0:00
03 marca 2021

Rząd miał badać przyczyny maltretowania dzieci, ale zajął się płodami. Katowanie trwa

Czteromiesięczna Laura z połamanymi żebrami, miesięczny Wiktor zakatowany przez rodziców, trzyletnia Hania pobita ze skutkiem śmiertelnym. Koalicja na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej wylicza ofiary bezczynności rządu i pyta prezydenta i premiera: co z obiecaną ustawą o ochronie dzieci? [PETYCJA]

Wydrukuj

Blanka miała siedem miesięcy, gdy sąd, mimo negatywnej opinii MOPS, postanowił, że po 6 miesiącach u rodziny zastępczej, wróci do biologicznych rodziców. Przeżyła dwa miesiące. Zmarła z powodu krwotoku wewnętrznego i uszkodzenia mózgu. Po śmierci 9- miesięcznej dziewczynki policja aresztowała rodziców. Postawiono im zarzuty znęcania się nad dzieckiem, zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i wykorzystywania seksualnego.

Podobnych tragedii jest więcej, kryje się za nimi wiele problemów: rosnącego niedofinansowanie opieki społecznej (które przekłada się na brak pracowników i przeciążenie pracą), kult rodziny przy jednoczesnym ignorowaniu dobra dziecka (jeśli tylko zostało urodzone), zaniedbanie instytucji rodziny zastępczej i w końcu brak procedur chroniących dzieci. Rząd nie zrobił niczego, żeby zapobiec kolejnym tragediom.

Po śmierci Blanki padło wiele głosów oburzenia, w tym bardzo konstruktywnych - proponujących rozwiązania niezbędne, żeby takich historii było coraz mniej.

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (FDDS) domagała się wprowadzenie procedury i obowiązku analizowania przyczyn przypadków śmierci dzieci (ang. Serious Case Review lub Child Death Review). Takie mechanizmy działają w Wielkiej Brytanii, Stanach czy Australii.

„Chcemy, żeby polski rząd badał przypadki maltretowania dzieci, ze szczególną troską i uwagą te ze skutkiem śmiertelnym. Chcemy dowiedzieć się, co konkretnie zawiodło, co należało zrobić inaczej, żeby dzieci były bardziej bezpieczne. Dzięki temu zwiększymy szanse na ocalenie kolejnych dzieci, które są ofiarami przemocy” – apelowała Fundacja.

Kancelaria Prezydenta zapowiedziała stworzenie grupy roboczej, która wypracuje rozwiązania. "Przez dziewiętnaście miesięcy nie przedstawiono ani projektu ustawy o ochronie dzieci, ani nie powstała polska procedura Serious Case Review" - pisze w nowym apelu Koalicja na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej i wymienia dzieci, które straciły w tym czasie życie.

Koalicja po raz kolejny apeluje o działanie. "Jest w Polsce wiele dzieci, których życie i zdrowie możemy uratować zanim stanie się na to za późno".

List otwarty [treść poniżej] można podpisać tutaj.

List otwarty w sprawie śmierci kolejnych dzieci i braku procedury analizy przyczyn ich krzywdzenia

Szanowny Panie Prezydencie,

Szanowny Panie Premierze,

W sierpniu 2021 roku upłyną dwa lata, odkąd Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę zwróciła się z petycją o podjęcie inicjatywy ustawodawczej mającej na celu wprowadzenie do polskiego porządku prawnego ustawy o ochronie dzieci. Przedmiotem petycji było przygotowanie i zaimplementowanie do polskiego systemu prawnego obowiązkowej procedury analizowania przyczyn przypadków krzywdzenia dzieci, szczególnie tych ze skutkiem śmiertelnym, na wzór Serious Case Review lub Child Death Review stosowanych w innych krajach (Australia, UK, USA). Kancelaria Prezydenta RP, Pana Andrzeja Dudy, podjęła nad tą inicjatywą prace, informując opinię publiczną o stworzeniu grupy roboczej, która zajmie się wypracowaniem postulowanych rozwiązań.

Przez dziewiętnaście miesięcy nie przedstawiono ani projektu ustawy o ochronie dzieci, ani nie powstała polska procedura Serious Case Review. W tym czasie życie stracili między innymi:

- miesięczny Wiktor zakatowany przez rodziców w Rudzie Śląskiej. Wiktor miał starszą siostrę, która również wcześniej trafiała do szpitala z obrażeniami ciała, została zabezpieczona w rodzinnej pieczy zastępczej, a następnie zreintegrowana z matką i ojcem. Dziewięć miesięcy po jej powrocie rodzice pobili młodszego syna ze skutkiem śmiertelnym;

- ośmiomiesięczny Szymon z Legnicy pobity przez matkę i konkubenta ze skutkiem śmiertelnym, pozostawiony w rodzinie mimo iż starsze rodzeństwo zostało już wcześniej zabezpieczone w pieczy zastępczej, a wobec matki Szymona toczyło się postępowanie o ograniczenie jej władzy rodzicielskiej;

- trzyletnia Hania z Kłodzka, pobita ze skutkiem śmiertelnym przez matkę i jej konkubenta, wobec której opiekunowie stosowali kary w postaci m.in. lodowatych pryszniców za moczenie nocne. Rodzina była pod opieką kuratora i asystenta rodziny.

Trwałego uszczerbku na zdrowiu doznali między innymi:

- czteromiesięczna Luiza z Malborka, hospitalizowana z obrzękiem mózgu i licznymi obrażeniami ciała, której rodzicom prokuratura postawiła zarzuty o usiłowanie zabójstwa;

- czteroletnia Wiktoria i ośmiomiesięczny Kuba, rodzeństwo z Mroczy, których matce postawiono zarzuty o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad dziećmi: niespełna roczny chłopczyk miał złamane obie kości podudzia prawej nogi, zwichnięty prawy staw łokciowy, podejrzenie złamania lewej kości promieniowej łokciowej i liczne obrzęki. Rodzina była wcześniej objęta pomocą społeczną;

- czteromiesięczna Laura z Siemianowic hospitalizowana ze złamanymi żebrami i krwiakami w mózgu, której matce i jej konkubentowi postawiono zarzuty o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem. Rodzina była objęta pomocą społeczną i znajdowały się w niej także inne dzieci;

- trzymiesięczny Remigiusz z Torunia, którego hospitalizowano z powodu wielokrotnych złamań kości piszczelowych i żeber oraz oparzeń klatki piersiowej i jamy brzusznej. Ojcu Remigiusza postanowiono zarzut usiłowania zabójstwa, zaś matce zarzut znęcania ze szczególnym okrucieństwem

Jako Koalicja reprezentująca fundacje i stowarzyszenia rodziców zastępczych, działające na rzecz dzieci "z trudnych miejsc", doskonale wiemy, jakie są skutki rodzicielskiej przemocy, z którymi zmagają się powierzone naszej pieczy dzieci. Wiele z nich straciło trwale zdrowie i nie odzyska pełnej sprawności. Niektóre nigdy nie trafią do rodzin zastępczych, ponieważ – wskutek zadanych im obrażeń i wynikającej z nich wtórnej niepełnosprawności - umieszczono je w domach pomocy społecznej bądź zakładach opiekuńczo leczniczych i skazano na spędzenie reszty życia w instytucjach. Większość całe życie będzie ponosić konsekwencje przemocy rodzicielskiej, jeśli nie zdrowotne to psychospołeczne.

Uważamy za konieczną pilną odpowiedź na poniższe pytania:

  • jaki jest aktualny stan pracy grupy powołanej przez kancelarię Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej: kiedy ukonstytuowano skład grupy i kto się w niej znalazł, kto odpowiada i koordynuje pracę tej grupy, ile razy się spotkała w okresie od września 2019 roku do lutego 2021 roku i jakie dokumenty powstały w wyniku jej pracy?
  • jakie są losy inicjatywy ustawodawczej dotyczącej przygotowania i przyjęcia ustawy o ochronie dzieci? Czy powstał projekt takiej ustawy, kto za niego odpowiada na poziomie polskiego parlamentu, na jakim etapie są prace?
  • na jakim etapie są prace dotyczące przygotowania polskiej procedury Serious Case Review?
  • czy zlecono wykonanie ekspertyz dotyczących przemocy wobec dzieci, ich charakterystyki, kontekstu systemowego (zakresy odpowiedzialności pracowników ośrodków pomocy społecznej, organizatorów rodzinnej pieczy zastępczej, prokuratury, sądów rodzinnych, zespołów kuratorskich i asystenckich) i tzw. wrażliwych punktów systemu (wizyty położonych środowiskowych i opieka pediatryczna, żłobkowa, przedszkolna i szkolna; system wczesnych interwencji) a jeśli tak:
  • czy te ekspertyzy powstały, kiedy i jak przełożyło się to na prace przygotowawcze procedury Serious Case Review?

W sytuacji, w której każdego roku giną kolejne dzieci, a dziesiątki innych doznają trwałego uszczerbku na zdrowiu z powodu przemocy w rodzinie, postulujemy nadanie powyższym pracom charakteru priorytetowego. Jest w Polsce wiele dzieci, których życie i zdrowie możemy uratować zanim stanie się na to za późno.

Udostępnij:

Marta K. Nowak

Absolwentka MISH na UAM, ukończyła latynoamerykanistykę w ramach programu Master Internacional en Estudios Latinoamericanos. 3 lata mieszkała w Ameryce Łacińskiej. Polka z urodzenia, Brazylijka z powołania. W OKO.press pisze o zdrowiu, migrantach i pograniczach więziennictwa (ośrodek w Gostyninie).

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne