0:00
Prawa autorskie: Dawid Zuchowicz / Agencja GazetaDawid Zuchowicz / Ag...

Światowi przywódcy gremialnie potępiają wczorajszy atak zwolenników Donalda Trumpa na Kongres USA, który zatwierdzał wybór Joe Bidena na 46. prezydenta.

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson nazwał wydarzenia „hańbiącymi”, Premier Australii Scott Morrison „potępił akty przemocy” i wyraził nadzieję, że nastąpi pokojowy proces przejmowania władzy, a szwedzki szef rządu Stefan Löfven napisał wprost, że jest to atak na demokrację.

Nawet tak stonowany polityk jak Katsunobu Kato, premier Japonii, unikał wprost komentowania wewnętrznych spraw USA, ale dodawał, że Japończycy „mają nadzieję, że zostanie przywrócony spokój i harmonia w pokojowym i demokratycznym przekazywaniu władzy”.

Były republikański prezydent George W. Bush wydał bardzo ostre oświadczenie: „W taki sposób wyniki wyborów są kontestowane w republikach bananowych”.

O zamieszkach w stolicy USA napisał, że powodują mdłości i rozdzierają serce. Nie wymienił Trumpa z nazwiska, ale jednoznacznie odniósł się właśnie do niego i jego zwolenników. „Jestem przerażony lekkomyślnością niektórych naszych liderów politycznych okazywaną od czasu wyborów, a także ich brakiem szacunku dla naszych instytucji, tradycji i służb stojących na straży prawa” - pisał były prezydent.

Duda cicho o Trumpie

Tymczasem prezydent RP Andrzej Duda kontynuuje to, co prezentował wcześniej, tuż po wyborach USA w listopadzie.

View post on Twitter

Jego oświadczenie nie zawiera nawet cienia dezaprobaty dla bezprecedensowej próby siłowego zakwestionowania demokratycznego wyboru Amerykanów.

Duda był jednym z niewielu przywódców, który długo wstrzymywał się z gratulacjami po zwycięstwie Bidena w listopadowych wyborach.

W OKO.press zwracaliśmy uwagę na to już w listopadzie, że swoim zaniechaniem Duda zapisuje Polskę do klubu państw, które wciąż wysyłają sygnał, że wolałyby Trumpa i nie składają Bidenowi gratulacji, bo „sprawa jeszcze nie jest ostatecznie rozstrzygnięta".

„Czy to polityczne samobójstwo, czy kalkulacja? W co gra Duda? Co go łączy z Putinem, Orbánem, Bolsonaro?” - pytaliśmy wtedy.

W trakcie kończącej się kadencji prezydenta USA, polski prezydent nie tylko ośmieszał się zdjęciem, gdy stał przy biurku obok siedzącego przy nim i podpisującego dokumenty Donalda Trumpa, ale zaliczał też poważniejsze wpadki.

Do nazwania sprawy po imieniu wzywał 7 stycznia na antenie TVN24 polityk opozycji. „To jest podstawowa lekcja na temat bezpieczeństwa świata. Jak to jest podstawowa sprawa Stanów Zjednoczonych” - mówił Paweł Kowal były wiceszef dyplomacji. Podkreślał, że to Trump podburzał tłum. „Jeśli sobie właściwie tego nie poukładamy w głowie i nie zobaczymy jakie potencjalne są konsekwencje polityczne tego, co wyprawia Donald Trump, to na koniec nam wyjdzie i poważni ludzie sobie pomyślą, że poważne państwa na świecie to są Chiny i Rosja” - podsumował.

Prawa strona życzliwa dla Trumpa

Politycy PiS, którzy do końca nie próbowali ukrywać, że ich sympatia w starciu Biden - Trump jest jednoznacznie po stronie odchodzącego prezydenta, nawet dziś nie potrafią z siebie wydusić jednoznacznie krytycznych głosów.

Witold Waszczykowski, były szef polskiej dyplomacji w rządzie PiS, wprawdzie wypowiadał się o niepokoju, jaki wywołują w nim przekazy z USA, ale źródeł ataku dopatrywał się w polityce Baracka Obamy.

View post on Twitter
View post on Twitter

Zwolennicy PiS nie przebierają w słowach

View post on Twitter
View post on Twitter

Absurdalne porównania propagandy TVP

Już w nocy na polskim twitterze szerokim echem odbił się wpis z portalu TVP Info. Pracownicy telewizji prorządowej zamieścili zdjęcie protestujących buszujących po Kapitolu i porównali je do zachowań polityków opozycji z grudnia 2016 roku.

View post on Twitter

Jeden z zaproszonych do komentowania wydarzeń w programie TVP Info, Tytus Ferenc z wydziału dziennikarstwa UJ, twierdził, że na Kapitol wdarła się Antifa przebrana za zwolenników Trumpa.

W porannych programach publicystycznych TVP, prowadzący pasmo Adrian Klarenbach,

próbował protestować, kiedy opozycja zarzucała, że PiS staje po stronie Trumpa. Jednocześnie jednak na profilu TVP Info cytowano wicerzecznika PiS Radosława Fogla, który również odnosił się do opozycji.

View post on Twitter

Po tym, jak na twitterze narastało oburzenie po wpisie w TVP Info, głos zabrał szef „Wiadomości” Jarosław Olechowski, który dalej brnął w kuriozalne polityczne porównania.

View post on Twitter

Odpowiedział mu polityk PO.

View post on Twitter

Witold Głowacki, dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej napisał:

View post on Twitter

Udostępnij:

Radosław Gruca

Pisał m.in. dla "Gazety Wyborczej", "Dziennika" i "Faktu"; współpracuje z kanałem Reset Obywatelski. Autor książki "Hipokryzja. Pedofilia wśród księży i układ, który ją kryje". Od sierpnia 2020 w OKO.press.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne