0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: fot. Oleksandr Senchylofot. Oleksandr Sench...

Uwaga! Zbiórkę „Pomóżmy Ukraińcom” znajdziesz tutaj. Przeczytaj tekst, dołącz do nas.

Oleksandr Senchylo jest pierwszym Ukraińcem, któremu dzięki zbiórce „Pomóżmy Ukraińcom” mogliśmy pomóc w dramatycznej sytuacji. W piątek 22 maja 2026 r. został zoperowany na przepuklinę. W sobotę jest już w domu, mikroskopijnej kawalerce na warszawskiej Pradze Południe, gdzie razem z żoną Nadią (lat 68 – oboje na zdjęciu głównym) opiekują się prawie stuletnią mamą Valentyną, która jest w kiepskim stanie.

Życie Nadii i Saszy kręci się wokół mamy, zwłaszcza od 5 marca 2026 roku, kiedy po wejściu w życie tzw. ustawy wygaszeniowej muszą płacić za leki czy środki opatrunkowe, a ich na to nie stać.

Starsza pani w chustce przytule bardzo starą kobietę
Nadia Senchylo z mamą Valentyną Berezhną Fot. Oleksandr Senchylo

Pani Nadja: "Sława Bogu, Piotr, już po wszystkim, ura, ura, znajomi przywieźli mi Saszę po operacji, czuje się dobrze. Bardzo cierpiał na tę przepuklinę, nie mógł już niczego podnosić. Nawet mama czuje się dziś — tfu, tfu — lepiej.

Polskie Forum Migracyjne, które z wielką uwagą rozdziela środki ze zbiórki, zapewniło panią Nadję, że zrefundujemy jej także leki dla pani Valentyny.

Przeczytaj także:

Oleksandr: Dziękuję połowie Polski

Pan Oleksandr jest człowiekiem stonowanym: „Operacja? Dobrze, profesjonalny chirurg. Czy lekarze wiedzieli, że pieniądze są ze zbiórki? Oczywiście, traktowali mnie, można powiedzieć, po królewsku”.

Oleksandr jest inżynierem fizykiem, do końca ZSRR pracował w kijowskim Instytucie Półprzewodników, potem w firmach prywatnych. Kijowianin z urodzenia, wykształcenia, pracy. W marcu 2022 r. uciekł z żoną i teściową przed wojną, chcieli jechać do Hiszpanii, ale Nadia uszkodziła nogę i zostali w Warszawie.

W urzędzie pracy powiedzieli mu, że jest za stary do pracy, co go dziwi, bo podobno brakuje w Polsce inżynierów, mógłby np. wytwarzać drony. Jakoś utrzymywali się przy życiu z ukraińskich emerytur (500 zł i 350 zł), ale 5 marca stracili prawo do darmowego leczenia. Oleksandr jest przekonany, że za Andrzeja Dudy to by się nie wydarzyło, ma nawet w telefonie wywiady poprzedniego prezydenta z deklaracjami wsparcie dla Ukrainy i Ukraińców.

Pytam Oleksandra, czy widzi zmianę postaw wobec Ukraińców. Waha się chwilę:

„Połowa Polski nie zmieniła podejścia, ale druga połowa, która głosowała na prezydenta Karola Nawrockiego, chce się nas pozbyć. Status UKR nie zapewnia już możliwości przeżycia, a starzy ludzie jak my nie mogą pracować i nie mają dokąd wracać. Co na przykład mamy zrobić my? Nasza mama by nie przeżyła podróży”.

„Jestem wdzięczny Polsce, która przez cztery lata dawała mi darmową opiekę medyczną i jakąś pomoc materialną, wciąż zresztą dostajemy 200 zł z MOPS. Żyliśmy biednie, chodziliśmy do fundacji [Uniters] po chleb i inne produkty, ale żyliśmy jak ludzie. Teraz, gdyby nie zbiórka... My nie jesteśmy zarobkowymi migrantami, tylko uchodźcami przed wojną” – mówi Oleksandr Senchylo.

Zbiórka trwa, zbieramy zgłoszenia

Ze środków zebranych w akcji Pomóżmy Ukraińcom, pomogliśmy wcześniej Ukraince z woj. opolskiego, refundując jej USG w związku z zagrożoną ciążą. Przysługuje jej — jako kobiecie w ciąży — darmowa opieka zdrowotna, ale badanie potrzebne było natychmiast i jedyną opcją była usługa komercyjna.

Fundacja Polskie Forum Migracyjne opracowała regulamin zbiórki, który precyzuje, komu i w jaki sposób będziemy pomagać. Fundacja zbiera indywidualne zgłoszenia, najlepiej mailem na adres [email protected], ewentualnie sms na numer 692 913 993.

Przed zgłoszeniem przeczytajcie koniecznie regulamin. Zdecydowaliśmy też, że zaprosimy do współpracy organizacje pomagające uchodźcom. Zgłosiło się ich kilkanaście, nadsyłają opisy sytuacji osób, którym trzeba pomóc.

Nad przebiegiem zbiórki czuwa pięcioosobowa Rada, w której jest wyżej podpisany przedstawiciel OKO.press, jako inicjator i współorganizator akcji.

Skala potrzeb przerasta nasze możliwości, dlatego liczymy na dalszą ofiarność Polek i Polaków, którzy czują, że powinni pomóc ukraińskim uchodźcom z najsłabszych grup ludzi starych, chorych, z niepełnosprawnościami, i którzy oburzeni polityką władz chcą ratować polskie sumienie.

Czekają na waszą pomoc? Zagrożenie życia, skrajne cierpienie

Jedną z organizacji, które biorą udział w akcji, jest fundacja Uniters. Jej szefowa Halina Andruszków mówi OKO.press, że na wieść o zbiórce zgłosiło się — samodzielnie albo przy pomocy opiekunów — już prawie 100 osób, w tym wiele tych, które od miesięcy przychodzą po żywność do warszawskiej siedziby fundacji. Halina z wolontariuszami przegląda zgłoszenia, uzupełnia dane, weryfikuje informacje.

„Tak mi strasznie zależy, żeby ratować osoby, które znalazły się w najtrudniejszej sytuacji, dlatego z wdzięcznością i nadzieją patrzę na zbiórkę” – mówi Halina.

Proszę, by podała przykłady osób, którym pomoc jest potrzebna natychmiast. Przysyła mi wielką tabelę z systematycznym opisem przypadków. Pierwsze trzy są następujące:

Pani H.H. Złośliwy rak wątroby

Lat 66. Leczona 3 lata: chemioterapia, MRI, CT. Po 5 marca 2026 r. leczenie onkologiczne całkowicie przerwane. Dodatkowo: cukrzyca (bez insuliny!) + nadciśnienie.

Posiada orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności.

Dochód: ZERO. Wsparcie od rodziny/organizacji: ZERO.

Najpilniejszy przypadek: PRZERWANA AKTYWNA CHEMIOTERAPIA = realny wyrok śmierci. Rak wątroby bez leczenia jest śmiertelny w ciągu miesięcy. Cukrzyca bez insuliny to drugie zagrożenie życia.

Pani H.V. Śmierć może nastąpić w każdej chwili

Osoba z niepełnosprawnością, ubezwłasnowolniona, psychicznie chora.

Hospitalizacja z podejrzeniem ROZWARSTWIENIA AORTY. Patologiczne zmiany w aorcie = STAŁE RYZYKO KRWOTOKU WEWNĘTRZNEGO.

Zagrożenie: śmierć MOŻE NASTĄPIĆ W KAŻDEJ CHWILI.

Koszt leczenia szpitalnego 150 tys. zł. Ubezpieczenie zdrowotne NFZ krytycznie potrzebne — inaczej brak możliwości ratowania życia.

Dopisek: Przykład tego, co oznacza utrata ubezpieczenia: nie abstrakcja, lecz życie konkretnej osoby".

Pan A. M. Rosja zburzyła mu dom, Polska odbiera życie

Pochodzi z Kupiańska — miasto zniszczone, jego dom zburzony, nie ma dokąd wrócić.

VII.2025: utrata przytomności → szpital → 1. stent na sercu. Potem 2. stent.

X.2025: operacja onkologiczna oka → utracił oko.

Emerytura ukraińska: 3000 hrywien = ok. 280 PLN.

Po 5 marca 2026: nie ma za co kupić leków, w tym pooperacyjnych, ani zapłacić za wizytę u specjalisty.

Organizatorzy zbiórki stoją — jak widać — przed dramatycznymi wyborami, komu pomóc w pierwszej kolejności. Tym bardziej czujemy z jednej strony wstyd za własne państwo, ale za drugiej dumę, że jest tak wielu ludzi, którzy nie godzą się na tak bezduszną politykę swojego kraju.

Stawką jest ludzka godność, cierpienie, a czasem śmierć.

Poniżej publikujemy list otwarty, jaki skierowaliśmy do władz.

Domagamy się konkretnych zmian w przepisach. Wskazujemy też na kolejne zagrożenia, np. dalsze „uszczelnianie” dostępu do Ośrodków Zbiorowego Zakwaterowania. Od lipca mają stracić takie prawo... dzieci starsze niż rok, a także starsi ludzie, których dorosłe dzieci czy wnuki są w Polsce.

Żądamy korekty polityki wobec uchodźców

Oświadczenie organizacji i osób zaangażowanych w pomoc ukraińskim uchodźcom

Sz. Pan Donald Tusk, Premier RP

Sz. Pan Marcin Kierwiński, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji

Sz. Pani Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Sz. Pani Jolanta Sobierańska-Grenda, Ministra Zdrowia

Sz. Pan Andrzej Domański, Minister Finansów

Szanowni Państwo,

Zwracamy się do Państwa z apelem o objęcie pomocą państwa tych osób spośród uchodźców z Ukrainy, które są trwale niesamodzielne i wymagają pomocy społecznej, a tzw. ustawa wygaszeniowa pozbawiła je w marcu 2026 roku możliwości leczenia i korzystania z niezbędnego wsparcia.

Od tygodnia Fundacja Polskie Forum Migracyjne i OKO.press prowadzą zbiórkę publiczną na rzecz osób starszych, chorych, z niepełnosprawnościami, a także samotnych matek samodzielnie wychowujących dzieci, które na skutek zmiany prawa utraciły prawo do pomocy ze strony państwa 5 marca 2026 roku.

W ciągu siedmiu dni od ponad 12 tysięcy darczyńców zebraliśmy ponad 1 600 000 zł [stan na 21 maja — red.]. Tak duże wsparcie społeczne świadczy o tym, że wiele Polek i Polaków opowiada się za udzieleniem pomocy osobom z grup wrażliwych i chce dla nich godnego traktowania.

Zbiórka dowodzi, że wsparcie uchodźców w kryzysowej sytuacji jest dla Polek i Polaków ważne. W komentarzach darczyńców powtarza się opinia, że

solidarność z walczącą także w naszej obronie Ukrainą wymaga kontynuacji polityki pomocy jej obywatelom z najsłabszych grup.

Jednocześnie, kwota zebrana od obywateli i obywatelek w żaden sposób nie zaspokoi potrzeb grupy pozbawionej pomocy. Organizacje nie mogą przejąć odpowiedzialności za wszystkie osoby wykluczone z systemowego wsparcia — dlatego apelujemy o zmianę przepisów i zapewnienie pomocy osobom potrzebującym w sposób systemowy.

Apelujemy o zapewnienie uchodźcom i uchodźczyniom z Ukrainy elementarnie godnych warunków życia, leczenia, a czasem godnej śmierci. Postulujemy:

  • przywrócenie możliwości ubezpieczenia zdrowotnego dla osób trwale niesamodzielnych,
  • zapewnienie możliwości kontynuacji leczenia, w tym terapii ratujących życie,
  • natychmiastowe umożliwienie zawierania umów na dobrowolne ubezpieczenie uchodźcom i uchodźczyniom z Ukrainy w NFZ bez pobierania tzw. opłaty dodatkowej (rzędu 18 tys. zł) za okres, w którym korzystali oni ze świadczeń na mocy ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy z marca 2022 roku,
  • zapewnienie wsparcia państwa w postaci pomocy mieszkaniowej (ośrodki zbiorowego zakwaterowania) dla osób wymagających leczenia w trybie ambulatoryjnym, nie tylko szpitalnym (w tym przede wszystkim choroby onkologiczne oraz choroby przewlekłe),
  • przywrócenie wsparcia (w tym 800 plus) dla samotnych rodziców, a także rodziców dzieci z niepełnosprawnością (mamy liczne sygnały, że matka samotnie wychowująca dzieci nie jest w stanie utrzymać rodziny).

Kluczowe w obecnej sytuacji jest:

  • przywrócenie możliwości przyznania zasiłku stałego osobom niezdolnym do samodzielnego funkcjonowania przez instytucje pomocy społecznej,
  • stworzenie możliwości przyznania zasiłku stałego osobom w sytuacjach kryzysowych, przede wszystkim związanych z sytuacją zdrowotną,
  • usprawnienie procedur przenoszenia do Polski emerytur z Ukrainy po stronie ZUS. Obecnie przeniesienie emerytury, które umożliwia objęcie osób w wieku emerytalnym ubezpieczeniem społecznym, trwa nawet rok. W tym czasie osoby starsze są pozbawione pomocy. Postulujemy rozważenie objęcia pomocą osób w czasie oczekiwania na procedowany transfer.
  • wstrzymanie dalszego ograniczania kategorii osób uprawnionych do pobytu w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania, w tym zwłaszcza dzieci i osób starszych.
Pozbawianie pomocy ludzi bezradnych i niesamodzielnych godzi w poczucie ludzkiej przyzwoitości. Nierzadko stanowi realne zagrożenie zdrowia lub życia.

Szkodzi też naszemu społeczeństwu i pogarsza jakość życia nie tylko migrantów, ale także polskich obywateli i obywatelek.

Nie jest w naszym wspólnym interesie większa liczba osób bezdomnych. Nie jest korzystne pogarszanie stanu zdrowia ogółu mieszkańców. Tymczasem pozostawianie Ukrainek i Ukraińców bez pomocy grozi podwojeniem w Polsce liczby ludzi w kryzysie bezdomności, co generuje dodatkowe wydatki państwa (na poziomie ponad 300 milionów złotych rocznie).

Wzrośnie też liczba osób, które będą zmuszone korzystać z pomocy medycznej w trybie pilnym, poprzez SOR, co obciąży i tak już obciążony system.

Ograniczenie pomocy dla uchodźców z Ukrainy w kryzysowej sytuacji nie przyniesie oszczędności, a wręcz przeciwnie:

będzie generować wydatki dla budżetu i dyskomfort całego społeczeństwa.

Przypomnijmy: blisko 80 procent uchodźców z Ukrainy w wieku produkcyjnym pracuje i płaci w Polsce podatki. Generują blisko 15 miliardów przychodów do budżetu naszego kraju i 2,7 procent PKB. Ukraińscy uchodźcy dokładają do budżetu wystarczająco dużo, aby państwo zadbało o osoby najsłabsze.

Same wpływy ze składki zdrowotnej pracujących w Polsce Ukrainek i Ukraińców przekroczyły w 2025 r. 4,1 miliarda złotych. Koszt leczenia wszystkich Ukraińców wyniósł 2,57 mld, z czego wydatki na rzecz uchodźców wynosiły 723 mln. Bilans w dziedzinie opieki zdrowotnej wynosi zatem plus 1,5 mld zł – Ukrainki i Ukraińcy zarabiają w Polsce na pokrycie kosztów leczenia współobywateli. Pozbawianie ich prawa do korzystania z pomocy nie jest ekonomicznie uzasadnione.

Nie godzi się odbierać pomocy tym, którzy tej pomocy najbardziej potrzebują.

Z poważaniem,

  • Agnieszka Kosowicz, Fundacja Polskie Forum Migracyjne
  • Piotr Pacewicz, OKO.press
  • Halina Andruszków, Fundacja UNITERS
  • Aleksandra Zapolska, Fundacja Zustrich
  • Maciej Nowicki, Helsińska Fundacja Praw Człowieka
  • Izabela Czerniejewska, Fundacja Migrant Info Point
  • Stowarzyszenie Homo Faber
  • Magdalena Bera, Stowarzyszenie Nomada
  • Karolina Czerwińska, Stowarzyszenie Interwencji Prawnej
  • Maciej Bagiński, Polska Akcja Humanitarna
  • Natalia Konwerska, Fundacja Emic
  • Martyna Łukaszewska-Okieńczyc, Fundacja dla Wolności
  • Anna Górska, Fundacja na rzecz Różnorodności Społecznej
  • Paula Sawicka, Otwarta Rzeczpospolita
  • Marta Białek-Graczyk, Towarzystwo Inicjatyw Twórczych “ę”
  • Dariusz Michalski, Fundacja Jesuit Refugee Service Poland
  • Igor Horków, Związek Ukraińców w Polsce
  • Otwarta Rzeczpospolita – Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii
  • Myroslava Keryk, Fundacja „Ukraiński Dom”
  • Natalia Gebert, Fundacja Inicjatywa Dom Otwarty
  • Jarmiła Rybicka, Kuchnia Konfliktu
  • Maria Bukhanovskaia, Stowarzyszenie na rzecz imigranckich rodzin osób z niepełnosprawnościami “Patchwork”
  • Marianna Wartecka, Fundacja Ocalenie
  • Tomasz Sieniow, Instytut na rzecz Państwa Prawa oraz KUL
  • Marcin Skubiszewski, Fundacja im. Krzysztofa Skubiszewskiego i Obserwatorium Wyborcze
  • Witold Klaus
  • Hanna Machińska
  • Agnieszka Holland
  • Enira Bronitskaya, Asociacja Human Constanta International
  • Magda Wolnik-Mierzwa, Fundacja Sant’Egidio Polska
Na zdjęciu Piotr Pacewicz
Piotr Pacewicz

Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".

Komentarze