Odwołano neo-sędziego Rafała Terleckiego z Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Stracił on funkcję rzecznika prasowego tego sądu. Terlecki za udział w spotkaniu, na którym wisiał baner wyborczy Nawrockiego, może też tłumaczyć się PKW, bo jest także komisarzem wyborczym
Neo-sędzia Rafał Terlecki funkcję rzecznika prasowego Sądu Apelacyjnego w Gdańsku straci 6 kwietnia 2025 roku. Został odwołany przez nowego prezesa tego sądu Sławomira Steinborna. Wcześniej na jego odwołanie zgodziło się Kolegium Sądu Apelacyjnego. A decyzję o odwołaniu prezes podpisał 3 kwietnia.
Z informacji OKO.press wynika, że Terlecki stracił tę funkcję powodu informacji, które ujawniliśmy w OKO.press. Tydzień temu napisaliśmy, że 15 marca 2025 roku wziął on udział w spotkaniu z obywatelami w Pruszczu Gdańskim. Organizatorem spotkania był stowarzyszenia Prawy Poznań i Prawy Powiat Gdański.
Na spotkaniu był jeszcze członek neo-KRS z Poznania Marek Jaskulski i neo-sędzia Adam Jaworski z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Wypowiadali się oni w kwestiach dotyczących wymiaru sprawiedliwości i prawa.
Problem w tym, że w sali, w której odbyło się spotkanie, był wywieszony baner wyborczy wspieranego przez PiS kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego. Widać to na zdjęciach ze spotkania, które opublikowaliśmy. Poza tym w spotkaniu uczestniczył też poseł PiS Kazimierz Smoliński, czyli polityk.
Baner wyborczy to agitacja wyborcza. A sędziowie nie mogą angażować się w politykę, a już na pewno brać udziału w spotkaniach, podczas których zachęca się do głosowania za danym kandydatem. I to spowodowało jego odwołanie z funkcji rzecznika sądu. W naszym tekście ujawniliśmy też, że Terlecki należał do grupy dyskusyjnej Kasta/Antykasta na WhatsAppie. Skupiała ona sędziów bliskich byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Łukaszowi Piebiakowi, głównej postaci w aferze hejterskiej.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku ma już nowego rzecznika prasowego. Został nim sędzia Michał Bober, który za władzy PiS angażował się w obronę praworządności.
OKO.press zapytało ministerstwo sprawiedliwości, czy powoła swojego rzecznika dyscyplinarnego ad hoc, który oceni udział w spotkaniu w Pruszczu Gdańskim neo-sędziów Rafała Terleckiego i Adama Jaworskiego oraz członka nielegalnej neo-KRS, sędziego Marka Jaskulskiego. Ministerstwo odpisało krótko, że zna sprawę i pozostaje ona w zainteresowaniu ministra.
Na zdjęciu u góry neo-sędzia Adam Jaworski z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Spotkanie w Pruszczu Gdańskim. Za Jaworskim wisi baner wyborczy Nawrockiego. Fot. Prawy Poznań/Prawy Powiat Gdański.
Neo-sędzia Terlecki może jednak mieć więcej problemów. Jest on bowiem także komisarzem wyborczym na województwo pomorskie. Odpowiada za powiaty sztumski, malborski, kwidzyński i nowodworski. Na to stanowisko został powołany za władzy PiS. Powołała go PKW, ale wcześniej kandydatów akceptowało i wskazało ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji.
Komisarze wyborczy mają istotny wpływ na organizację i przebieg wyborów w Polsce. Kodeks wyborczy daje im duże uprawnienia. Komisarze są przedstawicielami PKW na dany okręg w województwie. To oni mają nadzór nad przestrzeganiem prawa wyborczego, biorą udział w przygotowaniu wyborów samorządowych oraz powołują komisje wyborcze i obwody do głosowania. Zarządzają też druk kart do głosowania i ustalają zbiorcze wyniki wyborów z podległych im komisji. Mogą nawet uchylać uchwały komisji wyborczych.
Komisarz wyborczy za pełnienie tej funkcji dostaje 6-7 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Dla sędziów jest to więc dodatkowa pensja. Biorąc udział w spotkaniu, na którym wisiał baner wyborczy Terlecki nawet niechcący i biernie uwikłał się w agitację na rzecz jednego kandydata. A to rzuca cień na jego bezstronność jako komisarza.
Terlecki, gdy zapytaliśmy go o tę sprawę, zapewniał, że gdy był na sali, nie było tam „żadnych treści o tematyce politycznej”. Ale inny uczestnik tego spotkania, członek neo-KRS Marek Jaskulski w odpowiedzi na pytania OKO.press mówił tak: „Nie wiem, kto wywiesił baner z wizerunkiem Karola Nawrockiego. Nie brałem w tym udziału. Zastałem salę przygotowaną przez organizatora, którym był Prawy Powiat Gdański w organizacji. Zwróciło to moją uwagę, ale nie miałem wpływu na wystrój sali”.
Potwierdza to neo-sędzia Adam Jaworski. Na pytanie OKO.press o baner Nawrockiego odpisał tak: „Nie miałem żadnego wpływu na wystrój sali, w której odbywało się spotkanie i nie był on ze mną wcześniej uzgodniony. Zdystansowałem się od plakatu, zajmując możliwie odległe miejsce przy stole i w czasie przedstawiania prelekcji. Kilkakrotnie podkreśliłem, że jako sędzia nie wypowiadam się na tematy polityczne”.
OKO.press zapytało PKW, czy zainteresuje się sprawą. I czy rozważy odwołanie Terleckiego z funkcji komisarza wyborczego. Do czasu naszej publikacji nie dostaliśmy odpowiedzi.
Zapytaliśmy też o opinię sędziego TK w stanie spoczynku i byłego przewodniczącego PKW Wojciecha Hermelińskiego. „Ja sam brałem udział w Tour de Konstytucja. Ale zawsze organizatorzy podkreślali, że politycy są niemile widziani. Tour nie jest też finansowany przez partie. Nie ma tam haseł politycznych” – mówi OKO.press Hermeliński.
Dodaje: „Ale komisarz wyborczy nie powinien brać udziału w spotkaniach, gdzie są elementy agitacji wyborczej. To niedopuszczalne, bo to stawia go po jednej ze stron politycznego sporu. Jeśli widział baner wyborczy, który jest formą namawiania do głosowania na kandydata, to powinien się wycofać”.
I jeszcze jedna wypowiedź Hermelińskiego: „Czy to jest podstawa do odwołania komisarza wyborczego? Niech PKW zdecyduje”.
Sądownictwo
Wybory
Adam Bodnar
Karol Nawrocki
Zbigniew Ziobro
Krajowa Rada Sądownictwa
Ministerstwo Sprawiedliwości
Państwowa Komisja Wyborcza
Sąd Najwyższy
agitacja wyborcza
komisarz wyborczy
Marek Jaskulski
odwołanie
praworządność
Pruszcz Gdański
Sąd Apelacyjny w Gdańsku
sędzia Rafał Terlecki
Wybory prezydenckie 2025
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Komentarze