Szwedzki taniec ze skrajną prawicą. Jak Jimmie Åkesson i Szwedzcy Demokraci stanęli na progu władzy
Szwedzcy Demokraci zaczynali jako polityczny trędowaty z faszystowskim rodowodem i poparciem ułamka procenta społeczeństwa. Przez prawie 20 lat Jimmie Åkesson oczyszczał formację z radykalnych haseł i stopniowo przekształcał ją w drugą siłę szwedzkiej polityki. Dziś partia stoi u progu realnej władzy, a premier Ulf Kristersson sam zaprasza ją do rządu.
Żeby zrozumieć, czym jest dzisiejszy szwedzki taniec ze skrajną prawicą, trzeba cofnąć się o prawie 40 lat i przyjrzeć się partii, która jeszcze niedawno była politycznym trędowatym.
Szwedzcy Demokraci powstali w 1988 roku z połączenia kilku środowisk skrajnie nacjonalistycznych i antyimigranckich. Ich ideowi ojcowie wywodzili się z duńskiego ruchu Folkebevægelsen mod Indvandring (Ludowy Ruch Przeciwko Imigracji) oraz ze szwedzkich organizacji jawnie faszystowskich, m.in. Bevara Sverige Svenskt, czyli Zachować Szwecję Szwedzką.
W pierwszych latach swojego istnienia partia nie kryła swojego radykalnego charakteru. Jej działacze posługiwali się wprost hasłami o czystości etnicznej i demontażu demokracji parlamentarnej. Nic więc dziwnego, że przez długi czas Szwedzcy Demokraci byli traktowani przez wszystkie inne ugrupowania jako polityczny trędowaty. Media odmawiały zaprosin, a liderzy innych partii publicznie deklarowali, że z formacją nigdy nie usiądą do jednego stołu. W wyborach w 1994 roku partię poparło zaledwie 0,25 proc. Szwedów, co oznaczało, że była ona politycznym mikrobytem bez żadnego realnego wpływu na bieg spraw w kraju.

Komentarze