Półśrodki to za mało. „Państwo musi zapewnić dostępność wszystkich metod aborcji” [ROZMOWA]
Nawet jeśli obie aborcyjne ustawy przyjęte przez Sejm wejdą w życie, większość osób potrzebujących przerwania ciąży w Polsce pozostanie bez wsparcia systemu. „Restrykcyjne ramy prawne i kryminalizacja aborcji nadal powodują stygmatyzację oraz efekt mrożący” – komentuje Adriana Lamačkova, ekspertka prawna Center for Reproductive Rights.
Już ponad dwa lata temu ONZ opublikowała wyniki dochodzenia w sprawie poważnych szkód, jakie od dekad wyrządza polskim kobietom skrajnie restrykcyjne prawo antyaborcyjne. Komitet wezwał Polskę do zalegalizowania aborcji na życzenie i pełnej dekryminalizacji przerywania ciąży. Sejm zaproponował ostatnio dwie znacznie skromniejsze zmiany (Senat ma zająć się nimi 6 listopada). O tym, dlaczego jest już za późno na małe kroki i w czym mogłoby pomóc tymczasowe moratorium na stosowanie wszystkich przepisów karnych związanych z aborcją, w tym wobec osób pomagających kobietom w dostępie do aborcji, rozmawiamy z Adrianą Lamačkovą – ekspertką prawną Center for Reproductive Rights, międzynarodowej organizacji zajmującej się ochroną praw reprodukcyjnych, w tym prawa do dostępu do bezpiecznej i legalnej aborcji.
Oliwia Gęsiarz, OKO.press: W zeszłym miesiącu Sejm przyjął dwa projekty ustaw zmieniających prawo aborcyjne. Jeden ma częściowo dekryminalizować pomoc w aborcji. Drugi ma przywrócić możliwość przerywania w publicznym systemie ochrony zdrowia ciąż obarczonych wadami. Jak te nowelizacje wpłyną na polską rzeczywistość aborcyjną? Czy i co zmienią w praktyce?
Adriana Lamačkova: Przyjęte przez Sejm ustawy przewidują zaledwie częściowe zmiany w bardzo restrykcyjnym polskim prawie antyaborcyjnym. Takie stopniowe modyfikacje po latach bezczynności nie są bez znaczenia, jednak nie przyniosą znaczącej zmiany sytuacji kobiet potrzebujących opieki aborcyjnej w Polsce. Polki potrzebują znacznie bardziej kompleksowej reformy. Żadna z tych dwóch ustaw nie odpowie na potrzeby większości przebywających na terenie Polski kobiet potrzebujących aborcji.

Komentarze