Jego serce wciąż biło, gdy mi je montowano. Lekarze mówili, że przeżyłam cudem [TAKA PANI URODA]
Poród był szybki, ale tuż po czułam się skrajnie wykończona. Zgłaszałam lekarzom, powtarzali, że to normalne. W domu zaczęłam kaszleć i pluć krwią. Trzy dni po powrocie z porodówki, karetka na sygnale zawiozła mnie do szpitala. Podobno serce mi wtedy omal nie pękło
Zawsze myślałam, że serce to tylko mięsień. Pompa, która tłoczy krew. Dopiero kiedy usłyszałam historie kobiet po zawale, po porodzie i po przeszczepie – zrozumiałam, że serce to centrum kobiecego życia, w sensie fizycznym i emocjonalnym. Serce kobiety bije dla wszystkich, tylko nie zawsze dla niej samej. Bo chorujemy inaczej, później trafiamy do lekarzy, częściej jesteśmy niezrozumiane.
„Taka pani uroda” to cykl osobistych opowieści kobiet o zdrowiu i ciele. O tym, co boli, co ratuje i co wciąż pozostaje przemilczane. To reporterskie felietony, w których staram się odpowiedzieć na pytanie: dlaczego kobiety żyją dłużej, lecz w gorszym zdrowiu?

Komentarze