Reset wg Kosiniaka-Kamysza: to Nawrocki ma decydować, kto zostanie sędzią TK
Władysław Kosiniak-Kamysz rusza „trzecią drogą”, ale porzucając koalicjantów, podchodzi do Pałacu Prezydenckiego. I bierze w obroty biedną naszą konstytucję. Po co PSL to robi?
W czwartek 5 listopada Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej, wystąpił w roli prezesa PSL i przedstawił na Kongresie Polskiego Samorządu projekt zmiany Konstytucji RP. „Tylko taki reset konstytucyjny daje szansę na odbudowę zaufania do Trybunału Konstytucyjnego i zagwarantowanie spokoju społecznego” — zachwalał.
Deklarował przywiązanie do Konstytucji, ale jego reset osłabiłby pozycję ustrojową Trybunału i oddał w ręce prezydenta uprawnienia, których ten bezprawnie się domaga. I to z naddatkiem – o tym będzie ten tekst.
Pod wieczór Kosiniak-Kamysz poszedł za ciosem i spotkał się z liderem Konfederacji Sławomirem Mentzenem, co uwiecznił na swoim FB (patrz główne zdjęcie) z frywolnym komentarzem: „Wszyscy dziś o tym… jak minął dzień*? Bardzo pracowicie” (o chaotycznej reakcji Donalda Tuska – dalej).

Komentarze