0:00
10 października 2019

TVP zapowiada "dokument" #inwazjaLGBT. Jest odpowiedź: 13 października zrobimy inwazję na lokale wyborcze

"Kulisy, cele, metody, pieniądze, czyli jak działa inwazja LGBT" - tak TVP zapowiada materiał o Marszach Równości, efekt infiltracji KPH przez podstawioną wolontariuszkę, której akcję OKO.press opisało we wrześniu. W odpowiedzi powstał hasztag #inwazjaLGBT, pod którym internauci deklarują solidarność z osobami LGBT. KPH podaje informację o swoich wydatkach

Wydrukuj

Akcja "dziennikarstwa śledczego" TVP doczekała się publikacji.

Miesiąc po tym, jak OKO.press opisało próbę infiltracji Kampanii Przeciw Homofobii, a później ujawniło, że stoją za nią pracownicy TVP, portal TVP info i "Wiadomości" TVP hucznie zapowiedziały premierę filmu "Inwazja LGBT".

Dokument - jak określa go nadawca - ma być wyemitowany 10 października o godz. 20:05 na antenie TVP 1.

Przypomnijmy, że 6 września 2019 w OKO.press opisaliśmy, jak do KPH – organizacji, która od 18 lat działa na rzecz społeczności LGBT w Polsce - zgłosiła się Kasia - podstawiona wolontariuszka wyposażona w szpiegowski sprzęt (okulary z wmontowaną kamerą) i nagrywała wewnętrzne spotkania organizacji. Trzy dni po publikacji tekstu wróciła pod siedzibę KPH. Towarzyszyło jej trzech mężczyzn z kamerą telewizyjną. OKO.press ustaliło, że dwaj z nich - operator kamery i realizator dźwięku - od lat pracują w TVP, m.in. dla "Wiadomości".

TVP ujawnia "skandaliczne praktyki"

"Kto i w jakim celu finansuje marsze środowisk LGBT? Jakie mają metody i źródła finansowania?" - pyta prowokacyjnie w zapowiedzi portal TVP info.

Do zwiastuna dołączony jest też 14-sekundowy teaser nagrany ukrytą kamerą. Słyszymy na nim rozmowę Magdy, koordynatorki wolontariatu KPH i Kasi - podstawionej przez TVP wolontariuszki.

Magda opowiada o kosztach, które ponosi organizacja w związku z wyjazdem wolontariuszy na Marsze Równości poza Warszawą: przejazd, dieta w wysokości 30 zł i nocleg.

TVP w opisie skandalicznych w ich mniemaniu praktyk nazywa to "nęceniem". A dziennikarz TVP Przemysław Wenerski już w zapowiedzi filmu manipuluje: "Rozmowa z organizatorami »spontanicznych« marszów równości, jakie od tygodni pojawiają się w polskich miastach. (...) Będzie się działo...".

View post on Twitter

Teza pseudodokumentu nagranego ukrytą kamerą przez TVP nie jest trudna do odgadnięcia. Na podstawie rozmów z KPH, która zresztą nie zajmuje się organizacją żadnego z Marszy Równości w Polsce, dziennikarze będą dowodzić, że cała społeczność LGBT jest „sterowana”. A na każdego, kto da się złapać tęczowym aktywistom w sidła czekają frukty: darmowy przejazd i 30 zł dniówki.

Szokować mają też obrazy. Już w czołówce pojawiły się zlepki zdjęć uczestników Marszy Równości. Czy polskich? Nie, to zdjęcia z niemieckich Parad. Na pierwszym planie widać skąpo ubranych mężczyzn w lateksowych uprzężach. Podobne obrazki, które mają świadczyć o rozpasaniu seksualnym i zgorszeniu na tęczowych pochodach, napędzają homofobiczne fantazje od wielu lat. I to nie tylko w Polsce.

KPH: 60 wolontariuszy w 13 marszach. Koszt: 6 tys.

Kampania Przeciw Homofobii w wydanym 9 października oświadczeniu zaznacza, że nie rozumie, dlaczego działania zgodne z prawem są dla TVP sensacyjne. "Obowiązkiem pracodawcy jest pokrycie kosztów transportu i wyżywienia, gdy pracownik wykonuje swoje zadania poza miejscem pracy. Respektujemy prawo i wywiązujemy się ze stawianych naszej organizacji obowiązków" - piszą.

Podkreślają też, że najważniejsza jest dla nich transparentność, dlatego do oświadczenia dołączyli tabelkę z kosztami, które organizacja poniosła w roku 2019 w związku z wyjazdami na Marsze Równości. Na udział 60 osób w 13 tęczowych pochodach organizacja wydała łącznie 6,255 zł 40 gr.

#InwazjaLGBT to ja

Kampania Przeciw Homofobii w oświadczeniu pyta, w jakim celu za pieniądze podatników TVP organizuje prowokacje dziennikarskie, skoro informacje, które chce uzyskać są jawne.

Na zapowiedź filmu reagują internauci. Na twitterze pod hasztagiem #InwazjaLGBT publikują swoje zdjęcia z opisami. Większość z nich jest prześmiewcza, część wyraża solidarność z LGBT. Są też przejmujące głosy, jak post Lili, która

ma dość strachu o swoje zdrowie, gdy na ulicy chwyci dziewczynę za rękę.

Wbrew założeniom twórców filmu, akcja #InwazjaLGBT może mieć też nieoczekiwany walor zachęty do udziału w wyborach. W wielu postach mowa o tym, by 13 października zrobić "inwazję na lokale wyborcze" i "zagłosować na miłość".

OKO.press wybrało 10 postów:

  • "Niedługo minie 30 lat odkąd dokonałam #inwazjaLGBT na Polskę. Innymi słowy, urodziłam się w polskiej, katolickiej rodzinie jako osoba LGBT. Czy to zagraża innym? Może. Poprawianiem błędów w angielskim i ciąganiem turystów po Krakowie";
  • "Mam nadzieję, że 13 października odbędzie się #InwazjaLGBT na lokale wyborcze i zagłosujecie zgodnie ze swoimi przekonaniami";
  • "Elo, jestem Maja, jestem transpłciową kobietą i jestem gotowa, aby zacząć #inwazjaLGBT. Wasze kamienie, butelki i petardy odbiją się od mojego pancerza, ale wasze słowa trafiają do tysięcy dzieciaków, które potrzebują miłości, nie wyzwisk. #jestemLGBT i jesteśmy u siebie!";
  • "Witam serdecznie wszystkich ponownie, #jestemLGBT i właśnie przeprowadzamy tęczową #inwazjaLGBT na twittera, żeby pokazać wam, że jesteśmy normalnymi ludźmi, którzy żyją, czują i kochają tak samo jak wy";
  • "Co prawda nie #JestemLGBT , ale mogę zostać waszym szturmowcem w #InwazjaLGBT , powiedzcie tylko do którego WKU się zgłosić. Jesteście super!";
  • "Nazywam się Lila i mam dość strachu o zdrowie moje i moich bliskich przez to, że trzymam dziewczynę za rękę na ulicy, więc dołączam się do #inwazjaLGBT #jestemLGBT";
  • "#InwazjaLGBT no cześć to ja. od jakichś 17 lat prowadzę inwazję na polskie, katolickie rodziny, za co hojnie płaci mi Soros. A i bym zapomniał, jeśli tylko możecie, idźcie na wybory, żeby głosować na miłość";
  • "Nie, nie #jestemLGBT, ale program #inwazjaLGBT, puszczony w telewizji publicznej w czwartek tuż przed wyborami, to tak ordynarna, Putinowska szczujnia, że nie mogę nie wyrazić solidarności z tą grupą. Wroga ludu sobie władza znalazła";
  • "Tak, to ja. Jestem częścią #inwazjaLGBT i sieję zamęt gdziekolwiek się pojawię. Czy to górskim szlaku czy na nurkowaniu";
  • [zdjęcie na koniu] Nadciąga tęczowa jazda polska! #InwazjaLGBT;

Akcja #InwazjaLGBT przypomina poruszenie, które wywołała homofobiczna kampania "Gazety Polskiej" z naklejkami z hasłem: "strefa wolna od LGBT". W odpowiedzi w social mediach posypały się tysiące postów z hasztagiem #JestemLGBT, a ich przesłanie było jedno: "jesteśmy ludźmi, nie ideologią".

Udostępnij:

Anton Ambroziak

Dziennikarz i reporter. W OKO.press od 2017 roku. Wcześniej pracował w kulturze i współtworzył trzeci sektor. Za pracę dziennikarską uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). Najchętniej pisze o usługach publicznych i prawach człowieka. Entuzjasta data journalism i human stories

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne