Zebraliśmy już ponad milion!

Dołącz do zbiórki „Pomóżmy Ukraińcom"

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.plFot. Tomasz Stańczak...

Uwaga! Zbiórkę „Pomóżmy Ukraińcom” znajdziesz tutaj. Przeczytaj wywiad, dołącz do nas

Piotr Pacewicz, OKO.press: Jak Pan patrzy na naszą zbiórkę?

Aleksander Kwaśniewski, prezydent w latach 1995-2005: Jestem za, włączę się.

Sami jesteśmy zaskoczeni skalą zaangażowania. Obawialiśmy się negatywnych postaw wobec Ukraińców.

Są i jedne, i drugie, taka prawda. Za mało mówimy o tych pozytywnych nastawieniach, które są wciąż obecne. Za mało odwołujemy się do spontanicznej pomocy, której udzieliliśmy uchodźcom zaraz po ataku Rosji w 2022 roku. Miałem nadzieję, że tamten akt solidarności, imponujący obywatelski odruch, stanie się mitem założycielskim polsko-ukraińskich relacji na miarę wyzwań XXI wieku.

Niestety, znowu topimy się w cynicznej grze ugrupowań politycznych, które sięgają po kartę antyukraińską, wykorzystując czasem jakieś lapsusy strony ukraińskiej czy realne konflikty interesów, ale cały czas wzmacniając uprzedzenia.

Ostatnio Sławomir Mentzen oznajmił, że utrzymanie ukraińskich nieletnich w poprawczakach kosztuje Polskę rocznie 1,2 mld zł. Koszt jest równo 1000 razy mniejszy, ale ilu słuchaczy podcastu Bogdana Rymanowskiego nabrało się na takie kłamstwo?

Wielokrotnie powtarzałem, że

jeśli sprawy ukraińsko-polskie oddamy ekstremistom z obu stron, to popełnimy niewybaczalny błąd.

Także z tego powodu dobrze, że jest wasza zbiórka, są dobrzy ludzie, którzy chcą wspomóc ukraińskich uchodźców, że tamten odruch pomocy nie zniknął. Chyba więcej ludzi niż nam się czasem wydaje rozumie, jakie znaczenie mają społeczne związki, współpraca polsko-ukraińska, tworzenie dobrych relacji między społeczeństwami.

W akcji „Pomóżmy Ukraińcom” zbieramy pieniądze dla uchodźców, którzy w wyniku ustawy wygaszającej stracili opiekę medyczną, 800+, zasiłki czy miejsce w DPS, bo politycy zdecydowali, że wsparcie należy się tylko tym, którzy pracują. Tysiące osób znalazło się w dramatycznej sytuacji. Dołącz do nas w geście solidarności z Ukrainą, w obronie ludzi bezradnych, a także naszego polskiego sumienia. Organizatorami zbiórki są OKO.press i Polskie Forum Migracyjne.

Przeczytaj także:

Wicepremier Krzysztof Gawkowski w TOK FM zapowiedział, że on także wpłaci na „Pomóżmy Ukraińcom”. Część redakcji OKO.press uznała, że to hipokryzja, bo zbiórka jest protestem przeciwko tzw. ustawie wygaszającej, za którą odpowiada większość rządząca, a więc i Gawkowski.

Koalicja rządowa to przeprowadziła, to prawda. Ta ustawa mi się nie podoba, ale z drugiej strony rozumiem polityczny kontekst. Rząd nie chciał dać się zapędzić do kąta przez tych wszystkich, którzy chcą się politycznie dorobić na antyukraińskiej narracji. Moim zdaniem zrobił to niepotrzebnie, ale zrobił.

Ale może i w rządzie nie ma jedności i ci ministrowie, którzy zgodzili się wbrew sobie na „uszczelnianie świadczeń”, mają wyrzuty sumienia i chcą pomagać inaczej? Ja bym to brał za dobrą monetę, a nie oskarżał o hipokryzję. W ogóle uważam, że jeśli tylko można, to warto patrzeć życzliwie na świat.

Nie wiem, czy wicepremiera gryzie sumienie, ale dość jasno zadeklarował, że terapie ratujące życie nie będą przerywane.

Koniecznie! To jest rzecz podstawowa, nie wolno dopuścić do tego, żeby ktoś miał umierać, bo stracił ubezpieczenie.

Jednak zgłaszają się do nas osoby, które z braku pieniędzy musiały przerwać terapię onkologiczną. Pani, której amputowano pierś, ma zapłacić 18 tys. za operację.

To niedopuszczalne. Ale rozumiem, że Gawkowski usłyszał o tych przypadkach? Że mu to uświadomiliście?

Deklaracja wicepremiera to tylko słowa. Czy pan prezydent nie mógłby skorzystać ze swoich wpływów w Lewicy?

Z wpływami to bym nie przesadzał, ale wykorzystam to, co jeszcze mam.

Stosunek do uchodźców to okazja dla liberałów i lewicy, by pokazać swoją twarz. Nie mogliby się skonfrontować z prawicą, zamiast się jej podlizywać?

Mogliby? To nie kwestia mogliby czy nie mogli, tak trzeba zrobić. A zresztą taka konfrontacja jest nieunikniona. Nie ma żadnych wątpliwości, że póki trwa wojna z Rosją, karta ukraińska będzie grana i przez Grzegorza Brauna, i przez Konfederację i może coraz bardziej przez PiS, który boi się utraty głosów po prawej stronie. A gdyby w Ukrainie doszło do rozejmu, prawdopodobna jest kolejna fala uchodźców, w tym weteranów wojennych. I środowiska prawicowe jeszcze się wzmogą, bo oni w tym widzą zysk wyborczy, rosnące na nienawiści słupki sondaży.

Moim zdaniem tym bardziej ci wszyscy w Polsce, którzy twardo stoją na pozycjach proukraińskich, popierają walkę o niepodległość Ukrainy, ci wszyscy, którzy wzięli udział w akcie solidarności po ataku Rosji w lutym 2022 roku, ci wszyscy – my wszyscy – musimy manifestować, że zupełnie inaczej patrzymy na te kwestie.

I nie upodabniać się w niczym do antyukraińskiej prawicy, a wręcz przeciwnie.

Wspierać włączanie Ukrainy w nurt europejski, podjąć poważne rozmów o wejściu Ukrainy do UE. Taką rolę Polski może odgrywać w Europie.

Premier Donald Tusk lepiej się sprawdza w polityce europejskiej niż w narracji o ukraińskiej obecności w Polsce. Lubi mówić o „wielkich ciężarach”, jakie ponosimy w związku z obecnością uchodźców.

Z punktu widzenia gospodarki obecność Ukraińców jest korzystna, a na rynku pracy jest po prostu niezbędna. Koszty ukraińskiej obecności w Polsce to jedna z najbardziej zafałszowanych kwestii. Prawicowe partie i media układają sobie argumentację o kolejkach do lekarza, z których uprzywilejowani Ukraińcy wypychają Polaków, o przyjazdach po socjal. Trzeba im odpowiadać, że 80 proc. dorosłych uchodźców jest aktywna zawodowo, tutaj płacą podatki i że są dla gospodarki bezcenni. Usługi opiekuńcze, szpitalnictwo...

8 tys. lekarzy ukraińskich pracuje w Polsce.

...opieka senioralna, tutaj udział Ukrainek i Ukraińców jest ogromny, a to będą usługi coraz bardziej potrzebne ze względu na starzejące się społeczeństwo i fakt, że mamy coraz mniej dzieci i wnuków. Polska bez Ukraińców by sobie dzisiaj nie poradziła. W niedzielę wpadłem do Żabki, trzyosobowy personel, sami Ukraińcy, gdyby ich nie było, to kto by mnie obsłużył? Roboty?

Liberałowie, a i Lewica w jakimś stopniu, nie mają odwagi, żeby podjąć narrację proeuropejską, proobywatelską, proukraińską i w tym szukać szans wyborczych, które, póki co, wyglądają marnie.

Nie, one marnie nie wyglądają. Na pewno lepiej niż zaraz po wyborach prezydenckich 2025 roku. Wtedy wyglądały marnie. A dzisiaj można powiedzieć, że nic nie jest wygrane, ale też ani nic nie jest przegrane, szanse są pół na pół.

Nie mam wątpliwości, że w wyborach 2027 roku właśnie kwestie europejskie, ukraińskie oraz obrona fundamentalnych praw człowieka, czyli demokracja jako sprzeciw wobec autorytaryzmu, że to będą główne tematy. Nasze wybory będą inne niż na Węgrzech, gdzie były w dużej mierze referendum na temat rządów Orbána, ale te trzy kwestie – Europa, Ukraina i demokracja zamiast autorytaryzmu – będą wiodące. Jest tak, jak pan mówi, że politykom obozu rządowego brakuje odwagi. No, cóż ja mogę powiedzieć poza:

odwagi koleżanki i koledzy, odwagi!

Nasza zbiórka prowadzona przez obywatelski sojusz mediów i organizacji społecznych jest głosem za Ukrainą i za prawem ludzi do godnego życia.

Zbiórka jest w słusznej sprawie, jest potrzebna. Jak pokazują także inne zbiórki, Polacy są w gruncie rzeczy hojnym narodem. Ja nawet bym nie eksponował tego, że skoro państwo nie działa, to trzeba ludzi wspomóc środkami społecznymi.

Mówimy, że tak jest, bo tak jest, ale zarazem liczymy, że państwo się ogarnie.

Moim zdaniem każda forma filantropii, każda forma pomocy, każda forma solidarności międzyludzkiej ma sens. Położyłbym nacisk, że dobrze, że w Polsce tak to działa, że

nie jesteśmy jeszcze narodem egoistów zapatrzonych w smartfony

i nieinteresujących się niczym. To napawa nadzieją.

Z drugiej strony słyszałem taką absurdalną dyskusję o akcji Łatwogangu, że to wotum nieufności dla rządu, bo brakuje pieniędzy na leczenie. Ktoś z Polski 2050 argumentował, że ta partia proponowała, żeby zwiększyć akcyzę na alkohol, ale to nie przeszło. Czyli, krótko mówiąc, do wyboru mamy: albo ratujemy ludzi, zrzucając się w społecznych akcjach na osoby chore, albo mamy pić wódkę i poprzez wyższą akcyzę takim ludziom pomagać. To już chyba lepsze akcje społeczne niż wódka?

Ale poważnie, działania pomocowe, państwa i społeczeństwa, muszą się uzupełniać. W waszej akcji nadzieją napawa mnie to, że można liczyć na hojność Polaków.

Zbiórka trwa. Ponad 1 mln 400 tys.

W piątek 16 maja rano licznik zbiórki przekroczył 1,4 mln zł i zaczęliśmy czwarty dzień akcji. Prosimy o wpłaty dowolnej wysokości, każda kwota oznacza, że pomagasz komuś w potrzebie, cierpieniu, chorobie.

Przypominamy, że pieniądze przeznaczymy na:

  • leki i dostęp do koniecznego leczenia,
  • pomoc w uzyskaniu orzeczenia o niepełnosprawności,
  • kryzysowe, krótkoterminowe zakwaterowanie,
  • transport w celu uzyskania pomocy,
  • doradztwo osobom, którym grozi utrata świadczeń,
  • pomoc w załatwianiu niektórych formalności, np. przenoszeniu ukraińskiej emerytury do Polski (są z tym problemy także po stronie ukraińskiej).

Ważne. Pamiętaj, że wpłacając pieniądze, sam decydujesz, czy i ile przeznaczasz na utrzymanie platformy pomagaj.pl (wybierasz odsetek od 0 do 30 proc.).

Jak się zgłaszać po pomoc

Prosimy uchodźców i uchodźczynie o zgłaszanie się do fundacji Polskie Forum Migracyjne:

Zbiórka na pomagam.pl jest wspólną inicjatywą OKO.press i Fundacji Polskie Forum Migracyjne. Wspierają nas m.in. „Kwiatki Polskie” (program TVP2) i radiowa Trójka. O zbiórce informują też inne media, przede wszystkim TVN24 i TOK FM

Na zdjęciu Piotr Pacewicz
Piotr Pacewicz

Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".

Komentarze