Prof. Dudek: Tusk największym wygranym. Choć nie może już straszyć PiS-em
Mentzen nie cierpi Kaczyńskiego, z wzajemnością. To już jest wojna osobista, czysta wrogość. Ale Bosak z PiS-em chce się dogadać. To może poróżnić Konfederację i ostatecznie stać się największą nadzieją dla osłabionego po rozłamie PiS – mówi OKO.press. prof. Antoni Dudek
- Paradoksalnie prezes Kaczyński tym ultimatum z ubiegłego tygodnia pod adresem Morawieckiego przybył z odsieczą Donaldowi Tuskowi. Tusk powinien był podziękować prezesowi Kaczyńskiemu za to, że odwrócił na kilka dni uwagę od afery szpitalnej.
- Na razie wyborców dla Morawieckiego to ja nie widzę, poza rozczarowanymi pisowcami. Chyba że Morawiecki się obuduje jakimiś nowymi sojusznikami, na przykład dogada się z PSL-em albo z kimś takim. I wtedy jest tu jakaś nowa „Trzecia Droga”, teoretycznie można tu budować jakąś nową opowieść.
- To wszystko idzie w kierunku upadku, osunięcia się PiS-u poniżej 20 proc. I najbliższy rok upłynie nam pod znakiem rywalizacji o prymat między Konfederacjami Mentzena, Bosaka i PiS-em. Kto to wygra, nie jestem w stanie przewidzieć. Bo też nie wiemy, czy Konfederacja Mentzena i Bosaka przetrwa jako jednolity obóz polityczny do przyszłorocznych wyborów. Ja w to uwierzę dopiero, jak Mentzen z Bosakiem zarejestrują wspólną listę.

Komentarze