0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Foto: Paweł ŚredzińskiFoto: Paweł Średzińs...

W marcu 2024 roku Lasy Państwowe (LP), wspólnie ze społecznikami, przyrodnikami, polityczkami i politykami koalicji rządzącej, w świetle fleszy i obecności kamer, ogłosiły bezterminowe wstrzymanie wycinek w Puszczy Bukowej położonej przy południowo-wschodniej granicy Szczecina. To miało być nowe otwarcie LP w kierunku tej części strony społecznej, która chciała chronić najcenniejsze lasy w Polsce.

Jednak sytuacja przyjęła zgoła odmienny obrót, gdy 12 czerwca 2026 r. Lasy Państwowe zapowiedziały na specjalnej konferencji, że wycinki wrócą.

Ta nowa deklaracja LP wywołała nie tylko sprzeciw Klub Kniejołaza, który od lat walczy o ochronę Puszczy Bukowej, oraz szczecińskich przyrodników, ale również radnych ze Szczecina i posłanki KO Magdaleny Filiks.

Z inicjatywy Filiks w szybkim tempie zostało zwołane w Sejmie spotkanie podkomisji stałej ds. nowej strategii leśnej. Jego tematem była Puszcza Bukowa. Jak pisała polityczka „Codziennie rozmawiam z Państwem, wiem, jak bardzo obawiacie się, że nasza Puszcza może stać się znowu obszarem gospodarki leśnej, służącej Lasom Państwowym i ich rachunkom ekonomicznym. A nie, tak jak powinna — będąc miejscem, gdzie codziennie odpoczywają tysiące mieszkańców Szczecina i okolic”.

Dzięki temu sprawa Puszczy Bukowej znalazła się w centrum zainteresowania.

W połowie lipca swoją opinię w sprawie Puszczy Bukowej opublikowała Państwowa Rada Ochrony Przyrody. Podkreśla, że Puszcza Bukowa, zajmująca obszar około dziewięciu tysięcy hektarów, jest kompleksem leśnym, w którym dominują zwarte lasy bukowe, unikatowe pod względem zróżnicowania oraz związanej z nimi różnorodności biologicznej.

Puszcza B 2
Puszcza Bukowa. Foto Paweł Średziński

Na tym terenie istnieje obecnie sześć rezerwatów przyrody o łącznej powierzchni około 640 ha. Poza nimi, do 2024 roku, kiedy Lasy Państwowe ogłosiły bezterminowe wstrzymanie cięć drzew liściastych starszych niż 80 lat oraz nieusuwanie martwego drewna, była prowadzona na jej terenie gospodarka leśna.

Deklaracja odstąpienia od wycinki miała być uwzględniona w Planie Urządzenia Lasu (PUL) dla Nadleśnictwa Gryfino. Na razie ma być wbrew wcześniejszym zapowiedziom terminowa i potrwa do końca 2026 roku.

Od 2027 roku ma obowiązywać nowy PUL, który na kolejne 10 lat określi, jak ma wyglądać gospodarka leśna w Puszczy Bukowej. Jak podkreśla dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie, plan „powinien zostać oparty na podstawach naukowych”.

Przeciwko powrotowi wycinek protestują mieszkańcy Szczecina i okolic. To, dlatego PROP postanowił wydać opinię, aby dostarczyć owe „podstawy naukowe”, o których wspominają szczecińscy leśnicy.

Puszcza B 3
Cięcia wielkich buków w Puszczy Bukowej. Foto Paweł Średziński

Przeczytaj także:

Buczyny poradzą sobie bez ingerencji człowieka

Argumentem podnoszonym przez zwolenników wznowienia cięć w Puszczy Bukowej, jest to, że buczyny nie poradzą sobie bez prowadzonej przez człowieka gospodarki leśnej.

PROP kwestionuje to podejście i rozprawia się z nim w swojej opinii: „Wyłączone z gospodarki lasy bukowe skuteczniej chronią różnorodność oraz unikatowe gatunki owadów, mszaków i grzybów. Pozostawione bez ingerencji buczyny z reguły wykształcają strukturę mozaiki zwartego drzewostanu i luk, w których rozwija się bukowe odnowienie.

Nie jest prawdą, że stare buczyny tracą zdolność odnowienia. Nie udokumentowano w Europie żadnego przypadku rozpadu drzewostanów bukowych poddanych ochronie biernej”.

Zdaniem PROP model ochrony Puszczy Bukowej, polegający na szerokim zastosowaniu ochrony biernej buczyn, a ograniczeniu ingerencji gospodarczych tylko do drzew iglastych oraz drzew młodszych niż 80 lat, dobrze wpisywał się w doświadczenia ochrony lasów bukowych Europy.

Wielkie drzewo, buk, widoczna jest podstawa pnia
Puszcza Bukowa. Foto Paweł Średziński

W opinii PROP argumentem za wznowieniem wycinek nie powinny być też zmiany klimatu, podnoszone przez naukowców reprezentujących środowisko leśników. To one miały uzasadniać odstąpienie od bezterminowego wstrzymania cięć w lasach Nadleśnictwa Gryfino.

Owszem, ryzyko dla Puszczy Bukowej związane z obecną zmianą klimatu niewątpliwie istnieje, ale dotyczy ono wszystkich lasów w Polsce. Natomiast zdecydowanie mniejszym ryzykiem jest pozostawienie buczyn chronionych biernie niż przerzedzanie ich w ramach cięć, co potwierdza literatura naukowa, która dotyczy tego tematu.

Gospodarka leśna uwrażliwia, a nie uodparnia lasów bukowych w dobie globalnego ocieplenia. To dlatego PROP podaje w wątpliwość tezę, że wznowienie gospodarki leśnej pomoże chronić szczecińskie buczyny:

„Strategia biernej ochrony buczyn ze starym drzewostanem w Puszczy Bukowej obarczona jest mniejszym ryzykiem dla unikatowych wartości tego obiektu niż próby wymuszenia adaptacji tych ekosystemów do zmiany klimatu przez odnawianie i przerzedzanie ich drzewostanów. Ewentualne zabiegi odnowieniowe mogą doprowadzić przede wszystkim do zmiany charakteru runa obecnych lasów bukowych w kierunku zbiorowisk o sztucznie rozluźnionej strukturze drzewostanu, z wysokim udziałem inwazyjnych gatunków obcych”.

PROP zaleca utworzenie rezerwatu

PROP rekomenduje Regionalnemu Dyrektorowi Lasów Państwowych w Szczecinie, aby w czasie trwających prac nad nowym PUL dla Nadleśnictwa Gryfino podtrzymać dotychczasowe deklaracje dotyczące rezygnacji z cięć i wyznaczyć w Puszczy Bukowej „strefę wyłączoną z użytkowania zasobów leśnych w sposób obejmujący najcenniejsze buczyny” oraz „strefę z ograniczeniem użytkowania zasobów tak, by objęła wszystkie drzewostany z drzewami liściastymi starszymi niż 80 lat (dodatkowe 2741 ha) i ustalić dla tej strefy ograniczenie użytkowania do drzew iglastych oraz do drzew liściastych młodszych niż 80 lat”.

W opinii PROP będzie to zgodne z wymogami dotyczącymi ochrony obszaru Natura 2000, w którego granicach znajduje się ten leśny kompleks.

Jednak najpewniejszym sposobem na zagwarantowanie ochrony Puszczy Bukowej będzie przede wszystkim utworzenie wielkoobszarowego rezerwatu przyrody o powierzchni kilku tysięcy hektarów. Jedynie ta forma gwarantuje w polskim porządku prawnym trwałość ochrony buczyn, w przeciwieństwie do PUL, który obowiązuje 10 lat.

PROP przypomina swoją poprzednią opinię z 2024 roku, w której podkreślał znaczenie dużych rezerwatów przyrody w systemie ochrony przyrody w Polsce, szczególnie na tych obszarach, gdzie mamy obszary puszczańskie. Dlatego w Puszczy Bukowej nowy rezerwat powinien objąć „najlepiej zachowane buczyny, obszar kluczowy dla zróżnicowania buczyn (strefę wzgórz morenowych) i obszaru skupiania się cennych gatunków (zwłaszcza grzybów, mszaków i chrząszczy), z możliwością włączenia — dla zwartości powierzchni — także innych lasów o wysokim potencjalne do spontanicznego unaturalnienia się”.

Jednocześnie PROP zastrzega, że „funkcjonowanie takiego dużego rezerwatu w bezpośrednim sąsiedztwie dużego miasta wymaga specyficznych rozwiązań w zakresie jego udostępnienia, tak by społeczne korzystanie z tego lasu było nadal możliwe — ale jest to wykonalne: wszak w bezpośrednim sąsiedztwie dużych miast funkcjonują nawet dwa parki narodowe (Kampinoski i Wielkopolski PN), dobrze godząc funkcję obszarów chronionej przyrody z funkcją obszaru turystycznego i rekreacyjnego dla mieszkańców tych miast”.

Puszcza Bukowa. Foto Paweł Średziński

„To przełom w walce o Puszczę Bukową”

W komentarzu do opinii PROP Klub Kniejołaza nie kryje entuzjazmu wobec opublikowanych właśnie rekomendacji. „To jest przełom w walce o Puszczę Bukową! PROP oficjalnie poparła utworzenie rezerwatu. To ogromny sukces nas wszystkich – mieszkańców, społeczników i każdej osoby, która od lat angażuje się w obronę tego lasu. Najważniejsi eksperci i naukowcy w kraju potwierdzili właśnie to, o co walczymy: Puszcza zasługuje na najwyższą ochronę”.

Klub Kniejołaza wskazuje też na rozdźwięk między propozycjami szczecińskich leśników a tym, co miała narzucić Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych. Ich zdaniem nakazała zmniejszyć swojej jednostce regionalnej w Szczecinie chronioną powierzchnię.

W komentarzu na profilu Kniejołaza czytamy:

„Okazuje się, że lokalni leśnicy przygotowali mądrą i konkretną propozycję obszarów do prawie całkowitego wyłączenia z wycinek. Co zrobiła Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych (DGLP)? Wtrąciła się w nie swoje sprawy i bezczelnie obcięła propozycję naszych leśników aż 10-krotnie!”

Kniejołaz nie traci nadziei na to, że Puszcza Bukowa wreszcie doczeka się trwałej ochrony. Chociaż nikt nie ukrywa, że na park narodowy – w Puszczy Bukowej jest to projektowany Szczeciński Park Narodowy – nie ma w obecnym systemie prawnym szans, to jest za to możliwość powołania dużego rezerwatu.

Do jego powstania wymagana jest decyzja Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. W przypadku Puszczy Bukowej miałaby ona solidne uzasadnienie, bo ten leśny kompleks został przebadany przez zachodniopomorskich przyrodników i powstało już opracowanie na jego temat. Przyrodnicy wykonali już pracę za urzędników.

Kniejołaz zapowiada, że będzie o ten rezerwat się upominał: „Mamy więc za sobą oficjalne i mocne stanowisko PROP, więc czas na kolejny krok”.

Na zdjęciu Paweł Średziński
Paweł Średziński

Publicysta, dziennikarz, autor książek poświęconych ludziom i przyrodzie: „Syria. Przewodnik po kraju, którego nie ma”, „Łoś. Opowieści o gapiszonach z krainy Biebrzy”, „Puszcza Knyszyńska. Opowieści o lesunach, zwierzętach i królewskim lesie, a także o tajemnicach w głębi lasu skrywanych, „Rzeki. Opowieści z Mezopotamii, krainy między Biebrzą i Narwią leżącej" i "Borsuk. Władca ciemności. Biografia nieautoryzowana".

Komentarze