0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plDawid Zuchowicz / Ag...

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał dziś komunikat o obniżeniu kwoty dziennej okresowej kary pieniężnej nałożonej na Polskę. Zamiast miliona euro będziemy od dziś płacić 500 tysięcy euro.

Chodzi o postanowienie TSUE z 14 lipca 2021 dotyczące przepisów dyscyplinarnych sędziów. Trybunał zdecydował wtedy, że do czasu rozstrzygnięcia Polska powinna m.in.:

  • powstrzymać Izbę Dyscyplinarną przed orzekaniem w sprawie o uchylenie immunitetu;
  • zawiesić skutki wydanych w takich sprawach postanowień (zakaz orzekania rozciąga się także na sprawy dotyczące statusu sędziów);
  • zawiesić szereg przepisów ustawy „kagańcowej” (pozwala wszczynać dyscyplinarki wobec sędziów, którzy badają, czy pozostałe sądy są niezawisłe i bezstronne m.in. na podstawie kryteriów ustalonych przez UE);
  • zawiesić przepisy, które przyznawały nowej Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych wyłączne kompetencje do badania zarzutów braku niezawisłości sędziego lub braku niezależności sądu.

W związku z ignorowaniem tych zaleceń przez polski rząd TSUE nałożył 27 października 2021 roku kary dzienne w wysokości miliona euro. Kary również były przez długi czas ignorowane przez polskie władze. Sytuacja zmieniła się w momencie, gdy Komisja Europejska postanowiła zawrzeć sens postanowienia TSUE w kamieniach milowych polskiego Krajowego Planu Odbudowy. Ostatecznie po miesiącach negocjacji z Komisją Europejską oraz z Solidarną Polską PiS w czerwcu 2022 roku uchwalił ustawę likwidującą Izbę Dyscyplinarną, oraz wprowadzającą nową instytucję – testu bezstronności i niezawisłości.

OKO.press od początku alarmowało, że ustawa nie spełnia ani wymogów zawartych w kamieniach milowych, ani postanowienia TSUE:

Przeczytaj także:

Na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego czeka kolejna ustawa reformująca system dyscyplinarny sędziów, wynegocjowana z KE późną jesienią 2022 roku. Dopóki TK nie wyda wyroku, ustawa nie wejdzie w życie, a w mocy pozostaną przepisy z czerwca 2022.

Pomimo świadomości, że polskie prawo wciąż nie odpowiada wymogom postanowienia, Polska wystąpiła 10 marca 2023 do Trybunału z wnioskiem o uchylenie lub o zmianę okresowej kary pieniężnej. Rząd podnosił w piśmie, że „w konsekwencji wprowadzenia zmian w prawie [Polska] zastosowała się w pełni do zobowiązań ciążących na niej na mocy środków tymczasowych".

TSUE docenił rozwiązanie Izby Dyscyplinarnej

Wiceprezes TSUE uznał, że „środki wprowadzone przez Polskę po podpisaniu postanowienia nakładającego dzienną okresową karę pieniężną mogą w znacznej mierze zapewnić wykonanie środków tymczasowych wskazanych w postanowieniu z dnia 14 lipca 2021 roku. W szczególności wskazał, że

Polska uchyliła przepisy przyznające Izbie Dyscyplinarnej określone uprawnienia do orzekania w przedmiocie statusu sędziów oraz że izba ta została zniesiona.

Wiceprezes podkreślił też, że „szereg środków przyjętych przez Polskę skutkowało wzmocnieniem środków prawnych przysługujących sędziom, których dotyczyły orzeczenia Izby Dyscyplinarne lub ułatwieniem, w niektórych sytuacjach, badania spełniania wymogów dotyczących niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy" – czytamy w postanowieniu.

Samo rozwiązanie Izby Dyscyplinarnej to jednak środki niewystarczające do wycofania kary dziennej, jak podkreślił Trybunał.

Niepełne wykonanie postanowienia

„Wiceprezes zauważył w szczególności, że skutki orzeczeń Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego zezwalających na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej lub jego zatrzymanie nie zostały zawieszone, a w każdym razie nie w sposób natychmiastowy" – głosi komunikat.

Chodzi o sprawę sędziego Igora Tuleyi, którego Izba Dyscyplinarna zawiesiła w listopadzie 2020, uchylając mu jednocześnie immunitet, by mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. W jego przypadku środki tymczasowe TSUE powinny mieć automatyczne zastosowanie, tymczasem sędziego nie dopuszczano do pracy, ignorując nie tylko postanowienie Trybunału, ale także wyroki polskich sądów.

Ostatecznie powołana ustawą czerwcową nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej 29 listopada 2022 roku odmówiła wydania zgody na zatrzymanie sędziego Tulei oraz uchyliła jego trwające dwa lata zawieszenie, orzekając, że nie złamał prawa. IOZ podkreślała, że odwieszając sędziego, wykonuje orzeczenie TSUE, co jest obowiązkiem każdego organu i każdego sądu w Polsce.

Sprawa uchylania skutków orzeczeń to tylko jeden z niespełnionych punktów. TSUE wskazał także wprost, że „Polska nie wykazała całkowitego i skutecznego zawieszenia stosowania przepisów krajowych zakazujących sądom krajowym badania spełniania wymogów Unii dotyczących niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy, ani środków umożliwiających pociągnięcie do odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego, który przeprowadził to badanie. W ocenie wiceprezesa Polska jedynie częściowo zawiesiła stosowanie przepisów przekazujących do wyłącznej właściwości Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego rozpoznawanie zarzutów braku niezawisłości sędziego lub braku niezależności sądu" – czytamy.

Jeśli w życie wejdzie nowa ustawa, to zarzut dotyczący rozpoznawania zarzutów o brak niezawisłości sędziego przez IKNiSP SN odpadnie z listy niewykonanych zaleceń. Nie zmieni się natomiast kwestia przepisów kagańcowych, które wciąż obowiązują i nie zostały wykasowane nawet w styczniowej nowelizacji. Nadal pozostaje w mocy art. 107 par. 1 pkt 2 i 3 prawa o ustroju sądów powszechnych, mówiący o kwestionowaniu statusu sędziego, prawidłowości jego powołania oraz statusu organu konstytucyjnego, czyli neo-KRS. I rzecznicy dyscyplinarni Zbigniewa Ziobry wciąż z tych przepisów korzystają.

Ponad 2,5 miliarda

„Zmiana lub uchylenie takiego środka nie działa jednak wstecz" – podkreśla TSUE. Oznacza to, że wszystkie naliczone do tej pory kary nie będą w żaden sposób pomniejszane. W tej chwili to już prawie 2,5 miliarda złotych.

Polska kar nie płaci. Są one potrącane z transz wypłacanych środków przez Komisję Europejską.

Do tej pory straciliśmy już w ten sposób ponad 1,7 miliarda złotych.

Wyrok wydany zostanie 5 czerwca. Do tej pory więc z każdym dniem rachunek będzie wzrastał o kolejne pół miliona euro dziennie.

W grudniu 2022 rzecznik generalny TSUE Anthony Michael Collins wydał opinię w sprawie skargi Komisji, oceniając, że polskie przepisy dyscyplinarne naruszają prawo UE. TSUE oczywiście nie jest opinią związany, ale należy się spodziewać, że wyrok będzie z nią zgodny.

;

Udostępnij:

Dominika Sitnicka

Absolwentka Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym. Pisze o praworządności, polityce i mediach.

Komentarze