Marszałek Marek Kuchciński zakazał wydawania przepustek w trakcie trwania protestu osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów, choć Konstytucja gwarantuje każdemu obywatelowi wstęp na posiedzenia Sejmu. Nie wpuścił m.in. dziennikarza OKO.press, Daniela Flisa. Flis składa skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego

Składam skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie – mówiąc językiem prawniczym –  na czynność niewpuszczenia mnie do Sejmu w trakcie posiedzenia 10 maja 2018 r.

Tamtego dnia Sejm rozpatrywał sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny w sprawie projektu ustawy dotyczącej osób z niepełnosprawnościami, a na sejmowym korytarzu trwał protest osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów.

Dzień wcześniej, zgodnie z procedurami redakcja OKO.press zwróciła się do Centrum Informacyjnego Sejmu o wydanie mi jednorazowej przepustki. W odpowiedzi CIS zalecił przeczytanie komunikatu z 25 kwietnia ogłoszonego na stronie Sejmu, według którego Komendant Straży Marszałkowskiej “z przyczyn organizacyjnych i bezpieczeństwa” zawiesił do odwołania wydawanie kart jednorazowych.

Komunikat nie tłumaczył, jakie to dokładnie zagrożenia dla organizacji i bezpieczeństwa uniemożliwiają wydawanie wejściówek do Sejmu, ale jego sensu łatwo było się domyślić: komendantowi

chodziło o odseparowanie od świata uczestników trwającego w Sejmie protestu.

W rezultacie do Sejmu mogli wejść tylko korespondenci Sejmowi ze stałymi przepustkami, a zakaz objął większość dziennikarzy, a także wolontariuszy pragnących wesprzeć protestujących, wycieczki szkolne, Janinę Ochojską, szefową Polskiej Akcji Humanitarnej, Wandę Traczyk-Stawską, uczestniczkę Powstania Warszawskiego i rzecznika prezydenta Wrocławia ds. osób niepełnosprawnych. Przełożono też posiedzenie Sejmu Dzieci i Młodzieży.

Mamy prawo dostępu do informacji

Odmowa wpuszczenia obywatela na posiedzenie Sejmu jest bezpośrednim naruszeniem art. 61 ust. 2 Konstytucji:

“Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu”.

Bez wątpienia Sejm jest jednym z takich organów.

Za realizację prawa do wstępu na posiedzenia Sejmu odpowiedzialny jest Marszałek Sejmu, dlatego choć decyzję o zakazie wydawania przepustek wydał Komendant Straży Marszałkowskiej, skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego składam na Marka Kuchcińskiego.

To, że niewpuszczenie obywatela na posiedzenie Sejmu podlega zaskarżeniu do sądu administracyjnego, nie powinno podlegać wątpliwości. W skardze powołuję się na postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który rozstrzygał już podobną sprawę dotyczącą niewpuszczenia obywatela na sesję Rady Miasta Kielce.

“W żadnym razie nie może być taka odmowa traktowana jako czynność porządkowa. (…) odmowa realizacji tego uprawnienia kreuje sprawę administracyjną, w ramach której organ administracji publicznej (dysponent władztwa) dokonuje czynności z zakresu administracji publicznej” – uzasadniał NSA.

Choć to orzeczenie dotyczyło obrad rady miasta, sytuacja była analogiczna. NSA rozstrzygnął, że sądy administracyjne mogą rozstrzygać tego typu sprawy, a niewpuszczenie obywatela na obrady organów takich jak rada miasta czy Sejm jest naruszeniem art. 61 Konstytucji.

Na dodatek, komendant Straży Marszałkowskiej Konrad Rękosiewicz w porozumieniu z marszałkami Sejmu i Senatu podjął decyzję o zawieszeniu wydawania przepustek bez odpowiedniej podstawy prawnej. Jak poinformowało OKO.press Centrum Informacyjne Sejmu, komendant Rękosiewicz oparł się na par. 6 zarządzenia Marszałka Sejmu nr 1.

Do tego paragrafu Marek Kuchciński dopisał możliwość decydowania przez Komendanta Straży Marszałkowskiej m.in. o dowolnej zmianie zasad wstępu na teren parlamentu.

  • Zobacz par. 6 zarządzenia Marszałka

    W wyjątkowych przypadkach, uzasadnionych względami bezpieczeństwa lub względami organizacyjnymi, Komendant Straży Marszałkowskiej, po powiadomieniu odpowiednio Szefa Kancelarii Sejmu i Szefa Kancelarii Senatu, może:

    1) określić inny rodzaj dokumentów uprawniających do wstępu na tereny i do budynków;

    2) określić odmienne zasady korzystania z wejść i wyjść;

    3) określić zasady poruszania się w wyznaczonych rejonach budynków, w tym wydzielić

    specjalnie oznaczone strefy zamknięte lub strefy ograniczonego poruszania się;

    4) ograniczyć albo wyłączyć prawo wstępu na tereny i do budynków.

Zarządzenie Marszałka nie może być jednak podstawą do zakazywania wstępu na obrady Sejmu. Konstytucja jasno mówi (art. 61 ust. 3, art. 31 ust. 3), że prawa i wolności – w tym wolność prasy i prawo dostępu do informacji publicznej – mogą być ograniczane ustawą, a w odniesieniu do Sejmu – jego regulaminem, czyli sejmową uchwałą.

Zarządzenie Marszałka jest aktem niższego stopnia. Zapisane w nim ograniczenia wstępu do Sejmu są niekonstytucyjne, a podejmowane na ich podstawie decyzje – bezprawne.

Żeby Marszałek nie mógł udawać, że działa zgodnie z prawem

Składam zatem skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na czynność niewpuszczenia mnie na posiedzenie Sejmu 10 maja 2018 r. Domagam się w niej uznania, że działanie Marszałka Sejmu było bezprawne i stwierdzenia, że przysługuje mi jako dziennikarzowi i obywatelowi prawo do wstępu na posiedzenia Sejmu RP.

Choć jednorazowe karty wstępu do Sejmu znów są wydawane, orzeczenie sądu podważające decyzję marszałka Kuchcińskiego będzie istotne dla niego osobiście oraz dla wszystkich dziennikarzy i obywateli, którym mógłby chcieć znów zabronić wstępu do Sejmu.

Po uprawomocnieniu się orzeczenia marszałek nie będzie już mógł udawać, że taki zakaz jest zgodny z prawem. Poza tym, orzeczenie WSA musiałaby wziąć też pod uwagę prokuratura, do której (wraz z kilkoma innymi dziennikarzami) złożyłem zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez marszałka.

Poniżej pełny tekst skargi. Dziękuję Arturowi Pietryce za pomoc w jej przygotowaniu.


Artur Pietryka jest adwokatem w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie, prowadzi kancelarię adwokacką. Współpracownik Programu Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, wcześniej koordynator Programu Monitoring procesu legislacyjnego w obszarze wymiaru sprawiedliwości, członek Obywatelskiego Forum Legislacji, autor kilkudziesięciu publikacji poświęconych tematyce legislacji oraz prawom człowieka.


SKARGA

Na czynność niewpuszczenia mnie w dniu 9 maja 2018 r. na posiedzenie Sejmu RP nr 62 w dniu 10 maja 2018 r.

Działając na podstawie art. 3 § 2 pkt 4 P.p.s.a. zaskarżam niniejszym czynność polegającą na niewpuszczeniu mnie przez Marszałka Sejmu RP na posiedzenie Sejmu RP nr 62 odbywające się w dniu 10 maja 2018 r.

Na podstawie art. 57 § 1 P.p.s.a. wskazuję, że przedmiotowa czynność została dokonana z naruszeniem:

– prawa materialnego w postaci art. 61 ust. 2 Konstytucji RP w związku z art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 6 maja 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2016 r. poz. 1764)(dalej: u.d.i.p.) poprzez uniemożliwienie skorzystania z konstytucyjnego prawa dostępu do informacji publicznej poprzez niewpuszczenie w dniu 10 maja 2018 r. na posiedzenie kolegialnego organu władzy publicznej – Sejmu, w sytuacji, gdy nie było ku temu jakichkolwiek rzeczywistych przesłanek.

Z uwagi na podniesienie powyższych zarzutów wnoszę na podstawie art. 146 § 1 P.p.s.a. o stwierdzenie bezskuteczności czynności, polegającej na niewpuszczeniu na posiedzenie Sejmu RP w dniu 10 maja 2018 r.

Nadto na podstawie art. 146 § 2 P.p.s.a. wnoszę o stwierdzenie, że przysługuje mi jako dziennikarzowi i obywatelowi prawo dostępu do informacji publicznej, poprzez możliwość wstępu na posiedzenia Sejmu RP.

Jednocześnie wnoszę o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

UZASADNIENIE

Stan faktyczny:

Od dwóch lat stale współpracuję z Redakcją OKO.press jako dziennikarz i publikuję teksty o tematyce polityczno-społecznej. Wielokrotnie w przeszłości korzystałem z przepustek do Sejmu RP.

W dniu 9 maja 2018 r. o godz. 16:09, Dyrektor Biura Redakcji OKO.press zwróciła się drogą mailową do Dyrektora Centrum Informacyjnego Sejmu o wydanie dla mnie jednorazowej przepustki, bym mógł przebywać w Sejmie RP i śledzić jego posiedzenie w dniu 10 maja 2018 r. W porządku obrad tego posiedzenia znajdował się bowiem interesujący dla redakcji, w której pracuję, pkt 15, dotyczący rozpatrzenia sprawozdania Komisji Polityki Społecznej i Rodziny w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 2292-A)1. Projekt ten w związku z protestem rodziców osób z niepełnosprawnościami budził szczególne zainteresowanie opinii publicznej.

W odpowiedzi na przedmiotowy mail, uzyskałem informację, że mam zapoznać się z informacją dostępną stronach Centrum Informacyjnym Sejmu, opublikowaną w dniu 25 kwietnia 2018 r. Treść tego komunikatu brzmiała następująco:

„Kancelaria Sejmu informuje, że od środy (25 kwietnia) ulegają zmianie zasady wstępu na teren kompleksu sejmowego. Z przyczyn organizacyjnych i bezpieczeństwa przyznawanie jednorazowych kart wstępu zostaje zawieszone. Jednocześnie dostęp do Sejmu pozostaje możliwy dla posiadaczy stałych i okresowych kart wstępu. Decyzja Straży Marszałkowskiej, w porozumieniu z kierownictwem Kancelarii Sejmu, ma charakter tymczasowy i ukierunkowana jest przede wszystkim na zapewnienie bezpieczeństwa i porządku na administrowanym terenie.”

Przedmiotowe zawieszenie wydawania przepustek jednorazowych zostało wprowadzone na podstawie § 6 Zarządzenia Nr 1 Marszałka Sejmu z 9 stycznia 2008 r. w sprawie wstępu do budynków pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu oraz wstępu i wjazdu na tereny pozostające w zarządzie Kancelarii Sejmu.

Chciałbym jedynie dodać, że nie był to pierwszy raz kiedy odmówiono mi wydania karty wstępu. Poprzednio w tym samym trybie, o wydanie przepustki jednorazowej dla mnie, Dyrektor Redakcji OKO.press, zwracała się w dniu 25 kwietnia 2018 r. Odpowiedź, jaką wówczas uzyskałem, była taka sama, jak w niniejszej sprawie.

Faktem notoryjnym jest także to, że w dniach 9 i 10 maja, do Sejmu nie zostało wpuszczonych wielu innych dziennikarzy. 11 maja do Sejmu nie została wpuszczona uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska.

Uzasadnienie prawne

Zgodnie z art. 61 ust. 2 Konstytucji RP prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu. Jako dziennikarz i obywatel miałem zatem prawo oczekiwać, że zostanę do Sejmu RP wpuszczony celem umożliwienia mi śledzenia jego obrad, w zakresie projektu dotyczącego świadczeń dla osób z niepełnosprawnościami.

Jednocześnie też pragnę podkreślić, że czynność polegająca na niewpuszczeniu do Sejmu RP podlega kontroli ze strony sądów administracyjnych. W tym zakresie pragnę zwrócić uwagę na postanowienie NSA z 24 lutego 2015 r. I OSK 2517/14. NSA wskazał w nim, że „skarga na niedopuszczenie do udziału w sesji Rady Miasta Kielce podlegała jurysdykcji sądu administracyjnego. Nie można zaakceptować zaprezentowanego w zaskarżonym postanowieniu stanowiska, że jest to czynność porządkowo-organizacyjna Przewodniczącego Rady Miasta Kielce, która nie mieści się w katalogu czynności podlegających zaskarżeniu do sądu administracyjnego. Przewodniczący rady gminy, odmawiając udziału obywatela w posiedzeniu tego kolegialnego organu, pochodzącego z powszechny wyborów, uniemożliwia obywatelowi realizację konstytucyjnego uprawnienia stanowiącego od 1990 r. w Rzeczpospolitej Polskiej fundament budowy demokracji lokalnej. W żadnym razie nie może być taka odmowa traktowana jako czynność porządkowa. Jak już wskazano powyżej, uprawnienie obywatela do udziału w sesji rady gminy stanowi wyraz konstytucyjnej zasady jawności działania organów publicznych wyrażonej w art. 61 Konstytucji RP. Prawo do uczestnictwa obywatela w posiedzeniach rad gmin jest jednym z ważniejszych elementów budowy demokracji lokalnej. Sama realizacja tego uprawnienia obywatelskiego następuje z mocy prawa na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 3 oraz art. 7 ust. 1 pkt 3 udip. Jednakże już odmowa realizacji tego uprawnienia kreuje sprawę administracyjną, w ramach której organ administracji publicznej (dysponent władztwa) dokonuje czynności z zakresu administracji publicznej. Czynność odmowy dotyczy zindywidualizowanego podmiotu, któremu odmawia się realizacji jego uprawnienia”. Orzeczenie to, mimo, że dotyczyło wpuszczenia na obrady rady miasta, przesądza, iż czynności ograniczające możliwość skorzystania z obywatelskiego prawa, o którym mowa w art. 61 ust. 2 Konstytucji RP, podlegają kontroli ze strony sądów administracyjnych.

Jednocześnie też wskazać należy, że nie istniały jakiekolwiek rzeczywiste przesłanki do tego, bym nie mógł otrzymać jednorazowej karty wstępu na posiedzenie w dniu 10 maja 2018 r. W mojej ocenie jedynym powodem odmowy wydania jednorazowej karty wstępu było postanowienie Marszałka Sejmu RP, by na teren Sejmu RP nie wpuszczać dziennikarzy w związku z trwającym protestem osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów, a tym samym tłumić krytykę prasową.

Chciałbym też podkreślić, że niewpuszczenie mnie do Sejmu przez odmowę przyznania przepustki jednorazowej było działaniem nie mającym podstawy prawnej w akcie prawnym rangi ustawowej, albowiem została ona dokonana na podstawie Zarządzenia nr 1 Marszałka Sejmu, wydanego na podstawie art. 10 ust. 1 pkt 13 oraz art. 172 ust. 1 pkt 2 i 3 uchwały Sejmu RP z dnia 10 lipca 1992 r. – Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Chciałbym jedynie wskazać, że zgodnie z art. 61 ust. 3 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, ograniczenie korzystania z praw i wolności konstytucyjnej, może zostać wprowadzone wyłącznie w drodze przepisów ustawowych.

W mojej ocenie, niewpuszczenie na posiedzenie Sejmu, stanowiło niczym nieuzasadnione, arbitralne ograniczenie prawa do informacji, albowiem uniemożliwiało mi rzetelne wykonywanie ciążących na mnie obowiązków dziennikarskich.

Z uwagi na powyższe skarga jest w pełni uzasadniona.

________

Daniel Flis

1 Stenogram 62 posiedzenia Sejmu w dniu 10 maja 2018 r. s. 397 i n.

Dziennikarz, filozof. Związany z OKO.press od 2016 roku. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Był nominowany do nagród dziennikarskich. Boksuje.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press