Syryjczycy w Niemczech, Ukraińcy w Polsce. Migrantom należy się wdzięczność i równość [ROZMOWA]
Migrantom należy się wdzięczność i akceptacja. To dzięki migracji z Turcji w Niemczech skrócono czas pracy i wydłużono urlopy. Dzięki polskim opiekunkom niemieccy seniorzy mają opiekę. A Polska w dużej mierze swój boom gospodarczy zawdzięcza migrantom z Ukrainy – mówi OKO.press dr Kamila Schöll-Mazurek z Europejskiego Uniwersytetu Viadrina.
Mamy miliony wyborców w Polsce, których członkowie rodzin wyjeżdżali za pracą, byli wykorzystani, poszkodowani, oszukani, czuli, że są traktowani gorzej – rozmowa z dr Kamilą Schöll-Mazurek z Europejskiego Uniwersytetu Viadrina, dyrektorką Polskiej Rady Społecznej w Berlinie, publicystką, autorką książek. Kamila Schöll-Mazurek zajmuje się migracją, szczególnie wewnątrz Unii Europejskiej.
Katarzyna Przyborska: 1 maja obchodziliśmy Święto Pracy oraz rocznicę dołączenia Polski do Unii Europejskiej. Od 22 lat jesteśmy obywatelami UE i możemy pracować, gdzie chcemy. Ale czy obywatele Unii Europejskiej są sobie równi?
Kamila Schöll-Mazurek: Rozmawiamy na Placu Żandarmerii w Berlinie, stolicy państwa, gdzie ponad 5 mln mieszkańców to obywatele innych krajów Unii Europejskiej. To prawda, że mamy w UE prawo do swobody przepływu osób i usług. Prawdą jest też, że największym beneficjentem tego prawa są tak naprawdę Polacy. Wielu z nas marzyło, żeby wyjechać do sąsiedniego kraju, który w latach 90. i później przedstawiany był jako kraj, w którym można więcej zarobić i wieść lepsze życie.

Komentarze