0:00
Prawa autorskie: Robert Robaszewski / Agencja GazetaRobert Robaszewski /...
27 kwietnia 2021

Sędziowie z Olsztyna domagają się karnego ścigania Nawackiego. Za blokowanie Juszczyszyna

Grupa olsztyńskich sędziów złożyła zawiadomienie do prokuratury na prezesa sądu Macieja Nawackiego, który mimo orzeczenia sądu, nie dopuszcza do orzekania sędziego Pawła Juszczyszyna

Wydrukuj

Zawiadomienie do prokuratury zostało złożone we wtorek 27 kwietnia 2021 roku. Podpisało się pod nim aż 49 sędziów z Olsztyna - 26 z tutejszego sądu rejonowego i 23 z sądu okręgowego.

Chcą by prokuratura wszczęła postępowanie wobec prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie Macieja Nawackiego. Zarzucają mu popełnienie dwóch przestępstw.

Pierwsze - to niedopełnienie obowiązków służbowych z artykułu 231 par. 1 kodeksu karnego, za co grozi do 3 lat więzienia. To klasyczne tzw. przestępstwo urzędnicze. Drugie, to uporczywe naruszanie praw pracowniczych z artykułu 218 kodeksu karnego, za co grozi do dwóch lat więzienia.

Niemal cały sąd żąda dopuszczenia Juszczyszyna

Olsztyńscy sędziowie w zawiadomieniu do prokuratury podkreślają, że Maciej Nawacki nie wykonał orzeczenia Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, który w ramach tzw. zabezpieczenia nakazał dopuścić sędziego Juszczyszyna do wykonywania obowiązków służbowych i sądzenia.

To orzeczenie jest natychmiast wykonalne. Sąd wydając je oceniał legalność Izby Dyscyplinarnej i jej decyzji z lutego 2020 roku, bezterminowo zawieszającej sędziego. Juszczyszyn jej nie uznaje za legalną, podobnie jak wielu sędziów w Polsce. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Nawacki odmawia jednak wykonania orzeczenia twierdząc, że ważniejsza jest decyzja nielegalnej Izby Dyscyplinarnej. Oświadczył, że dopóki ta druga nie zostanie skasowana, sędzia do pracy nie wróci.

Oprócz zawiadomienia do prokuratury olsztyńscy sędziowie we wtorek 27 kwietnia 2021 roku wezwali też Macieja Nawackiego do wykonania orzeczenia bydgoskiego sądu i natychmiastowego dopuszczenia Juszczyszyna do orzekania.

List w tej sprawie podpisało 42 sędziów Sądu Rejonowego w Olsztynie. To macierzysty sąd Juszczyszyna. Liczba podpisów pokazuje mocne poparcie dla sędziego, bo w tym sądzie jest w sumie ok. 60 sędziów.

Sygnatariusze listu do Nawackiego napisali, że zwłoka w wykonaniu orzeczenia sądu w Bydgoszczy „Nie mieści się w ramach obowiązującego porządku prawnego i spowoduje powstanie istotnych nieprawidłowości w funkcjonowaniu obu wydziałów cywilnych tutejszego Sądu Rejonowego, gdyż dalsze nieuzasadnione pomijanie przy przydzielaniu spraw sędziego Pawła Juszczyszyna, skutkuje nieprawidłowym przydziałem spraw wszystkim pozostałym sędziom orzekającym w wydziałach cywilnych”.

Kierownictwo sądu też za powrotem Juszczyszyna

Złożenie przez kilkudziesięciu olsztyńskich sędziów zawiadomienia do prokuratury na Macieja Nawackiego i wezwanie go do natychmiastowego przywrócenia do pracy sędziego jest bezprecedensowe w skali kraju. Bo nie zdarza się, żeby aż tylu sędziów składało zawiadomienie w obronie represjonowanego kolegi.

Ale olsztyńscy sędziowie, z którymi mocno skonfliktował się prezes Nawacki, od kilku lat pokazują wolę obrony wolnych sądów i Pawła Juszczyszyna. Żądali nawet dymisji Nawackiego. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Solidarność z Juszczyszynem pokazali również tydzień temu, gdy sędzia przyszedł do pracy z orzeczeniem bydgoskiego sądu. Olsztyńscy sędziowie najpierw powitali go przed wejściem do sądu, a potem zgotowali mu długą owację stojąc tłumnie na korytarzu jego macierzystego wydziału cywilnego.

Co więcej, przywrócenia sędziego do pracy chcą też wiceprezesi olsztyńskiego sądu rejonowego Krzysztof Krygielski i Anna Szczepańska oraz kierownictwo Sądu Okręgowego w Olsztynie.

A przewodniczący wydziału cywilnego Piotr Żywicki, w którym pracuje Juszczyszyn, wydał nawet zarządzenie przywracające mu służbowe uprawnienia. Ale Nawacki szybko je uchylił. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Nominat Ziobry zobaczył jednak, że ma przeciwko sobie prawie cały sąd. I musi żyć z tą świadomością. Zobaczył też, że nie ma szans na złamanie olsztyńskich sędziów.

Jak Juszczyszyn walczy o powrót do sądu

Zawiadomienie 49 sędziów złożone na Nawackiego to kolejne zawiadomienie do prokuratury na niego za odmowę wykonania orzeczenia bydgoskiego sądu. Złożył je już kilka dni temu olsztyński emerytowany adwokat, posłanka Lewicy Monika Falej i sam sędzia Juszczyszyn, wraz ze swoim pełnomocnikiem, prof. Michałem Romanowskim.

W tych zawiadomieniach zarzucają Nawackiemu niedopełnienie obowiązków i naruszanie praw pracowniczych. Na co Nawacki odwinął się sędziemu kontrzawiadomieniem za rzekome fałszywe oskarżanie go.

Olsztyńska prokuratura starsze zawiadomienia przekazała już do Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, by wyznaczyła do ich rozpoznania prokuraturę w innym mieście.

Niezależnie od tego Paweł Juszczyszyn wraz z pełnomocnikiem złożyli też wniosek do sądu o egzekucję orzeczenia przywracającego go do pracy oraz o nałożenie na Nawackiego 15 tys. zł grzywny.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Olsztynie i tu już zdecydowano o jej przekazaniu do sądu okręgowego w celu wyznaczenia innego sądu do rozpoznania wniosku.

O tym, do którego sądu trafi sprawa o egzekucję, zdecyduje sędzia Tomasz Kosakowski, który w czasie gdy starał się o nominację na sędziego od nowej KRS był członkiem PiS (był nim 13 lat) i wpłacił 12,5 tys. zł na fundusz wyborczy PiS. Czy Kosakowski wybierze ponownie sąd w Bydgoszczy, który wykazał się odwagą ws. Juszczyszyna? Pisaliśmy o Kosakowskim w OKO.press:

Niezależnie od tego Juszczyszyn wraz z prof. Romanowskim złożyli we wszystkich sądach okręgowych wnioski o wydanie tzw. zabezpieczenia, których celem również jest dopuszczenie sędziego do pracy.

Na razie żaden sąd nie wydał orzeczenia, część sądów sprawę przekazało jednak do rozpoznania w Olsztynie. Juszczyszyn liczy, że sądy wypowiedzą się co do statusu nielegalnej Izby Dyscyplinarnej.

Za co został zawieszony Juszczyszyn

Sędzia Paweł Juszczyszyn jest pierwszym w Polsce niezależnym sędzią zawieszonym przez nielegalną Izbę Dyscyplinarną, która jednocześnie obniżyła mu wynagrodzenie o 40 procent. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

To kara za wykonanie orzeczenia TSUE z listopada 2019 roku, w którym Trybunał powiedział polskim sędziom jak mają oceniać legalność Izby Dyscyplinarnej i nowej KRS. I Juszczyszyn to orzeczenie wykonał.

Zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia dla kandydatów do nowej KRS, w tym Macieja Nawackiego, który nie miał wymaganych prawem podpisów. Bo część sędziów wycofała dla niego poparcie, przez co są zarzuty, że wybór całej nowej KRS przez Sejm jest nielegalny. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Na sędziego spadły represje. Rzecznik dyscyplinarny Ziobry zrobił mu dyscyplinarkę, ministerstwo sprawiedliwości odwołało go z sądzenia na delegacji w sądzie okręgowym, a Nawacki na miesiąc odsunął go od sądzenia. Zablokował też jego wyjazd do stolicy. Sędzia chciał osobiście obejrzeć listy w Sejmie, ale Nawacki cofnął mu w ostatniej chwili delegację służbową. Wreszcie w lutym 2020 roku sędziego bezterminowo zawiesiła Izba Dyscyplinarna. Formalnie w związku z toczącą się sprawą dyscyplinarną.

Od tamtego czasu sędzia stał się jednym z symboli oporu przeciwko represjom w sądach i jedną z twarzy wolnych sądów. Nie dał się złamać. Nadal broni wolnych sądów, daje też wsparcie innym zawieszonym i ściganym sędziom. Ale nie jest sam. Murem stoi za nim środowisko sędziów w Polsce, a w szczególności ma za sobą sędziów z Olsztyna. Rozmawialiśmy o tym z sędzią w OKO.press:

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne