórka na pomagam.pl jest wspólną inicjatywą OKO.press i Fundacji Polskie Forum Migracyjne. Wspierają nas inne media, m.in. „Kwiatki Polskie” (program TVP2) i radiowa Trójka. O zbiórce będą dziś mówili Agnieszka Kosowicz TVN24 i w „Kwiatkach Polskich” a także Piotr Pacewicz z OKO.press i siostra Małgorzata Chmielewska w „Faktach po Faktach”. Debatę o pomocy Ukraińcom zapowiada radiowa Trójka.
To nie jest łatwa zbiórka. Nie jesteśmy Łatwogangiem, jeśli wolno żartować z pseudonimu,
jesteśmy raczej Trudno-gangiem, bo fala antyukrainskiego hejtu jest w Polsce wysoka
i trzeba się z niej otrząsnąć, by w Ukraińcach i Ukrainkach zobaczyć ludzi, a we wspieraniu Ukrainy wyraz polskiego patriotyzmu, a także interesu narodowego.
Fundacja Polskie Forum Migracyjne zapowiada, że zebranymi środkami podzieli się z podopiecznymi innych organizacji wspierających osoby z Ukrainy.
Jednego możecie być pewni.
Rozliczymy się z każdej złotówki. Także z szacunku dla Waszej solidarności z uchodźcami, którym politycy odebrali grunt pod nogami.
Uchodźcy i migranci
Donald Tusk
Ministerstwo Zdrowia
Rząd Donalda Tuska (drugi)
pomoc dla ukrainy
Ukraina
Ukraińcy w Polsce
wojna w Ukrainie
Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".
Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".
Jest dziennikarką, reporterką. Ukończyła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisała na portalu dla Ukraińców w Krakowie — UAinKraków.pl oraz do charkowskiego Gwara Media. W OKO.press pisze o wojnie Rosji przeciwko Ukrainie oraz jej skutkach, codzienności wojennej Ukraińców. Opisuje również wyzwania ukraińskich uchodźców w Polsce, np. związane z edukacją dzieci z Ukrainy w polskich szkołach. Od czasu do czasu uczestniczy w debatach oraz wydarzeniach poświęconych tematowi wojny w Ukrainie.
Jest dziennikarką, reporterką. Ukończyła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisała na portalu dla Ukraińców w Krakowie — UAinKraków.pl oraz do charkowskiego Gwara Media. W OKO.press pisze o wojnie Rosji przeciwko Ukrainie oraz jej skutkach, codzienności wojennej Ukraińców. Opisuje również wyzwania ukraińskich uchodźców w Polsce, np. związane z edukacją dzieci z Ukrainy w polskich szkołach. Od czasu do czasu uczestniczy w debatach oraz wydarzeniach poświęconych tematowi wojny w Ukrainie.
Komentarze