Prawa autorskie: Aleksandra Perzyńska/OKO.pressAleksandra Perzyńska/OKO.press
05 grudnia 2021

W szpitalu w Hajnówce zmarła 38-letnia migrantka z Kurdystanu. Osierociła pięcioro dzieci

Kobieta od kilku tygodni przebywała w szpitalu w stanie krytycznym w wyniku hipotermii. Gdy ją znaleziono, temperatura jej ciała wynosiła 27 stopni. Straciła ciążę. Pięcioro osieroconych przez kobietę dzieci znajduje się wraz z ojcem w ośrodku białostockiej Fundacji Dialog

Wiadomość o śmierci Avin Ifran Zahir - taką wiadomość przekazał dziś reporter TOK FM Jakub Medek oraz posłanka Lewicy Daria Gosek-Popiołek. Kobieta trafiła do placówki kilka tygodni temu po tym, jak wraz z rodziną znaleźli ją działacze Grupy Granica oraz Medycy na granicy.

"Kilkanaście dni temu rodzina przekroczyła polską granicę. Spędzili w lesie siedem dni (trzy po stronie białoruskiej, cztery po naszej). W polskim lesie stan Kurdyjki w ciąży zaczął się pogarszać. Kiedy rodzinę odnaleźli wolontariusze organizacji pozarządowych, kobieta krzyczała z bólu. Kontakt z nią był bardzo utrudniony. Aktywiści wezwali pogotowie. Murad [mąż kobiety - red.] i dzieci trafili do placówki SG, skąd ich zabraliśmy (w ramach umowy o świadczeniu pomocy instytucjonalnej). Zapewniamy rodzinie wszystko, czego potrzebują. W tym pomoc psychologiczną" - informowała 25 listopada białostocka Fundacja Dialog.

W szpitalu kobieta była nieprzytomna. Jak podają aktywiści, powodem ciężkiego stanu zdrowia była hipotermia. Gdy ją znaleziono, temperatura jej ciała wynosiła zaledwie 27 stopni. Avin Ifran Zahir była także w zaawansowanej ciąży (24-26 tydzień), straciła dziecko już w szpitalu. Jego pogrzeb [na zdjęciu] odbył 23 listopada na cmentarzu Gminy Muzułmańskiej w Bohonikach. Rodzice chcieli nadać chłopcu imię Halikari.

Kilka dni po pogrzebie grób chłopca odwiedził ojciec wraz z piątką dzieci.

View post on Facebook

Kilkanaście ofiar kryzysu humanitarnego

Avin Ifran Zahir jest kolejną ofiarą kryzysu humanitarnego na granicy. Według dostępnych informacji na terenie Polski zmarło już kilkanaście osób. O pierwszych trzech zgonach Straż Graniczna poinformowała 19 września.

Zdarza się, że migranci, którzy trafiają do polskich szpitali są po wypisie wypychani przez Straż Graniczną z powrotem na Białoruś. Tak było według relacji rodziny w przypadku 24-letniego Syryjczyka o imieniu Issa Jerjos. Zwłoki młodego mężczyzny znalazł 13 października policyjny patrol w polu w okolicy wsi Klimówka.

Wiele z ofiar kryzysu spoczywa na cmentarzu w Bohonikach. Tylko w listopadzie oprócz dziecka Avin Ifran Zahir pochowano tam między innymi 37-letniego mężczyzny z Jemenu, 19-latka z Syrii oraz mężczyznę o nieznanej tożsamości.

Udostępnij:

Dominika Sitnicka

Absolwentka Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym. Pisze o praworządności, polityce i mediach.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne