0:00
Prawa autorskie: Dawid Zuchowicz / Agencja GazetaDawid Zuchowicz / Ag...
22 lipca 2020

Rzecznik dyscyplinarny Ziobry uderza w grupę 14 sędziów, którzy organizują pomoc dla nękanych sędziów

Rzecznik dyscyplinarny Przemysław Radzik uderza we władze nieformalnej grupy sędziów, która pomaga bronić niezależności sądów i daje wsparcie represjonowanym sędziom. Rzecznik postawił im zarzuty dyscyplinarne, w tym przewodniczącemu tej grupy Bartłomiejowi Staroście i sędziemu Waldemarowi Żurkowi

Wydrukuj

Zarzuty dyscyplinarne dostało 14 sędziów z Forum Współpracy Sędziów. W środę 22 lipca 2020 poinformował o tym w komunikacie zamieszczonym w internecie zastępca rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów Przemysław Radzik.

Zarzuty dostało pięciu sędziów apelacyjnych, pięciu sędziów okręgowych i czterech sędziów rejonowych. Wszyscy są związani z Forum Współpracy Sędziów, nieformalnym porozumieniem niezależnych sędziów, które zastępuje mocno ograniczony przez PiS samorząd sędziowski i przejętą przez PiS Krajową Radę Sądownictwa. Forum stoi na straży niezależności sędziów, podejmuje uchwały w obronie wolnych sądów, a przede wszystkim pomaga represjonowanym niepokornym sędziom. Wszystko wskazuje na to, że zarzuty dostali wszyscy sędziowie zasiadający we władzach Forum Współpracy Sędziów.

Radzik żąda od sędziów przestrzegania ustawy kagańcowej

Rzecznik dyscyplinarny Przemysław Radzik zarzuca 14 sędziom, że zataili przynależność do Forum Współpracy Sędziów oraz że zataili udział w jego władzach, czyli w Stałym Prezydium FWS. Jego zdaniem powinni oni to ujawnić w oświadczeniach o przynależności do zrzeszeń - w tym do stowarzyszeń i fundacji - które sędziowie muszą składać od 2020 roku.

Obowiązek ujawnienia publicznej działalności sędziów wprowadziła niekonstytucyjna ustawa kagańcowa, którą PiS uchwalił w grudniu 2019. Uchwalił ją po to, by zastraszyć niezależnych sędziów drakońskimi karami (łącznie z wyrzuceniem z zawodu) i zniechęcić ich do krytyki „dobrej zmiany” w sądach przez wywołanie efektu mrożącego. Celem ustawy było też zniechęcenie sędziów pod groźbą kar do podważania legalności nowej KRS, nowych Izb w SN powołanych przez PiS i podważania legalności sędziów awansowanych przez nową KRS.

Teraz rzecznik Radzik uważa, że ta grupa 14 sędziów popełniła przewinienie dyscyplinarne „oczywistej i rażącej obrazy prawa”. Dlatego wszczął postępowanie dyscyplinarne i postawił im zarzuty. Radzik dowodzi, że nie informując w oświadczeniach o przynależności do Forum sędziowie uchybili też godności urzędu sędziego, bo nie respektują uchwalonego przez PiS prawa. Cały komunikat rzecznika dyscyplinarnego o zarzutach jest tutaj.

Radzik uderza we władze Forum Współpracy Sędziów

Uderzenie Radzika we władze i członków Forum Współpracy Sędziów nie jest przypadkowe.

Forum powstało w 2017 roku, gdy było już wiadomo, że PiS łamiąc Konstytucję rozwiąże starą i legalną Krajową Radę Sądownictwa, która ma za zadanie stać na straży niezależności sędziów. Obecna KRS obsadzona głównie sędziami, którzy poszli na współpracę z resortem ministra Ziobry tej roli nie wypełnia. Dlatego powstało FWS, które skupia sędziów z całej Polski i nie jest pod kontrolą obecnej władzy. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Forum działa nieformalnie. Nie jest zarejestrowaną organizacją, tylko luźnym porozumieniem kilkuset sędziów, którzy wymieniają się opiniami i wypracowują stanowiska w sprawach dotyczących wolnych sądów. Forum jest też namiastką niezależnego samorządu sędziowskiego, który został niemal zlikwidowany przez ustawę kagańcową.

Forum przyjmuje uchwały, posiada też zespół interwencyjny, który udziela wsparcia - głównie prawnego - sędziom nękanym dyscyplinarkami przez rzeczników dyscyplinarnych Ziobry oraz sędziom, którym prokuratura Ziobry chce stawiać zarzuty karne za ich pracę orzeczniczą. Przez kilka lat FWS choć nie ma osobowości prawnej, to wyrosło na ważny element obrony niezależności sądów. Więcej o działalności FWS jest na stronie internetowej.

Dlatego obecne uderzenie rzecznika dyscyplinarnego Ziobry w FWS nie jest przypadkowe i może wywołać efekt mrożący na innych sędziach zaangażowanych w FWS. Nazwiska sędziów, którzy dostali zarzuty dyscyplinarne nie są znane, bo rzecznik dyscyplinarny ich nie podał. Prorządowy portal wPolityce pisze, że zarzuty dostali m.in. przewodniczący FWS Bartłomiej Starosta, członek największego stowarzyszenia sędziów Iustitia i sędzia Waldemar Żurek, były rzecznik legalnej KRS, członek zarządu stowarzyszenia sędziów Themis, mający duże zasługi w obronie wolnych sądów. Treść komunikatu rzecznika dyscyplinarnego i publikacja wPolityce wskazują jednak, że zarzuty dostali prawie wszyscy sędziowie zasiadający w Stałym Prezydium Forum Współpracy Sędziów, czyli we władzach Forum.

Zarzuty dostały trzy osoby ze ścisłych władz FWS: przewodniczący FWS Bartłomiej Starosta z Sądu Rejonowego w Sulęcinie, Agnieszka Niklas - Bibik, zastępca przewodniczącego FWS z Sądu Okręgowego w Słupsku, Waldemar Żurek, zastępca przewodniczącego FWS z Sądu Okręgowego w Krakowie.

Ponadto zarzuty dostało 11 osób - członków Prezydium FWS: Michał Bober z Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, Jerzy Geisler z Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, Aleksandra Janas z Sądu Apelacyjnego w Katowicach, Rafał Jerka z Sądu Okręgowego w Olsztynie, Grzegorz Kasicki z Sądu Okręgowego w Szczecinie, Robert Kirejew z Sądu Apelacyjnego w Katowicach, Krzysztof Kozłowski z Sądu Rejonowego w Wysokim Mazowieckim, Tomasz Marczyński z Sądu Rejonowego w Bełchatowie, wiceprezes Iustiti, Justyna Małłek - Napierała z Sądu Rejonowego w Lesznie, Jerzy Nawrocki z Sądu Apelacyjnego w Lublinie, Katarzyna Wesołowska -Zbudniewek z Sądu Okręgowego w Łodzi.

Przewodniczący FWS: zarzuty dyscyplinarne to kolejna forma nękania sędziów

Prezydium FWS liczy 15 osób, ale zarzuty dostało 14 sędziów, bo jeden z członków Prezydium, sędzia Jacek Niedzielski jest sędzią Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim i rzecznik dyscyplinarny dla sędziów sądów powszechnych nie może go ścigać. Poza tym obowiązek składania oświadczeń o przynależności do zrzeszeń dotyczy sędziów sądów powszechnych.

Co ciekawe członkiem Forum (delegatem) jest Michał Lasota, drugi z zastępców rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów. Został on wybrany do niego przez sędziów z macierzystego sądu z Nowego Miasta Lubawskiego. Lasota został wybrany do Forum zanim został w połowie 2018 roku rzecznikiem dyscyplinarnym i zanim zaczął ścigać niezależnych sędziów. Kandydował nawet ścisłych Prezydium Forum, ale nie dostał poparcia.

Jak wynika z informacji OKO.press Lasota nadal jest w FWS i nie ujawnił tego w swoim oświadczeniu dotyczącym działalności w zrzeszeniach. Czy teraz jego kolega Przemysław Radzik lub główny rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab postawią mu za to zarzuty dyscyplinarne?

"Forum Współpracy Sędziów to nieformalne ciało, stała konferencja. Współpracują z nami sędziowie z całej Polski, w tym sędziowie Sądu Najwyższego", mówi OKO.press przewodniczący Prezydium FWS Bartłomiej Starosta. I dodaje: "Nie trzeba ujawniać w oświadczeniu udziału w FWS. To tak jakby ujawniać przynależność do forum internetowego na którym sędziowie dyskutują".

Sędzia Starosta pyta czy Rafał Puchalski, członek nowej KRS i prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie ujawnił w swoim oświadczeniu to, że założył forum internetowe dla sędziów. "Zarzuty dyscyplinarne dla sędziów z FWS to kolejna absurdalna forma nękania sędziów za działalność publiczną i krytyczną postawę wobec ministerstwa sprawiedliwości", podkreśla sędzia Bartłomiej Starosta.

To kolejne dyscyplinarki dla niepokornych sędziów

Zarzuty dyscyplinarne dla części sędziów z władz FWS są już kolejnymi sprawami dyscyplinarnymi jakie wytoczyli im rzecznicy dyscyplinarni ministra Ziobry. Wcześniej zarzuty dostali:

- Bartłomiej Starosta, przewodniczący FWS. Ma kilka dyscyplinarek, głównie za to, że nie uznawał za legalne postępowań wszczynanych przez rzecznika dyscyplinarnego Ziobry i odmawiał stawiania się na składanie wyjaśnień. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

- Waldemar Żurek, który jest nękany za twardą obronę sądów, gdy był rzecznikiem prasowym starej legalnej KRS. Teraz ma już kilka dyscyplinarek, w tym dwie za podważanie legalności wyboru na sędziego SN Kamila Zaradkiewicza. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

- Aleksandra Janas ma dyscyplinarkę z sędzią Ireną Piotrowską za zadanie pytań prawych do Sądu Najwyższego w sprawie statusu sędziego awansowanego przez nową KRS. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

- Tomasz Marczyński może mieć zarzuty wraz z grupą 14 innych sędziów rejonowych z okręgu Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim. Ściga ich miejscowa rzecznik dyscyplinarna za podpisanie listu do OBWE w sprawie objęcia monitoringiem planowanych na 10 maja korespondencyjnych wyborów prezydenckich. Sprawa ta jest na razie w fazie postępowania wyjaśniającego. Może skończyć się zarzutami lub umorzeniem. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Iustitia: oświadczenia sprzeczne z Konstytucją

Narzucenie przez PiS ustawą kagańcową ujawnienia przez sędziów przynależności do stowarzyszeń czy fundacji było celowe. Bo niezależni sędziowie, którzy od kilku lat twardo stoją w obronie wolnych sądów należą do kilku stowarzyszeń sędziowskich, głównie do największego, czyli do Iustiti i do mniejszego Themis. Stowarzyszenia pomagają sędziom we wspólnej obronie sądów i praworządności. Dają też wsparcie wszystkim szykanowanym. Skonsolidowały środowisko sędziowskie.

Ujawnienie, kto do tych stowarzyszeń należy, władza może wykorzystać przeciwko sędziom. Po co? By szykanami służbowymi zniechęcać ich do dalszego zaangażowania. Taki sędzia może też być pomijany w awansach. Ujawnienie przynależności do organizacji może też pomóc rzecznikom dyscyplinarnym Ziobry w wyłapywaniu niepokornych sędziów i stawianiu im zarzutów za cokolwiek.

Wreszcie przynależność do stowarzyszeń może być użyta przez strony procesów do podważania niezależności sędziego i do składania wniosków o jego wyłączenie np. z sądzenia głośnej sprawy.

Część sędziów - głównie z Iustitii i Themis - nie ujawniła jednak w oświadczeniach, do jakich stowarzyszeń należą. Sędziowie uważają bowiem, że taki obowiązek nałożony ustawą kagańcową jest sprzeczny z Konstytucją. Narusza też ich prywatność. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Do składania takich oświadczeń zostali zmuszeni również prokuratorzy.

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne