31 października 2017

"Szkoła nieprzyjazna dzieciom". Rzecznik Praw Dziecka wylicza piętrzące się problemy po reformie edukacji

Rzecznik Praw Dziecka stworzył długą listę nowych trudności, z którymi w wyniku reformy edukacji borykają się rodzice, uczniowie i nauczyciele. Przepełnione szkoły, przeładowane plany zajęć i programy nauczania, brak miejsca na szatnie i wf na korytarzach - to niektóre z nich

Po dwóch miesiącach wdrażania reformy edukacji nie cichną głosy krytyki wobec sytuacji w polskich szkołach. Rodzice zasypali Rzecznika Praw Dziecka skargami i prośbami o pomoc. Marek Michalak w wydanym 30 października 2017 roku stanowisku apeluje, by minister edukacji Anna Zalewska wsłuchała się w głosy niezadowolonych uczniów i rodziców. Ich relacje świadczą bowiem o tym, że szkoła po reformie przestała być przyjazna dzieciom, a przecież każda zmiana dotycząca szkolnictwa w centrum powinna stawiać dobro uczniów. Najwięcej głosów krytycznych przychodzi od rodziców siódmoklasistów. Podobne spostrzeżenia mamy w redakcji OKO.press - z pomocą czytelników i czytelniczek oraz grupy Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji od września staramy się monitorować sytuację w polskich szkołach.

Rzecznik Praw Dziecka stworzył długą listę nowych trudności, z którymi borykają się rodzice i uczniowie, a w konsekwencji także nauczyciele. Najczęściej sygnalizowane problemy to:

  • przepełnienie szkół podstawowych uzupełnionych o klasy siódme;
  • nauka w systemie zmianowym;
  • lekcje wychowania fizycznego odbywają się na korytarzach;
  • brakuje pomieszczeń do spożywania posiłków;
  • brakuje miejsca na szatnie, co dla uczniów oznacza konieczność noszenia ze sobą wszystkich podręczników i przyborów szkolnych;
  • przeładowanie planu zajęć - uczniowie zaczynają lekcje świtem, a kończą późnym popołudniem;
  • przeładowanie programu nauczania, które skutkuje obciążaniem uczniów zadaniami domowymi;
  • za duża ilość sprawdzianów;
  • za duży nacisk na tradycyjne formy nauczania przedmiotów - nauczyciele wykładają zamiast rozmawiać, a do tematów nie podchodzą problemowo.

Rodzice w listach do Rzecznika Praw Dziecka skarżą się, że ich życie rodzinne zostało podporządkowane szkole. Brakuje czasu na wspólne rozmowy i spacery, odpoczynek, sport, zabawę, relacje czy rozwijanie zainteresowań.

Pełna treść wystąpienia Rzecznika Praw Dziecka do Anny Zalewskiej tutaj.

Udostępnij:

Anton Ambroziak

Dziennikarz i reporter. W OKO.press od 2017 roku. Wcześniej pracował w kulturze i współtworzył trzeci sektor. Za pracę dziennikarską uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). Najchętniej pisze o usługach publicznych i prawach człowieka. Entuzjasta data journalism i human stories

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne