01 kwietnia 2020

Prawnicy z Wolnych Sądów chcą zastopować koszmar wyborów 10 maja. Złożyli wniosek o zabezpieczenie

Prawnicy z inicjatywy Wolne Sądy złożyli do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o zabezpieczenie w trybie pilnym. Domagają się ochrony życia i zdrowia oraz prawa do udziału w wyborach. Występują w imieniu swoim oraz milionów obywateli i ok. 300 tysięcy członków komisji wyborczych, żeby zastopować organizację i przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja

Prawnicy z inicjatywy Wolne Sądy żądają od Skarbu Państwa, który reprezentują prezydent i rada ministrów, ochrony dóbr osobistych: życia, zdrowia i prawa udziału w wyborach.

Maria Ejchart-Dubois, Sylwia Gregorczyk-Abram i Michał Wawrykiewicz* domagają się ochrony swoich praw, ale również ochrony praw innych osób "milionów obywateli oraz ok. 300 tysięcy członków komisji wyborczych", jak czytamy we wniosku złożonym 31 marca 2020 roku.

Do Sądu Okręgowego w Warszawie prawnicy złożyli wniosek o zabezpieczenie w trybie pilnym - uzasadnionym zbliżającym się terminem I tury wyborów prezydenckich zaplanowanych na 10 maja.

Domagają się, żeby prezydent i rada ministrów jako organy reprezentujące Skarb Państwa:

  • podjęły wszelkie możliwe, leżące w ich kompetencji działania, które spowodują wyeliminowanie istniejącego aktualnie stanu zagrożenia dóbr osobistych, w szczególności życia i zdrowia oraz prawa do udziału w wyborach, w związku z planowaną organizacją 10 maja pierwszej tury i 24 maja drugiej tury wyborów prezydenckich,
  • zaniechania jakichkolwiek działań związanych z organizacją wyborów w tych datach,
  • wprowadzenie stanu stanu klęski żywiołowej na całym terytorium Polski na czas nie dłuższy niż 30 dni, stosownie do art. 232 Konstytucji, co zgodnie z prawem wyłączy możliwość organizacji wyborów prezydenckich w tych datach,
  • albo na wprowadzenie stanu wyjątkowego na całym terytorium Polski na czas nie dłuższy niż 90 dni, stosownie do art. 230 ust. 1 Konstytucji, co również wyłączy możliwość organizacji wyborów w tych datach.

Nie wnoszą żadnych roszczeń o charakterze majątkowym.

View post on Instagram
 

Adwokaci Michał Wawrykiewicz i Sylwia Gregorczyk-Abram składają dokumenty w biurze podawczym Sądu Okręgowego w Warszawie 31 marca 2020 roku.

Jak prawnicy argumentują swoje żądania?

"11 marca Światowa Organizacja Zdrowia uznała epidemię choroby COVID-19 za pandemię. Biorąc pod uwagę dane z innych krajów europejskich, można założyć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że do 10 maja 2020 roku, czyli za nieco ponad miesiąc, zagrożenie epidemiologiczne w Polsce nie zostanie przezwyciężone na tyle, aby umożliwić bezpieczne przeprowadzenie wyborów prezydenckich. Poza tym gdyby te wybory zostały przeprowadzone, to nie spełniałyby konstytucyjnych wymogów wyborów powszechnych ani równych. Te wybory nie będą też wiarygodne" - zaznacza Maria Ejchart-Dubois.

"Powołujemy się na ustawę koronawirusową z 2 marca i rozporządzenie Ministra Zdrowia z 20 marca, ogłaszające w Polsce stan epidemii. Faktycznie ustanawiają one w Polsce konstytucyjnie rozumiany stan nadzwyczajny. Wprowadzają - i to bezterminowo! - znaczne ograniczenia praw jednostek, w tym ograniczenie, a nawet w niektórych wypadkach zniesienie, prawa do przemieszczania się, wolności zgromadzeń, wolności prowadzenia działalności gospodarczej. Jednocześnie nakazują poddawanie się procedurom medycznym. Wprowadzono środki nadzwyczajne, zmieniające sposób działania władz publicznych oraz ingerujące w prawa i wolności jednostki. I to w zakresie dalece przekraczającym to, na co zezwala Konstytucja poza stanem nadzwyczajnym" - ocenia Sylwia Gregorczyk-Abram.

"28 marca wprowadzono zmiany do kodeksu wyborczego w sposób niekonstytucyjny i z pominięciem zasad prawidłowej legislacji oraz ugruntowanego orzecznictwa "starego" Trybunału Konstytucyjnego. Tym samym większość rządząca w Polsce komunikuje jasno, że nie ma woli politycznej, żeby wybory prezydenckie nie odbyły się 10 maja. Dodatkowo to przeświadczenie umacniają wypowiedzi czołowych polityków obozu władzy" - zauważa Maria Ejchart-Dubois.

"Jeśli I tura wyborów prezydenckich ma się rzeczywiście odbyć 10 maja, dochodzi do oczywistego naruszenia podstawowej, konstytucyjnie chronionej wartości, jaką jest ochrona życia i zdrowia obywateli, a także ich prawa do udziału w wyborach. Państwo - za pośrednictwem swoich organów, w tym prezydenta i rady ministrów - powinno zapewnić obywatelom bezpieczeństwo" - przypomina Michał Wawrykiewicz.

Prawnicy wskazują też, że aby przeprowadzić wybory prezydenckie 10 maja, trzeba - i to odpowiednio wcześnie - uruchomić całą machinę administracyjną. Wymusi to kontakty wielu osób przed, w czasie i po głosowaniu.

"Jeśli obywatele będą chcieli realizować swoje podstawowe prawo polityczne do brania udziału w wyborach, będą to robić z narażeniem zdrowia i życia" - wyjaśnia Gregorczyk-Abram. "Prawo cywilne daje podstawę do występowania o ochronę dóbr osobistych, zwłaszcza życia i zdrowia. Te dwa dobra są na szczycie hierarchii chronionych dóbr osobistych. Jednostki mają prawo żądać zaniechania działań, które stwarzają zagrożenie dla życia. Umożliwia to art. 24.1 kodeksu cywilnego, na który między innymi się powołujemy".

"Liczę, że Sąd Okręgowy przychyli się do naszego wniosku o zabezpieczenie roszczenia. Nasze roszczenie jest wysoce uprawdopodobnione - to znaczy, że istnieje wysoki stopień prawdopodobieństwa, graniczący z pewnością, że nasze dobra osobiste, a także dobra osobiste milionów innych obywateli, w tym urzędników w komisjach wyborczych, zostaną naruszone w wyniku przygotowań do i przeprowadzenia wyborów prezydenckich w planowanych terminach" - ocenia Ejchart-Dubois.

"Działamy jako zaangażowani obywatele, licząc, że władza się opamięta. Jesteśmy prawnikami i wykorzystujemy do tego prawo tak, jak potrafimy. W obliczu szaleństwa władzy politycznej widzimy, że prawo i sądy są ostatnią deską ratunku"- puentuje Wawrykiewicz.

Oprócz zawnioskowania o zabezpieczenie, prawnicy wnioskują do Sądu Okręgowego w Warszawie o wyznaczenie im dwutygodniowego terminu na złożenie pozwu przeciwko Skarbowi Państwa, reprezentowanemu przez prezydenta i radę ministrów.

*Maria Ejchart-Dubois – prawniczka, koordynuje prace Komitetu Obrony Sprawiedliwości KOS, współzałożycielka inicjatywy Wolne Sądy; związana z Helsińską Fundacją Praw Człowieka; zasiada w Radzie Programowej Archiwum Osiatyńskiego.

Sylwia Gregorczyk-Abram – adwokatka, współzałożycielka inicjatywy Wolne Sądy oraz Komitetu Obrony Sprawiedliwości KOS;w ramach KOS reprezentuje sędziów przed sądami polskimi i Trybunałem Sprawiedliwości UE; zasiada w Radzie Programowej Archiwum Osiatyńskiego.

Michał Wawrykiewicz – adwokat, współzałożyciel inicjatywy Wolne Sądy oraz Komitetu Obrony Sprawiedliwości KOS; w ramach KOS reprezentuje sędziów przed sądami polskimi i Trybunałem Sprawiedliwości UE; zasiada w Radzie Programowej Archiwum Osiatyńskiego.

Udostępnij:

Anna Wójcik

Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych. Badaczka w Polskiej Akademii Nauk, Rethink.CEE fellow think tanku The German Marshall Fund oraz Re:Constitution Fellow.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne