boty


PKW: zatajenie opłacanych botów i trolli jest nielegalne. Będą kary finansowe

Internetowe wpisy na zlecenie komitetu wyborczego, wytwarzane przez boty czy przez ludzi, muszą być podpisane, by było wiadomo, kto za nie zapłacił – ogłosiła Państwowa Komisja Wyborcza. Kampanijne wpisy, które nie zostaną oznaczone, naruszają prawo wyborcze. Grozi za to grzywna i pozbawienie subwencji. Na zdjęciu: Przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński

Jak wrobiono Platformę w ACTA2, czyli kto stoi za tą polityczną narracją w polskiej sieci

55 tweetów na minutę o ACTA2 pojawiało się w szczytowym momencie na polskim Twitterze, 12 września. Prawdziwe zainteresowanie sprawą wolności w sieci wykorzystano do akcji politycznej uderzającej w Platformę Obywatelską. Celem było przekonanie Polaków, że europarlamentarzyści PO zagłosowali za cenzurą w internecie, a dotknie ona każdego użytkownika sieci

#ToMyBoty – rozpaczliwy hejt zwolenników Jakiego, po zdemaskowaniu przez OKO.press botów w służbie PiS

Wystarczyło zidentyfikowanie kilku kont jako automatycznych botów wspierających kandydata na prezydenta Warszawy Patryka Jakiego, by wywołać gwałtowną akcję hejterską oraz doprowadzić do ujawnienia się na Twitterze 2,5 tysiąca kont tzw. „prawej strony”. Taką reakcję na mój artykuł może teraz wykorzystać opozycja