Transkrypcje w całej Polsce! Jest historyczne rozporządzenie – wiemy, co dalej
To koniec wielomiesięcznego, politycznego impasu. Marcin Kierwiński i Krzysztof Gawkowski podpisali rozporządzenie umożliwiające dokonywanie transkrypcji aktów małżeństwa par jednopłciowych, które pobrały się za granicą. Przepisy wejdą w życie 22 sierpnia – i ukrócą dzisiejszy chaos, w którym jedne urzędy dokonują tłumaczeń od ręki, a inne – nie.
– Czuję się, jakbym komuś coś ukradła. A przecież to wcale nie jest tak. Jesteśmy z Elżbietą razem od prawie 30 lat. Trzy dekady czekałyśmy na to, aż państwo polskie w jakikolwiek sposób unormuje naszą sytuację i przestanie dłużej czynić nas niewidocznymi – mówiła dziś przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie pisarka Renata Lis.
20 marca 2024 roku wzięła ślub z Elżbietą Czerwińską. Od tamtej pory kobiety walczą w polskich sądach o uznanie ich małżeństwa i dokonanie transkrypcji dokumentu z Kopenhagi. – Od dwóch lat nie robię nic innego, tylko jestem rzeczniczką tej sprawy. Cały czas muszę opowiadać o swoim życiu i swoją własną biografię wystawiać dla opinii publicznej. A pragnę jednego: skupić się na sobie i swoim życiu. Bez zastanawiania się, czy jeśli umrę, to moja żona będzie miała prawo do mieszkania, spadku. A czy wcześniej będzie mogła się mną opiekować, czy będzie zmuszona do dalszej walki i machania lekarzom przed oczami naszym duńskim aktem ślubu. Bardzo, bardzo chciałabym zostawić ten strach za sobą – wyznała sądowi pisarka.
22 maja 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał ich zażalenie na decyzję wojewody mazowieckiego, który dwa lata temu odmówił im transkrypcji aktu małżeństwa. Choć w bliźniaczych sprawach tylko w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zapadło siedem wyroków (w WSA oraz NSA, sądzie wyższej instancji) nakazujących tłumaczenie dokumentu, w piątek sędzia Tomasz Janeczko nie wydał wyroku, skazując kobiety na kolejny tydzień czekania.

Komentarze